Idealny biustonosz do karmienia

Cześć, odświeżam wątek bo teraz borykam się z problemem doboru biustonosza do karmienia przed porodem. Jak u Was sprawdziło się to dobieranie “odejmij 10 cm w obwodzie i kup rozmiar większą miseczkę”? Mam duży biust i sportowy stanik nie wchodzi w grę, niestety.

Magrat19 ja radziłabym raczej udać się do sklepu i przymierzyć taki stanik tak gdzieś miesiąc przed porodem. Ponieważ przekonałam się że co producent to inne wymiary.

Wiem właśnie, stanik sprzed ciąży 65 G firmy esotiq, ciążowy 75 E z firmy alles, teoretycznie miska taka sama ale w rzeczywistości alles duuużo większa (też inny model, balkonetka). W sumie do porodu 3 tygodnie z hakiem, to akurat się wybiorę, może mi też coś doradzą w sklepie. Tylko obawiam się, że po urodzeniu biust może się jeszcze powiększyć (ale nie musi), obwód pod biustem zmaleje i stąd nie wiem, czym tak na dobrą sprawę się kierować. Wymyśliłam, że pierwszy kupię bez fiszbin, żeby w razie czego był do spania. :wink:

Najbardziej pomoże Ci wybrać brafitterka, warto wiec udać się do salonu z damską bielizną. Odradzam biustonosz usztywniany, ponieważ na dłuższą metę może doprowadzić nawet do zapalenia piersi, najbezpieczniejsze są bez usztywnienia.

A ja kupowalam w internecie i wszystko dobre przyszlo. Obwod mi sie nie zmienil w ciazy jak i po wiec odwod taki sam bralam, w ciazy mialam miseczke o 2 rozmiary wieksza wiec do karmienia wybralam jeszcze rozmiar wiekszą. wiec jak przed ciaza nosilam 65c, tak podczas karmienia mam 65 f, ewentualnie 70e.

ja nosze tylko usztywniane, nigdy nie miałam zapalenia piersi, ale mam dobrze dopasowany

Ja w ciąży nie mogłabym nosić usztywnianego stanika zabardzo sztywno podtrzymuje biust i jak go ściągałam po całym dniu czułam ból piersi bo one jednak w ciąży są mega ciężkie, więc zrezygnowałam z takiego stanika bynajmniej na czas ciąży i karmienia.

Ja w ciąży nosiłam usztywniane, a pod koniec już takie miękkie do karmienia:) uwielbiam z carriwell taki z żelową fiszbiną:) bo piersi są podtrzymane , a nie uciśnięte:) wygrałam go kiedyś , co mnie strasznie ucieszyło , bo tak są drogie. Ale naprawdę rewelacja:) bo te szmatkowe żle mi się nosi, a normalne usztywniane również się nie sprawdzają przy bardzo tkliwych i obolałych piersiach.

Ja mam 2 polusztywniane i nosze je na dzien,a na noc mam 1 z fiszbina a 2 bez takie szmatkowate najtansze jakie znalazlam ale tez sie psrawdzaja

Ja używam zwykłego bez żadnych usztywnianych elementów i jest mi wygodnie, nawet nie szukałam już innych rozwiązań :slight_smile:

A mi jak karmie stanikiwcale się nie sprawdzają więc jak tylko mogę to chodzę bez

Mi bardzo pomagaja biustonosze do karmienia, choc coraz czesciej w dzien nosze po prostu zwykle swoje biustonosze tyle ze odpinam ramiaczka, odsuwam miseczke i tez wygodnie

Zezowata niby może i wygodniej bez biustonosza chodzić, ale po dłuższym czasie nie chodzenia po skończeniu kp mogą być strasznie obwisłe, więc ja noszę cały czas. Z usztywnieniem zakładam tylko na jakieś okazje a tak najwygodniejsze są bez usztywnienia:)

Wiem że potem mogą być obwisłe, ale tak mnie wszystko gniecie i drażni że nie mogę, a ubieram tylko kiedy gdzieś wychodze

Dobry biustonosz to podstawa! A już szczególnie w czasie karmienia. Zauważyłam że bardzo dużo kobiet ma źle dobrane biustonosze. Szczególnie widać jak jest lato. Nie raz już zaobserwowałam wychodzące zapięcie prawie na szyję lub biust wypadajacy pod pachą.
Myślę że na biustonoszu nie powinno się oszczędzać i kupić u brafiterki.

O te zapiecia na szyji to hit hahaha :smiley:
Zezowata mnie tez czasem uwiera wiec zdarza sie ze 2 dni pochodze bez biustonosza, ale pozniej wracamd o niego bo i tak zauwazylam ze moje piersi juz troche stracily na jedrnosci a wcale jakies wielkie nie sa

no moje sa całkiem małe wiec jeszcze nie opadają :slight_smile:

Zezowata moje tez nie duze :smiley: Ale juz zauwazylam ze sa inne, jak sie napelnia mlekiem to sa ok, ale jak sa puste to wygladaja jak ryjki krecika :smiley: nienawidze tego hahahah

super porównanie ryjki krecika he he i jakie trafne :slight_smile:

Zezowata moze i trafne ale jak patrze w lustro to juz mi nie do smiechu :smiley: