Huśtawki nastrojów w ciąży

ja miałam, w ciąży wpadłam w depresję ciążowa, cały czas płakałam… było mi naprawę ciężko przetrwać,a po porodzie miałam tylko baby blues , które trwało 2 tygodnie… starałam się cieszyć tymi chwilami z małą puki jest malutka.

W ciąży nawet kompletnie wyprawki nie sprawiało mi radości, dokupywania rzeczy po porodzie bardziej mi sprawiały sprzyjemnosc bo chodziłam z dzieckiem do paczkomatu

Mój baby blues trwał krócej, ale chyba nigdy tak zle się nie czułam i tyle nie płakałam

No dokładnie. Trzeba być potworem i jakim zwyrodnialcem żeby takie znęcanie się nad niemowlęciem dawało radość …. To jest dl mnie nie do ogarnięcia moim umysłem

Ja mam problem ze nie chce wyjść z domu i zostawiać tego chaosu… ja to nazywam że mam za silny instynkt macierzyński :face_with_peeking_eye: ogólnie to wychodzę bo zakupy to moja działka, ale ogarniam grunt przed wyjściem :sweat_smile:

Jak ja wracam po godzinie i wchodzę do domu to mąż zmęczony i spocony z dwójką dzieciaków :smiley: standardowy tekst 4 minut temu Maciuś usnął :laughing::laughing::laughing::laughing:

To to już po prostu Skrajna abstrakcja Boże drogi taki dzidziuś Nie może się bronić jest takim maleńki kruchy. Rozumiem wiele bo mi też parę razy puściły nerwy też już mam dosyć powtarzalności i tak dalej. Jest wiele filmików na Instagramie czy Facebooku gdzie widać taką matkę która po prostu już jest skrajnie wyczerpana emocjonalnie dziecko leży wyje ona sama leży wyje w poduszkę i wali ręką w łóżko co się totalnie nie dziwię no ale zawsze są jakieś granice

Doskonale rozumiem. Też tak mam. Wyszło musi być na tip top jak wychodzę. Ja te mam silny instynkt macierzyński, moja siostra potrafiła miesięczne dziecko z ojcem wysłać do jego mamy na tydzień albo podrzucić dzieciaki maleńki mojej mamy a ja nie mogę się przemuc żeby na godzinę z moją mamą czy teściową zostawić :face_with_peeking_eye: i nie wiem jak jak to w głowie przepracuję a mały ma już rok :crazy_face:

Ale ty też miałaś całkowicie inną sytuację zostać samej. To u mnie w przedszkolu jest dziewczyna bardzo młoda która ma właśnie córkę to jest najlepsza przyjaciółka mojej córki i szczerze ją podziwiam całym sercem jak ona sobie świetnie radzi. Ma bardzo duże wsparcie od rodziców ale mimo wszystko. Będąc tak młodą samodzielną mamą

@Ironiczniepateyczna to tak naprawdę mój nigdy tak na 100% Nie spędził czasu z dwiema dziewczynami naraz Nie było to powiązane z drzemką młodszej. A kurcze przydałoby mu się bo naprawdę czasami z jego mądrościami życiowymi to tylko udusić

Zgadzamy się z Tobą, wsparcie bliskich jest bardzo ważne :raised_hands: :heart:

1 polubienie

Super, że znalazłaś swoje sposoby, żeby sobie polepszyć humor :revolving_hearts: :heart:

1 polubienie

Cieszymy się, że znalazłaś wsparcie w bliskich :heart:

Dziękujemy za podzielenie się doświadczeniem :heart:

1 polubienie

To ja zostawię nawet całą trójkę tylko chce zorganizować taką sytuację żeby babciom nie było tak ciężko bo mimo że mają doświadczenie z dziećmi to nie z bliźniakami i dla nich sytuacja że dwoje zaczyna się drzeć jest mocno stresująca. Więc wolę wyjść w trakcie drzemki albo żeby były na spacerze bo mam jakąś gwarancję że będzie lżej :sweat_smile: a mąż nie ma wyjścia bo to jego dzieci i zostać z trójką powinien w każdej sytuacji :see_no_evil: tylko jemu coś pamięć szwankuje że pierwsza “taka” nie była. A ja mówię że jak była jedna i zaczynała płakać to dostawała cyca w minutę i była cisza a teraz się tak nie da :sweat_smile: Ją już zostawiałam po roczku bez skrupułów z babciami na więcej godzin, ale ona w życiu nie płakała za mną i każdy z nią mógł zostac.

No jasne, to wszystko zależy od dziecka.

Kurcze, mam tę samą przypadłość :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile: jakoś ciężko mi zostawić maluszka z kimś innym niż mąż, choć już wcale nie jest taki malutki, to ja cały czas mam jakąś obawę ku temu :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

No nie? Pewnie większa obawa jest w naszych głowach niż w dziecka że będzie z kimś innym nie mama i tata :rofl: ale nie mogę się tego wyzbyć …. Pewnie jak już to zrobię to trochę to zniknie i się przyzwyczaję :rofl:

Hahah chybanie da się tego uniknąć w ciąży :sweat_smile:

Taaak na pewno to siedzi w głowie :face_with_peeking_eye::sweat_smile: a dziecko pewnie by było zadowolone będąc pod opieką babci na przykład :smiley: ale ja jakoś nie zdecydowałam się na razie :sweat_smile::stuck_out_tongue_winking_eye: chociaż pewnie pierwszy raz jak już podejmiemy tę decyzję to już pójdzie i będzie z górki :stuck_out_tongue_winking_eye:

To u mnie mała non stop zostaje z babcią. Ba częściej z babcią niż z tatą.

Dzisiaj mała z babcią a ja ze starszą poszłam na wrotkarnię

2 polubienia

To też zależy jak często dziecko w naszym towarzystwie nawet spędza czas z babciami. Bo u mnie przychodziły bawić co parę dni więc bez różnicy dla małej było czy byłam w domu czy nie :sweat_smile:

1 polubienie