Jak wspierać mamy w połogu?

Super, że miałaś obok bliskie osoby :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

1 polubienie

Warto porozmawiać wcześniej o tych oczekiwaniach. Trzymamy mocno kciuki :heart:

1 polubienie

Ja też miałam 31 jeden lat jak urodziłam drugą córkę a jak miałam 32 synka także to nie jest za późno ale moja mama mi też mówiła że ona w moim wieku już dawno nas troje miała.

Czasy sie zmieniły :wink: nie można patrzeć na to co było kiedyś :blush:

U nas się trafiło, że prababcia mojej córki ma 69 lat, dwie kolejne 80, a pradziadek 82 :smiling_face::heart:

Dokładnie, teraz czasy takie że młodzi zanim się zdecyduja na dziecko wolą mieć stabilną sytuację - a o taką przed 30 ciężko :grinning:

To prawda, takie czasy, że człowiek chce jakoś zaplanować to wszystko i ogarnąć swoje życie prywatne i zawodowe na tyle żeby osiągnąć jakąś stabilizację i móc zapewnić maluchowi wszystko co najlepsze :blush:

Kiedyś myślałam, o matko 30 lat i pierwsze dziecko, to przecież strasznie późno, ja tak nie chcę, a ostatecznie i tak, tak właśnie się stało i u mnie :sweat_smile:

No ja czasem myśle, ze super byłoby urodzić w wieku 25 lat, ale jak patrze wstecz no dobra dalibyśmy sobie z mężem radę, ale jednak byłoby nam ciężej niż teraz kiedy mamy już swój dom i stabilniejsza sytuację finansową :grinning::hugs:

Oczywiście! Dać radę na pewno by się dało, bez wątpienia :blush: jednak właśnie ta stabilniejsza sytuacja, własny kącik, daje taki spokój i mam wrażenie lepszą gotowość na tego małego człowieczka :heart_eyes:

Ja urodziłam syna jak miałam 25 lat i drugiego w wieku 28 i szczerze mówiąc lepiej się czułam w tej całej sytuacji jak byłam młodsza . Osobiście podziwiam kobiety które decydują się na macierzyństwo w późniejszych latach

1 polubienie

No widzisz, a ja podziwiam kobiety, które zostają mamami wcześniej, po prostu każda z nas jest na innym etapie, każda droga jest inna i każda ma swoje plusy i minusy :grinning::hugs:

1 polubienie

Zgadzam się z tobą :wink:

Oczywiście że tak każdy planuje ciążę wtedy kiedy uważa że to właściwy czas , czasami zdarza się że jest to niespodzianka wcześniej niż się planuje ale uważam że kiedy by się nam nie przytrafiło urodzić zawsze sobie damy radę. Nawet jeśli uważamy że za wcześnie bo były inne plany osobistego rozwoju ale czy jak odchowamy bobasa nie możemy dalej tych planów realizować?

Tak jak pisałam wyżej, dalibyśmy sobie z mężem radę, ale jednak byłoby nam ciężej niż teraz :grinning:

Realizować można się nawet mając dziecko, ale ja bardziej myślałam o naszej sytuacji finansowej i mieszkaniowej bo te kwestie naprawdę robią różnicę przy planowaniu malucha :hugs::grinning:

1 polubienie

Też tak sądzę! :blush: Czasami patrzymy na kogoś z boku i zastanawiamy się jak on sobie daje radę? Jakim cudem to wszystko ogarnia? Ale prawda jest taka, że jeśli człowiek jest już w jakiejś sytuacji to da się wszystko ogarnąć.

Ja też podziwiam kobiety, które np zostają mamami w okolicach 40. Mam wrażenie, że to już byłoby nie na moje siły :rofl:
Ale młode macierzyństwo też ma swoje plusy i minusy. Ja miałam 24 jak zaszłam w ciążę, 25 jak urodziłam i też był jeszcze czas, że chciałoby się pójść do baru, posiedzieć, pogadać, a tu trzeba wracać do maluszka :rofl: ale jednak nie zamieniłabym tego już na nic innego :heart:

1 polubienie

Oj, jakbyśmy miały tak patrzeć to macierzyństwo w każdym wieku ma swoje plusy i minusy, czy to jak się ma 20, 30 czy 40+ lat :smiley:
Moi rodzice zostali rodzicami w wieku 21 lat, nie było im łatwo, bo młodzi, budowali się, mieszkali na kupie itd, długo by wymieniać, a jak ja się urodziłam po 20 latach to już było im wszystko jedno, moglby się i trojaczki urodzić :sweat_smile: wszystko mieli, żyli stabilnie, dom, praca, starsze dzieci dorosłe więc mną się głównie rodzeństwo zajmowało, mama była tylko potrzebna do tego żeby dać cyca :sweat_smile:

Wiadomo, każdy wiek ma swoje zalety i wady. Ważne jest, żeby po prostu pod siebie wybrać, co nam bardziej pasuje :sweat_smile:

1 polubienie

Ja miałam 18 lat jak jak urodziłam córkę i 32 jak urodziłam syna. Zdecydowanie wolała bym być z córką w ciąży bo to dużo szybciej się do siebie doszło i w ogóle wszystko. Skończyłam studia, mam pracę w swoim zawodzie no i córka teraz może mi syna przypilnować :rofl::rofl:

Dokładnie tak :grin:
Powinien Wam, że mam 7-miesięcznego synka w domu i dzisiaj stwierdziłam, że w sumie to mogłabym już być w kolejnej ciąży, gdyby nie to, że chciałabym jednak trochę popracować :sweat_smile:

2 polubienia