Jak wspierać mamy w połogu?

Ja miałam takie same myśli, odkąd córka się w sumie urodziła :rofl::rofl:przeszło mi trochę przy kolkach, a później znów wróciło :rofl::rofl: no i jednak stanęło na tym, że wróciłam do pracy :sweat_smile:

1 polubienie

Może to po prostu kwestia tego, że jak się siedzi tyle czasu w domu z dzieckiem to już człowiek zaczyna tęsknić za ludźmi i pracą :sweat_smile:

Chyba coś w tym jest, że po prostu tęskno za tym środowiskiem, ludźmi, aktywnościami związanymi z pracą :slight_smile: w sumie można to porównać trochę do przymusowego home office podczas pandemii, tylko z tym że tak czy tak się pracowało ale bez towarzystwa, w zamknięciu :sweat_smile:

Ojjj niby tęskniłam, ale teraz jak jestem w pracy, to męczą mnie wyrzuty sumienia straszne, że wróciłam szybciej :hear_no_evil:

Ja mam o tyle dobrze, że aktualnie wymieniamy się z mężem i w niektóre dni pracuję ja, a w niektóre on. Teraz siedzę bite dwa tygodnie z małym i później ja będę pracować dwa tygodnie i już tak tęsknie do ludzi :see_no_evil:

Niestety niezbyt pozytywnie wspominam polog ale zawsze pocieszeniem byl maz ktory wrocil z pracy i telefon do mamy, nawet.wizyta patronazowa poloznej byla czyms pocieszajacym :slight_smile: Kazda "pomoc"ze strony meza byla jak zbawienie. Niestety nie mialam mozliwosci zeby ktos inny przyjechal pomoc a tez nikt sie nie oferowal.

1 polubienie

Super, że miałaś takie wsparcie :smiling_face_with_three_hearts: Dla mnie też mąż jest największym wsparciem! Bo z pozostałymi członkami rodziny to bywa różnie…

Fajnie gdy ktoś pomoże wykonywać obowiązki domowe tak, aby wtedy gdy dziecko śpi, mama też mogła odpocząć. Taki ugotowany obiad potrafi zdziałać wiele, bo to dodatkowa godzina do odpoczynku dla mamy w połogu.

Mnie właśnie najbardziej wzruszyło gdy odwiedziła mnie moja przyjaciółka i przywiozła wielką torbę pełną jedzenia :face_holding_back_tears: Każdy obiad w tym okresie jest na wagę złota!

Ja to jestem bardzo ciekawa jak u mnie towarzystwo się spisze :slight_smile: muszę być przygotowana na wszystko, ale bardziej nastawiam się na samodzielności, niestety…

1 polubienie

Ja mam taką kochaną teściową, kiedy może to wpada nam pomóc czasem ratuje obiadem bo mówi że sama nie przejje tego a my i tak dużo obowiązków mamy z dziećmi dlatego powinniśmy odpoczywać a onna nam obiad przyniesie​:hugs::sweat_smile:

1 polubienie

Super, naprawdę fajna masz teściową i miło,że chce pomóc :smiley: u nas moja mama tak nam pomaga:D

U mnie nikt nie potrafił mnie wspierać tak jakby zapomnieli że ciężkim okresem dla kobiety jest połóg, gdzieś tam teraz wspominając o tym wiem że sama dla siebie byłam ogromnym wsparciem. :slightly_smiling_face:

Współczuję ci że nie masz takich osób, powiem ci że ludzie coraz bardziej są samolubni , nie chcą pomóc nawet na chwilę bo trzeba się wysilić masakra . Ja jak dzieciaki moje będą miały dzieci będę im pomagać na tyle ile będę mogła, wiadomo nie będę nachalna jesli nie będą chcieli ale w pierwszych tygodniach każda mama potrzebuje odrobinę wytchnienia.