Ja lubię mieć gość ale jak urodziłam to przez tego covida nikt nie mógł do mnie do szpitala przyjść a byłam dość długo
Nie zrobiłam i teraz bardzo żałuje
ja też lubie odwiedziany, jednak u mnie troche sie zawiodłam w czasie ciazy, bo ciaża przelezana a tak naprawde nie wiele osób sie zainteresowało jak sie czuje tak naprawde w tym okresie jedna osoba do mnie czesto przyjeżdzała w dodatku z anglii, zaraz po wyjsciu ze szpitala po 10 dniach pobytu od razu dostałam telefon kiedy moga sie wszyscy zjechać.
Kiedyś fajne określenie napisała Anabana co do odwiedzin zaraz po porodzie;D
Aniss tak to właśnie jest ze ciąża i dziecko weryfikuje wszystkich znajomych zostają tylko te osoby, które naprawdę Cię lubią i twoje towarzystwo, u mnie było to samo w ciąży I teraz też tak jest.
U mnie to samo zostali sami prawdziwi przyjaciele
No w czasie covida to niby fajnie i niefajnie że ludzie się nie zwalali na głowę. Ma to swoje plusy i minusy. Ale fakt potem można zweryfikować komu zależy na znajomości a komu nie.
Jak ktoś uważał to myślę że nie było problemu z tym czy był aktualnie covid czy nie na badania też się chodziło czy do przychodni w covida czasach
W czasach pandemii było ciężko w ogóle coś zorganizować więc raczej taki kilku osobowe w domu spotkania ale to rzadko a co dopiero w restauracji jak restrykcje były
No my ze względu na covida niestety długi czas musieliśmy odwlekać chrzest święty co było na naszą niekorzyść bo chcieliśmy ochrzcić dziecko jak będzie małe a jednak jak już była większa były większe problemy w kościele i płacz niestety bo za długo to trwało jeśli chodzi o całą uroczystość to i tak wyszło w porządku :)
LL!a właśnie o to chodzi tylko takie troche przykre jak ledwo wyleziesz ze szpitala i już smsy o przyjazd, albo głupie gratulacje jak przez prawi rok zero odzewu;)
co do Chrztu tez uważam ze łatwiejjest zmłodszymi maluhami takei które nie raczkuja nie chodza;)
No ja sobie myślę że najlepiej chrzest jak dziecko ma 2-3 miesiące bo wtedy jeszcze jest w miarę grzeczne i śpi dużo. Potem snu jest coraz mniej. Wszystko co interesuje i robi się problem żeby tą godzinę wytrzymać w kościele.
Mój synek miał chrzest w wieku 4 miesięcy w sumie chcieliśmy szybciej ale przez pandemię nie było możliwości i musieliśmy przełożyć. W sumie lepiej jak dzidziuś ma te 2 miesiące przynajmniej
Też zależy od pory roku, w lecie to miesięczniaka na spokojnie można byłoby ochrzcić :) my chrzciliśmy na majówkę, mała miała akurat skończone 3 miesiące, moża ją było trochę lżej ubrać :) na początku nie chciała spać, zasnęła dopiero po jakiś 15 minutach mszy i sam chrzest też przespała :D
Najlepiej chyba chrzcić dziecko które jeszcze nie ucieka jednak i nie nogi po całym kościele :) ja bym już drugi raz tak długo nie zwlekała z chrzcinami tylko od razu bym chrzciła bo potem dziecko jest zdecydowanie za duże na taką uroczystość
Tak najlepiej i jest w miarę spokojne na mszy wtedy nasz przespał cała mszę
tak to zależy od pory roku bo w lecie nie ma problemu, natomiast w zimie to różnie bywa czasem kościół nie jest ogrzewany to strach by dziecko nie zmarzło i się nie rozchorowało. Moja córka urodziła się w maju to na spokojnie my mieliśmy miesiąc później.
No w zimie cieżko
Wydaje mi się że jak faktycznie jest zima to grzeją w tych kościołach przynajmniej u nas zresztą jak jest więcej ludzi w kościele to się robi cieplej
U nas niby grzeją w kościele ale kościół jest duży więc i tak jest chłodno. U nas córcia na chrzcie będzie miała trochę ponad 3 miesiące więc myślę że to ok wiek. Będzie na rękach więc raczej nie powinna płakać.
My chrzciliśmy na majówkę a w kościele było chłodno. Dużo zależy od kościoła, czy mniejszy czy większy