Uwielbiam dotykać mojego brzusia i go głaskać, robię to odruchowo:) Ostatnio koleżanka zwróciła mi uwagę, że nie powinnam tego robić bo mogę dostać skurczy i wywołać poród. Zastanawiam się czy to prawda?
Ja kiedy tylko dowiedziałam się o ciąży od razu przykładałam ręce do brzuszka, jednak jak potem się okazało lepiej tego nie robić, ciepło często może wywoływać właśnie skurcze, zwłaszcza nie należy głaskać brzuszka (pisze tutaj nie o jedno krotnym dotknieciu, ale ciągłym głaskaniu;) ja dostałam chopla i w zasadzie ciągle miałam ręce na brzuszku
Moja ciąza była zagrożona i w pierwszym trymestrze kiedy tak leżałam sobie na łózku i tylko przyłożyłam na kilka minut bądź głaskałam brzuszek stawała macica;( początkowo nie wiedziałam o co chodzi wyskakiwała mi momentalnie taka piłka w brzuszku (było to ok 3 miesiąca)
na szczęście wszystko dobrze sie skończyło.
O głaskaniu brzucha dowiedziałam się przez przypadek od znajomej “psiary” (tak nazywamy spacerowiczów z psami;D)
Warto na ten temat porozmawiać ze swoim lekarzem, podobnie nie zaleca się zbyt gorących kąpieli czy pryszniców.
ja dowiedziałam się podczas wizyty u ginekologa, kiedy odruchowo głaskałam się po brzuszku, że należy rączki trzymać z dala
i dokładnie tak jest, że masowanie ,de facto macicy , może wywołać jej reakcję w postaci skurczów, wprawdzie głaskałam brzuchola od początku i nic się nie działo, jednak gdy sam doktor powiedział żeby lepiej tego nie robić , staram się tylko przykładać rękę lub pukać do maluszka w ramach zabawy , lepiej nie ryzykować.
Jak bylam w 34 tygodniu i lezalam w szpitalu to uslyszalam od lekarza “to jeszcze nie czas na glaskanie brzucha”, oczywiscie chodzi o ciagle glaskanie a nie posmyranie raz kiedys ja czesto rece na brzuszek kladlam bo uwielbialam kopniaki a pozniej jak za mocno mnie kopali to jak przylozylam do brzuszka to sie uspokajalo :))
Agnieszko faktycznie częste głaskanie brzuszka może pobudzić Twoją macicę do skurczu. Oczywiście wszystkie przyszłe mamy uwielbiają taki kontakt ze swoim maluszkiem i nawet odruchowo z czułością głaszczą swój ciążowy brzuszek. Nie można jednak popadać w paranoję i trzymać dłonie z daleka od maluszka. Ważna jest też rozmowa z nienarodzonym jeszcze dzieckiem, dzięki temu wzmacniamy tą więź mama-dziecko.
Jeśli ciąża jest wysokiego ryzyka bądź masz zagrożenie porodem przedwczesnym wówczas faktycznie staraj się jak najmniej głaskać brzuszek.
Kochane dziekuję za odpowiedz
jak leżałam w szpitalu już po terminie to położne doradzały żeby głaskać brzuszek, tym dziewczynom przed terminem zabraniały, bardzo lubiłam głaskać brzuszek ale w moim przypadku to nie przyspieszyło porodu bo urodziłam dwa tygodnie po terminie
Ja również całą ciążę głaskałam brzuszek i trzymałam go - uwielbiałam to! Na sam koniec robiłam to już mimowolnie…; ) Moje głaskanie było delikatne, takie uspokajające i mimo, iż byłam na podtrzymaniu lekarz mi tego nie zabronił: )
Raz gdy byliśmy u dziadków mojego partnera a ja byłam już w zaawansowanej ciąży przyjechała ciocia za którą nie przepadam i po przywitaniu Kasjan zaczął kopać, więc ja zaczęłam sobie ten brzuszek głaskać a na to ciocia czy ja już rodzę a babcia, że nie, że jak tak cały czas go głaszczę - że aż tak to widać to nawet nie wiedziałam; ))))
Nie zapomnę mojej wizyty u lekarza jak siedziałam na krześle i trzymałam się za brzuszek i głaskałam, a on zamilkł i tak mnie obserwował i powiedział " a wie Pani, ze tak właśnie może Pani wywołać skurcze? " Ja oczywiście o tym wiedziała, tylko poprostu się zapomniała, ponieważ czasami tak ręka sama wędrowała na brzuszek w celu pogłaskania.
Ja również słyszałam ,że głaskanie brzuszka może wywołać skurcze. Ja obecnie jestem w 33 t.c i przyznam ,że nieraz nie mogę się powstrzymać. Bardzo często go głaszczę kiedy do niego mówię. Lubię w ten sposób nawiązywać bliski kontakt z moim maleństwem. Jednak faktycznie może przestanę go tak głaskać i będę tylko przykładać dłoń… bo w końcu nie wiele zostało do porodu, a wolę jednak urodzić w terminie.
Oczywiscie trudno się przed tym powstrzymać ale połozna absolutnie mi tego zabroniła. Głaskanie może powodować skurcze i przyśpieszyć poród. Jednak ja ostatnie dni przed porodem oczywiscie nadrobiłam wszystko bo przecierz tak nawiązyjemy kontakt z maluszkiem. I te stopeczki wystajace takie słodkie i jak ich nie połaskotac.
Jako specjalistka w skurczach odradzam głaskanie to stymuluje macicę do skurczu. Można dotknąć brzuch ale nie głaskamy, choć wiem jakie to trudne, a często bywa zwykłym odruchem mamusi.
O ile nie będziemy głaskać non stop to raczej nic się nie powinno stać. Pogłaskanie brzuszka od czasu do czasu nie powinno wywołać skurczy. Oczywiście wszystko z umiarem. Tak jak z kąpielą, byle woda nie była za ciepła i można wszystko. Nie popadałabym w paranoję. Instynkt sam nam powinien podpowiadać co możemy robić a czego nie.
No wlasnie co do paranoi… Ja (i jak widac Madzia) to juz czesto mozemy przesadzac… W coazy juz na wszystko uwqzalam, pozniej juz balam sie wstawqc do wc bo brzuch sie napinal przy najkrotszym spacerze… W 8/9 mcu nie moglam glaskac brzuszka, ale rece na nim trzymalam… Musialam bo kazda mama juz tak ma a teraz mi tego brakuje :))
Dokładnie Carol tylko skurczowe mamy z doświadczenia to wiedzą. Mój syn bardzo lubi głaskać mi brzuszek, pozwalam mu bo nie chcę go odpychać ale od razu skurcze się pojawiają
Ja też mam zakaz głaskania brzuszka ze względu na skurcze. Ale strasznie to ciężkie, bo w końcu tak przytulamy nasze maluszki. No ale staram się jak najmniej dotykać.
A ja dopiero teraz z forum się o tym dowiedziałam. Może i dobrze bo w ciąży robiłam to nagminnie i odruchowo, w zaawansowanej ciąży głaskałam dzieciątko za każdego kopniaka ale nie przyspieszyło to porodu, co więcej urodziłam 2 dni po terminie.
Kazda kobieta glaszcze brzuszek. Mi od razu zostalo powiedziane ze nie moge a tym bardziej w polowie ciazy. Glaskanie powoduje skurcze macicy co moze prowadzic do wczesnego porodu
Najbardziej przyjemne dla mnie było balsamowanie brzuszka bo wtedy wiedziałam ze wypadałoby posmarować się, ale tez robiłam to w miarę szybko bo myślałam o słowach lekarza, ze mogę wywołać skurcze. Wiec chwila głaskania nie zaszkodzi, no chyba że lekarz zabronił całkowicie głaskania.
mi na szkole rodzenia położna też zwróciła uwagę, ze nie wolno tak robić bo można wywołać poród. ale to w późniejszej ciąży bo raczej w 4 czy 5 miesiącu to nie grozi. wydaje mi się , ze po 30 tyg trzeba na to uważąć bo wtedy już dzidzie pchają się czasem na świat. ale to tylko moje zdanie. jednak co do głaskania to potwierdzam, ze położna mi też o tym mówiła.