Ja miałam takie same myśli, odkąd córka się w sumie urodziła ![]()
przeszło mi trochę przy kolkach, a później znów wróciło ![]()
no i jednak stanęło na tym, że wróciłam do pracy ![]()
Może to po prostu kwestia tego, że jak się siedzi tyle czasu w domu z dzieckiem to już człowiek zaczyna tęsknić za ludźmi i pracą ![]()
Chyba coś w tym jest, że po prostu tęskno za tym środowiskiem, ludźmi, aktywnościami związanymi z pracą
w sumie można to porównać trochę do przymusowego home office podczas pandemii, tylko z tym że tak czy tak się pracowało ale bez towarzystwa, w zamknięciu ![]()