Jak ubieracie niemowlaki

Nie no for u po prostu dojrzałas do pewnych rzeczy :rofl::rofl:

Pewnie tak, alantoina też wynika z faktu że przyjaciolka mojej siostry lubiła się opalać i zawsze była opalona o każdej porze roku a teraz już jej nie ma. Czerniak złośliwy. 2 lata i po dziewczynie

Na poparzenia to ja aż tak się nie wystawiam na słońce a mimo to i tak zawsze używałam Spf przynajmniej na twarz cały rok. Mój tata za to np lubi się zjarać w wielkim słońcu na działce i nie ma jak mu przetłumaczyć żeby się schował, a weź takiego przekonaj do używania jakiegoś kremu no nie ma opcji. Mi już ręce opadają jak patrze jaki jest ciemny. Jescze jak to widze i ide go posmarować to się daje ale sam nigdy w życiu. Dalej się nie poddaje i ganiam go za to ale ja z góry wiem że to nic nie da

Na poparzenia słoneczne dobrze stosować pentanol w sprayu . Ja zawsze mam bo jak za bardzo jest czerwony mąż to go smaruje czy siebie. Daje fajną ulgę

Moja koleżanka z pracy miała go 2 lata temu ale na szczęście z tego wyszła. Wycięła sobie pieprza który jej przeszkadzał bo był pod ramiaczkiem od stanika i nawet chirurg mowil że aaaa wyśle do badania ale pieprzyk jak pieprzyk więc nawet jej nie będzie tych badań wysyłał bo tam na pewno nic nie wyjdzie. Ale wyszło. Dużo przeszła ale na szczęście żyje

@Kargaw Czyli w porę się udało. Teraz to raczej wysyłają wszystko co wytną w ramach profilaktyki do badań histopatologicznych…… to przyjaciółka siostry to poszła do dermatologa i ta stwierdziła że jej nic nie jest a ja bolał ten pieprz i jakaś maz tam była i dopiero poszła prywatnie i uciąć to jej wyszło ze 4 stopnia…. I już miała w węzłach chłonnych a to jak tam jest to już się roznosi. Dwójka malutkich dzieci została

Taaak i to jeszcze jak ja to mówię takie dziadkowe wysokie , jak by mógł do kolan by je podciągnął :sweat_smile::sweat_smile::rofl::rofl::rofl:

Ojej bardzo smutna historia. Bardzo dobrze że wysyłają wszystko ale widocznie w tym przypadku było już za późno

No smutna bo coś bliska mi osoba. Bałam ja wiele lat…. A te 2 ostatnie lata były maskakryczne. Normalnie płakałam jak słyszałam diagnozy i postępy

1 polubienie

Ojejku straszne :frowning:

Neowano musiało być ci ciężko. Bardzo współczuję

1 polubienie

A dziękuję , naszczescie już to minęło chodź dalej jak myślę to mi jej strasznie żal

1 polubienie

Też to widzę kiedyś mogłam po kilka godzin leżeć na słońcu :rofl:

Z wiekiem się wszystko zmienia :face_with_peeking_eye: