Głaskać brzuszek czy raczej nie?

Mamuśki drogie! najlepiej przestrzegać porad lekarza w tym wypadku, bo po co dzidzię narażać ( i siebie zresztą też). A kontakt z dzidzią możemy nawiązać przez mówienie do brzuszka- i nie wstydźmy się tego!!! mimo że korci powstrzymajmy się.

Podczas pierwszej ciąży lekarz nic mi nie powiedział na temat głaskania brzucha, natomiast podczas drugiej usłyszałam od innego lekarza, że głaskanie brzucha jest mozliwe o ile nie mam żadnych problemów typu np. skracanie szyjki. Podobno takie głaskanie sprzyja wystepowaniu skurczy i przy problemach moze dojść do przedwczesnego porodu. Z drugiej strony to tak cięzko unikać dotyku brzucha kiedy już tak na dobre czujemy ruchy dziecka. Ja miałam z tym duży problem w drugiej ciązy bo to była ciąża bliźniacza i całkiem inaczej odczuwałam ruchy tak jakby dzieci ze mną rozmawiały.

pewnie, że jest to trudne :frowning: ale ja bym sobie nie wybaczyła jakby coś się stało Kruszynce bo nie umiałam się powstrzymać. Pocieszam się tym, że jak już będzie z nami na świecie, to będę mogla Go tulić i tulić!

Mi lekarz zabronił głaskania gdy 32 tc w związku z przedwcześnie skracającą się szyjka trafiłam do szpitala ale myslę że nie ma co przesadzać i skoro wszystko jest ok to można od czasu do czasu pogłaskać brzuch no chyba że ktoś przesadza ale normalne głaskanie nie powinno zaszkodzić

No widzisz, wszystko zależy od stanu ciąży. Jeśli lekarz nie zabronił to nie ma co się szczypać. ale przy mojej ciąży wolę dmuchać na zimne, żeby Dziubdziuś wystarczająco długo w brzuszku posiedział.

Ja glaskac nie moglam w drugiej ciazy, a wiez mozna budowac kladac po prostu rece na brzszku… No i oczywiscie rozmawiajac, spiewajac… Prawdziwa i trwala wiez mozemy nawiazac jak maluszek sie urodzi :slight_smile: najgorsze jest jak lekarz glaskac brzucha nie pozwala a jestesmy w sklepie i jakas baba nas “obmacuje”, bo mysli,ze skoro jest brzuszek to mozna…

Ja wręcz uwielbiałam głąskać i dotykać brzuch. Do czasu! W szpitalu położna powiedziała mi że nie powinnam tego robić.

Głaszczę i głaskałam brzuch, ale sporadycznie, zazwyczaj wtedy, kiedy dziecko się wierci. Przyznam, że nie słyszałam o tym, że głaskanie może wywołać skurcze.

Wiesz, być może ciąża przebiega u Ciebie jak najbardziej prawidłowo. ale jeśli ma się wątpliwosci warto spytać lekarza

To, że u jednej kobiety głaskanie wywołało skurcze to nie znaczy, że u drugiej też może wywołać. Ale jeżeli mamy zagrożoną ciążę to może warto powstrzymać swoje ręce od głaskania. Ja tez nie zaprzeczam, że lubiłam położyć rękę na brzuchu kiedy kopało, ale głaskać to głaskałam bardzo rzadko. Chociaż miło wspominam te chwile.

Wszystko musimy dostosować do swojego organizmu, do tego jak przebiega ciąża , czy jest jakiekolwiek ryzyko porodu przedwczesnego itp.

dokładnie u jednej kobiety głaskanie może spowodować skurcze a u innej nie, wszystko zależy od kobiety, a każda z nas jest inna więc każda powinna podchodzić do tej kwestii indywidualnie i zapytać lekarza jak on uważa, czy głaskanie w jej przypadku może być zagrożeniem i czy może np tylko dotykać brzusio. W końcu to dla dobra maleństwa.

Moja znajoma mi mówiła, jak w ciąży jeszcze byłam, jakoś 6 miesiąc szedł, żeby w ogóle nie głaskać brzucha. No to ja się jej pytam jak w takim razie mam się posmarować kremem, skoro jedno drugie w zasadzie wyklucza. Troszkę ją to zbiło z tropu :slight_smile: Wiadomo, jest różnica w położeniu ręki na brzuchu (ja trzymałam non stop), a jeżdżeniu wte i wewte od rana do wieczora. Lekarze mówią, żeby w ostatnim trymestrze głaskać brzuch z głową, racjonalnie. Jeśli brzuch się stawia, wtedy lepiej nie szaleć z głaskaniem:)

ja caly czas glaszcze brzuch mala juz mi sie ustawila glowkowo w 32 tyg :wink: Mi np glaskanie nic nie zaszkodzilo i nie szkodzi. jutro mam termin porodu a tu nawet jednego skurczu. wiec kazde cialo reaguje inaczej .

Ja glaskac nie moglam a jesli chodzi o smarowanie brzucha to specjalnie dlatego kupilam bio-oil, bo jego nie trzeba wmasowywac, tylko delikatnie rozprowadzic :wink: u mnie caly czas brzuch byl twardy jak kamien wiec uwazalam jak na jajko…

Ja podczas pobytu w szpitalu spotkałam się z tą sama opinią od ordynatora oddziału. Zawsze gdy widział kobietę trzymającą się za brzuszek lub głaszczącą go uśmiachał się i kiwając palcem mówił" rączki na cycuszkach trzymamy nie na brzuszku- prowokatorki " :slight_smile:

tak;) uwielbiałam to robić od pierwszych chwil;) a jak już był widoczny to w ogóle;)) nie tylko ja;) mąż tez

Hahahah :slight_smile: Katie,to ten ordynator śmieszny :slight_smile: ja bym mu powiedziała,że stymulacja piersi ponoć też może wywołać poród :smiley: wiadomo,ze może głaskanie wywołać poród,ale też chyba bez przesady???chyba troszkę można?? ja na początku miałam taki zwyczaj głaskania,teraz raczej sie po prostu chwytam za brzusio :slight_smile: bo wiadomo,przesadzać nie można…

M.Napierala, ja tez się teraz coraz częściej łapię, że tykam brzuszka, ale właśnie jak coś to staram się jedynie łapkę położyć, ale czasem nieświadomie glaskać mi sie zdarza :confused:

Nie wiedziałam o tym, że nie wolno się po brzuszku masować. Ja pół dnia trzymam ręce na brzuchu, muszę zacząć z tym walczyć.Dzięki za ten wątek:)