Ginekolog na NFZ - prowadzenie ciąży

Dziewczyny, czy na każdej wizycie ciążowej ( na tych początkowych też) miałyście badanie ginekologiczne oraz określenie wysokości dna macicy? Jestem w 10+5 TC, 2 wizyty do tej pory i nie ani razu nie miałam badania ginekologicznego oraz wysokości dna macicy. Zastanawia mnie głównie to pierwsze. Za to miałam robione badanie we wzierniku oraz USG https://medycznie.com.pl/kategoria/ginekologia/wzierniki/

Klaudika ja za każdym razem jestem badana ginekologicznie, USG nie było na NFZ na każdej wizycie, ale na fotelu co wizyta jest badania. Szyjkę macicy długość mi sprawdzał też tak poprzez to badanie, teraz chodzę prywatnie, więc pomiar przez USG 

Też miałam na każdej wizycie badanie ginekologiczne 

Na każdej wizycie (NFZ)  badanie ginekologiczne + USG.

Całą ciąże chodziłam na NFZ i byłam bardzo zadowolona. USG na każdej wizycie, ale tylko z 2 czy 3 dostałam zdjęcia (nie było to dla mnie koniecznością). Badanie ginekologiczne może nie na każdej wizycie, ale według potrzeb.  Regularne badania krwi i moczu, pytania o moje samopoczucie, dolegliwości. Wizyty mniej więcej co 4tyg.

 

Lekarka lub położna musi wydać Ci zaświadczenie do becikowego :)

Ja też w sumie byłam dość zadowolona z prowadzenia ciąży na NFZ. Badania były wykonywane co wizytę, moja ciąża też była bezproblemowa więc może dlatego wybrałam od razu NFZ 

U nas podobnie, każde badania to szereg badań , USG,zdjęcia do albumu. No dopieszczeni jesteśmy po każdej wizycie. Dlatego uważam że ginekolog na NFZ jest Bardzo dobrą opcją 

Zazdroszczę tego gin na NFZ..  u mnie, jak już pisałam,  to wizyta 5 min z zegarkiem w ręce. Zero pytań, zdjęć, wyniki krwi też tylko do nich

 A ja nie miałam wglądu bo nie mogę. Teraz końcówka prywatnie ale wizyta 20min i lekarz normalnie pogada,  odpowie na każde pytanie 

mamuśka ja też jak TY nie byłam zadowolona, więc końcówka juz prywatnie . Kasa idzie, ale już tych wizyt tyle nie ma jak bym chodziła od początku ciązy więc te 4-5 wizyt płatnych idzie zdzierżyć , ale od początku ciązy jakbym chodziła o jeju ile by tej kasy poszło z pewnością na nowy wózek plus fotelik i to dobry jakościowo 

Bardzo chciałabym,żebyście miały inne doświadczenia.  Oby mniej takich "lekarzy" na NFZ. Na te wizyty rzeczywiście poszło by tyle ile na dobrą wyprawkę możnaby było przeznaczyć. Przed ciążą chodziłam do swojego prowadzącego prywatnie. Już przy stwierdzieniu ciąży zaproponował mi opiekę KOC przy szpitalu ,gdzie od razu przejął mnie na NFZ.  

Nie ma reguły na to jak się trafi. Bo i czasem prywatnie może się okazać że lekarz też nie jest jakiś skrupulatny.  I i tak trzeba zmieniać. Warto zawsze podpytać wśród znajomych o polecenie ginekologa. Wiadomo że nam może nie spasowac ale warto próbować tą drogą. Ja tak trafiłam do swojego i jestem zadowolona.

Trzeba szukać aż w końcu się trafi na tego odpowiedniego lekarza z którego będziemy zadowoleni bo jak za coś płacimy to trzeba być zadowolonym jeśli chodzi się prywatnie

Jak dobry lekarz z powołania to i na NFZ przyjmie tak jak trzeba 

U mnie udało się trafić za trzecim razem. Zwątpiłam w ginekologa, który miał monopol w mojej miejscowości. Poszukiwałam dalej i utrafilam w dziesiątkę

Ja raz bylam u gon na NFZ który narzekał jaki kiepski to sprzęt w szpitalu jest i jaki to on ma super sprzęt u siebie w gabinecie 

( prywatnie)

Swoje zachwalał wiadomo, żeby przytulić pacjentkę za pieniążki. 

Smutne jest to, że czasami ten sam lekarz na NFZ jest beznadziejny, a jak się pójdzie prywatnie to już całkiem inaczej wizyta wygląda:).. Czasami mam wrażenie, że specjalnie tak robią (nie mówię tylko o ginekologach ale ogólnie miałam już takie odczucia)..

Ja tak miałam z ortodontą. Na nfz to potrafiła człowieka zgnoić. A kilka lat później poszłam do niej po stały prywatnie to nie ta kobieta. Miła, uśmiechnięta.. 

 

Tak.. za te wizyty prywatne u gin nie jedna wyprawka, by się skompletowała. Mąż zawsze się śmieje, że lekarz nowe auto za chwile znów kupi :D u nas niestety w okolicy ciężko na nfz z dobrym lekarzem. Mamy na mieście kilku, u kilku byłam w ciągu ostatnich 10lat ale w porównaniu z tym prywatnie (on przyjmuje 5km od mojego domu więc też fajnie, że w razie czego można podskoczyć) to wizyty niebo a ziemia. Zawsze wywiad przeprowadzi, w komputerze ma już całą moją historię. Sprzęt też ma dobry bo ta na nfz to chyba dopiero po 20tyg potrafiła cokolwiek o dziecku określić z tego sprzętu bo wcześniej jej nie obliczało.

Wielu lekarzy pracuje np. W szpitalu  czy przychodni  tylko po to żeby ścignąć sobie pacjentów do swoich prywatnych gabinetów. 

Również znam osobiście lekarzy na NFZ a prywatnie to całkiem inny lekarz. Masakra co pieniądze niestety robią z ludźmi to brak słów.  Ja mimo wszystko chodzę na NFZ i mimo Jest podobnie jak u ciebie chodzę na fundusz i się nie przejmuje. Zdjęcia dostałam parę razy teraz  juz nie dostaje, może dlatego że jestem już w 24tyg i jednak dzieciątko jest już duże i ciężko uchwycić jakieś idealne zdjęcie z USG ale ogólnie mam dużo zdjęć z USG zwłaszcza jak byłam na połówkowym to mam każda część mojej córeczki i mi wystarczy. Mam zawsze badania za darmo a pani doktor gin. Ogólnie mało mówi ale jak o coś zapytam zawsze odpowie ;) i w sumie wystarczy mi jak na to że chodzę na takie wizyty tylko raz na miesiąc.