Jak ubieracie niemowlaki

Mój ma odwrotnie :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:

A w sumie mój też ma zawsze skarpetki ale dlatego że w laczkach nie chodzi tylko w trampkach , a ponosimy to też każe mi zakładać skarpetki i laczki ale to przez teściową bo do nich zawsze wejdę to od razu mi dają laczki a ja i tak je zawsze nie wiem gdzie zostawię

To znaczy jak? Że nie chce smarować u ubierać czapeczki?

@Anetteso_gmail.com w sensie że twój mąż nie lubi chodzić bez skarpetek? No mój na plażę pójdzie w klapkach ale w tenisówkach czy adidasach zawsze ma skarpetki

Że nie chce smarować a ja jestem tą co ciągle zakrywa przed słońcem

Haha ja też zakrywam ale nie robię z tego dramatu ale on ściga i mnie i syna :baby: jakoś tak się boi tego słońca i opalenizny u dziecka ale nie i dobrze, mały ma czas na słone a teraz ma delikatną skórę

Rozumiem…:face_with_peeking_eye::sweat_smile: Choć w sumie nie :rofl: no bo jak jest upał ponad 30 stopni i ktoś mówi że dziecku pewnie zimno zamiast pewnie za gorąco to jednak tego nie rozumiem :stuck_out_tongue_winking_eye::rofl::rofl:

@Michaska aaa to akurat ochrona ciała i główki więc w sumie fajnie że tego pilnuje :grinning: chociaż może nie aż tak do przesady, że Cię pilnuje :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

Mnie pilnuje z kremami bo był czas że miała małą obsesje na punkcie opalania Ila mąż boi się czerniakow więc w sumie to dobrze że mnie pilnował i ściąg … teraz nie mam czasu na opalanie więc wszystko się unormowało

Dokładnie tak jest. Na plażę ostatecznie zdejmuje ale jakby robił to za kare :laughing::laughing::laughing:

1 polubienie

Rozumiem, no wiadomo że opalenizna wygląda pięknie, ale jednak trzeba ostrożnie z tym nadmiarem słońca, dbać o tę ochronę, więc w sumie dobrze robił, że trochę Cię ścigał :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

Nooo tak, ja zawsze musiałam być mega opalona. Potrafiłam leżeć na balkonie lub plaży jak jaszczurka na głazie :rofl:

Hahaha :sweat_smile: jejku :grinning: ja zawsze chciałam być tak ładnej opalona ale nigdy nie miałam cierpliwości tyle leżeć :stuck_out_tongue_winking_eye::rofl:

Eeeeee to ja potrafiłam leżeć plackiem na największym słońcu i się obracałam by równo się opalić … ale wiem że to było głupie i niezdrowe. Ale fakt faktem słońce mi nie przeszkadzało i dawałam radę. Ale teraz po porodzie jak idę na słońce i są te upały to nie jestem już w stanie na tym słońcu siedzieć…. Chyba się zestarzałam :face_with_peeking_eye::crazy_face: sama nie wiem jak ja zadawałam rade :rofl:

1 polubienie

Hahaha :sweat_smile: ale ogólnie coś w tym jest że z wiekiem trudniej znosi się wszelkie upały i przebywanie na słońcu, widzę po sobie :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

Oj tak zdecydowanie :grin::grin:

1 polubienie

Ja i tak smarowałam się spf wgl użyłam na twarz cały rok spf

Ja też używam przez cały rok

1 polubienie

U mnie od porodu tak jest :rofl: czyżbym tak się zestarzała aż w ciągu tych 2 lat?

Ja właśnie przed porodem to codziennie teraz trochę gorzej mi to idzie

No ja też jeśli już opalałam się to smarowalam się, bo wiadomo jednak ochrona jest i trudniej o poparzenie słoneczne :wink:

Tak ja też się smarowałam kremem z filtrem np 6 albo 15 …. I to jak w Grecji byłam na wakacjach. Raz to się takich bąbli nabawiłam na plecach ze masakra. Teraz to 50 albo 30 idzie w ruch