czasami łatwo powiedziec a gorzej wykonać bo jednak mimo iż sie niby ie mysli to gdzies tam głeboko w głowie te mysli sa;)
W sumie początek był na luzie później jak był brak ciąży przez więcej niż pół roku mieliśmy zastanawianie co jest nie tak, chodziłam później co miesiąc sprawdzać moją owulacje
Właśnie jak dłuższy czas się nie udaje warto wraz z swoim lekarzem znaleźć odpowiednie rozwiązanie i sposób leczenia np tak jak piszesz śledzić cykl i owulację kontrolować kiedy jest zielone światło i starać się właśnie w tych dniach :)
czasami prostą diagnozą jest stres!
Jak się nie udaje to wg mnie najlepiej odpuścić. Co ma być to będzie. Kontrolowanie cyklu tylko wzmaga napięcie "to teraz" "to dzisiaj". Bez sensu. Lepiej na luzie podejść do całej sytuacji. A jeśli ponad rok takim sposobem nie wychodzi to najlepiej skonsultować to z lekarzem bo może coś jest nie tak, jakaś niepłodność albo inne powody.
U nas po pół roku braku ciąży kontrola owulacji właśnie była po to żeby w ogóle zobaczyć czy ją mam
U nas takie systematyczne starania przez pół roku.
Pierwsza pół roku, a druga od razu ;)
Znam 3 przypadki gdzie na prawdę przez kilka lat pary się starały zajść w ciążę i wszystkim trzem się w końcu udało. Dwie pary naturalnie a jedna invitro więc jeśli długo się nie udaje to warto szukać innych rozwiązań
U nas też z pierwsza ciąża bardzo długo się staraliśmy, mnóstwo badań robiliśmy i ja i mąż, kiedy odpuściliśmy i bez stresu zaczęliśmy funkcjonować to się w końcu udało
U nas w rodzinie od strony męża jest taka ciotka która robiła wszystke badania genetyczne, mnóstwo badań ogonie zabiegów , 2 razy miała invitro , 8 razy poroniła az w końcu odpuściła i udało im się zajść w ciążę oczywiście całą ciąża na podtrzymaniu ale udało jej się dotrwać do końca :)
No różnie to bywa się przed wszystkim stres wpływa niekorzystnie na zajście w ciążę ale nie ma się co dziwić że ludzie się stresuje skoro tak długo się nie udaje. Ja jak odpuściłam i stwierdziłam co ma być to będzie to w ciążę można powiedzieć zaszłam od razu
My staraliśmy się niemal równo rok, aż w końcu się udało :) Od stycznia do grudnia. Kiedy przestaliśmy się nakręcać i bez sensu stresować, to wtedy pykło.
Najlepiej czasem przestać się nakręcać
Oj dokładnie tak. Ja stwierdziłam, że jeśli bede czekać to zaczynę się nakręcać na drugą ciążę dlatego zaczęliśmy starania z mężem na spokojnie i udało się od razu. Byłam w szoku, że tak szybko się udało.
U nas 3 miesiące :) ostatnio dowiedziałam się, że podobno przy stosunku 3x w tygodniu (najlepiej z dniem przerwy) przez 2 lata szansa na ciążę wynosi 98%, więc może to też rada dla kogoś kto się ciągle stara. Noi ważne jest też o własne zdrowie aby produkcja plemnikow i komorek jajowych była właściwą :)
A ja wam powiem ze czasami sytuacje takie wieksze wydazenia w zyciu wplywaja ze te niespodzianki szybciej sie trafiaja ;) bo sie o tym nie mysli ;)
U nas to za pierwszym i drugim razem udało się za pierwszym razem ;)
Również uważam, że z luźnym podejściem łatwiej zajść w ciążę. Można również zastosować test na owulację żeby mieć pewność kiedy są dni płodne co zwiększy szanse na zajście w ciążę.
Aniss dokładnie tak jak piszesz jak się myśli zajmie czym innym to czasami nawet łatwiej zajść w ciążę bo się po prostu o tym nie myśli i już ;)