Michalina cieszę się że z córeczka lepiej. My jeszcze co prawda nigdy antybiotyku nie mieliśmy ale wiem że trzeba dawać priobiotyk więc Ewelina dobrze radzi.
Michalina ale twoja córeczka dość duża się urodziła mój był maleńki to też inaczej (2920) ja teraz zakładam rzeczy na 86a niektóre na 80jeszcze:-P
Jest mi lżej i lepiej to prawda. Jakoś tak psychicznie rzadko zdarzają się naprawdę źle dni. A wiecie co nasz synek nie daje nam się przytulać i to nie jest zazdrosny o mnie tylko o męża. Jak zobaczy to od razu złość i wręcz odpycha mnie jakby chciał powiedzieć “to mój tata”
albo wręcz krzyczy na męża:-D
Dobra idę trening robić
To pisz ile miała w wieku 3/4 miesiące takie miesiące mnie akurat interesują.
Jesteśmy po wizycie pielęgniarki środowiskowej i poradziła, żeby już spróbować podać coś nowego do diety także dziś lub jutro podamy brokuła ![]()
3 mies i 2 tyg - 7550g ![]()
Na Twoim miejscu bym nie dawała. Ale zrobisz jak uważasz.
3miesiące 5930:-D ja rozszerzająm dietę po 4miesiącu wg zaleceń ówczesnych i ogólnie było oli szybko poszło bez komplikacji ale teraz bym conajmniej miesiąc jeszcze poczekala. Nie ma do czego się spieszyć. Jeszcze będziesz tęsknić za czasami kiedy zrobiłaś butle mleka i z głowy:-D a teraz trzeba wymyślać żeby zdrowo smacznie gdzieś nie bardzo zje bo niewiadomm co dają itd no chyba że ktoś nie zwraca uwagi na zdrowe żywienie dziecka to inaczej i jego wybór. Mam koleżankę co niespełna 2letniej córeczad daje cole a jak miała rok i 4to jadła już kupne mrożone knedle itp . Ja jestem mamą która bardzo dba o dietę swojego dziecka. Jest to pracochłonne czasem wręcz upierdliwe ale mam nadzieję zaprocentuje w przyszłości.
Słuchajcie z innej beczki moja przyjaciółka ma urodziny i mimo że jesteśmy ze sobą blisko to nie mam pojęcia co jej kupić. Jesteśmy blisko ale nie jeździmy razem na zakupy itp raczej to ona do mnie przyjeżdża albo na mieście się umawiamy więc ciężko mi ocenić jej gust kosmetyki itp dodatkowo ona za 2tyg rodzi swoje pierwsze dziecko. Macie jakiś pomysł?
Japrdl … napisałam długi komentarz a tu 2 zdania. ![]()
Teraz nie bardzo mam czas, ale w skrócie: dzięki Ewelina za troské. Moja Mama môwi to samo, ma takie same problemy. Ja się spinam ale mam nadziejé, że dzięki temu przynajmniej zrobiê wszystko jak trzeba. Klara dzisiaj w formie. ![]()
Justynka, moja mała miała równo 1kg więcej! W którym tc rodziłaś, tak w ogóle? ![]()
Fajnie, że się przytulacie a o zazrości… no cóż. Koleżanki syn odpycha braci i krzyczy “moja mama!” ![]()
Michalina mi też się czasem tak dzieje właśnie ze ucina cały komentarz:-/ nie wiem czemu i strasznie to denerwujące:-/
Dobrze że Klara w formie to i mama ma lepszy humor;-)
Wczoraj śmiałam się że nasz syn jest nieprzyzwyczajony do takiego widoku:-D a mój mąż że dzieci zazwyczaj w takich sytuacjach są zazdrosne o mamę a on o tatę ha ha:-D ja rodziłam w 39tyg więc w sumie donoszony był:-P co więcej jak mnie badali przed cesarka to lekarka powiedziała że głowa się już pcha więc że jutra i tak raczej nie doczekam (bo była ewentualność że dopiero kolejnego dnia mi zrobią cesarkd). On po mężu chyba taki drobny mój mąż tyle samo ważył:-) ja niby 3300ale byłam straszna kluska bo miałam tylko 48cm SZOK ![]()
MÓJ MĄŻ POSZEDŁ WŁAŚNIE Z SYNKIEM NA SANKI-SAM:-D
Ło Michalina to faktycznie sporo ![]()
Koleżance kup może dobrą książke, bon podarunkowy do np Rossmana, żeby kupiła sobie jakiś kosmetyk, albo jakiś karnet na masaż, albo zabieg kosmetyczny.
Dziewczyny byłam dzisiaj z małym u lekarza i dostaliśmy skierowanie na pobranie krwi. Wiem, że mały jest bardzo wrażliwy na ból więc poinformowałam pielęgniarkę, że będzie mocno płakał. Stwierdziła, że to normalne ok…
Wbiła się igłą w dłoń, ale nie trafiła, więc zaczęła gmerać w środku igłą. Mały przeraźliwie płakał, a ja razem z nim. Piguła wyciągnęła igłę i powtórzyła zabieg na zgięciu łokcia też gmerała. Mały był, aż bordowy, a płakał tak przeraźliwie, że mój mąż zabrał mi go i uspakajał, bo ja sama byłam mega zapłakana. Pielegrniara w końcu znalazła żyłę i okazało się, że krew jest tak gęsta, że zastyga w iglei nie udało się jej pobrać i tym sposobem Oskar męczył się na darmo. Powiedziała, że możemy pobrać z główki, ale po tym co przeszedł kategorycznie się nie zgodziliśmy.
Pierwszy raz byłam przy pobieraniu krwi u niemowlaka i czy na prawdę to tak powinno wyglądać? Mały ma jednego wielkiego siniora koło łokcia i siniaki, a właściwie rozlaną krew na dłoni…
Teściowa pielęgniarka anestezjologiczna mówi, że już jest za duży na pobieranie krwi z główki i dobrze, że się nie zgodziliśmy. Teraz mamy podjąć drugą próbę i kazano nam go dopajać, ale on nie chce pić nic prócz mleka przecież na siłę mu nie wleje. Co robić? Pokazuję Wam zdjęcia rączki. Pomóżcie. Siedzę i plączę na samo wspomnienie. Pielęgniarka parę razy kazała nam go nie trzymać w okolicy twarzy, bo się udusi z płaczu jak zabierzemy mu powietrze ;/


Zamarancza… moge tylko wspolczuc ![]()
Justyna przyszly mi dziś kalendarze na dzień babci i dziadka! Sa przepiękne, dzięki za linka:)
Mam dziś dziwny dzień, ciągłe huśtawki nastrojów, raz jest ok a za chwile nerwy, zniecierpliwienie i jakoś tak mi dziwnie:/ Brak siły na cokolwiek…
Później poczytam Wasze wpisy i odpisze:*
Zamarancza faktycznie ta rączka wygląda nieciekawie delikatnie ujmując… My jak byliśmy na pobraniu to tez nie chciała krew lecieć i musiała się jeszcze raz wkuwac, to przynajmniej zalatwilismy to za jedną wizytą… Ale u Szymka w ogóle nie było śladu pobierania…
Justyna jeśli chodzi o prezent to podoba mi się taki jak zaproponowały dziewczyny, czyli książkę, na pewno się jej przyda taka na początek macierzyństwa;)
Dzięki dziewczyny pomyślę nad tym.![]()
Zamarancza współczuję i domyślam się co czujesz. Ja byłam na pobraniu krwi z synkiem jak miał około 9miesięcy więc był starszy. Nie było takich jaj bo pobrała z dłoni a właściwie wbija igłę i czekała aż nakapie do probowki . Moje dziecko siedziało u mnie na kolanach i ciekawie patrzyłm i nawet nie płakałm a mi było słabo. I dziękowałam bogu że nie płacze. Wyszłam z tej przychodni i myślałam że do domu nie dojdę tak mi było słabo siedziałam po drodze na ławce i powiedziałam że nigdy więcej nie pójdę sama na pobranie krwi z nim. Ale ja chyba bym w twojej sytuacji już nakrzyczała nato pielęgniarkd bo to moim zdaniem trochę brak umiejętności.
Ewelina ja też dziś jakiegoś nerwa mam. Narzekam jak mąż długo pracuje a jak jest w domu to tylko mnie denerwuje jakoś. Zdążyłam wam napisać że poszli na sanki to przywieźli mi zakupy musiałam przyjąć i rozpakować potem zapakowajam zmywarkę i chłopaki wrócili i tyle mojego czasu!!!
Wieczorem już się rozpłakałam miałam iść poleżeć w wannie z książką ale synek nie chciał zasnąć jak prawie codziennie:-( zasnął grubo po 20więc już nie miałam czasu na kąpiel . Nawet kolacji nie zjadłam co.ile można jeść kanapki z wędlinj która każda smakuje tak samo a nie mam sił na zrobienie czegoś innego więc zrobiłam tylko mężowi kanapki a sama wypijam herbatę. Teraz aż mnie ssie z głodu bo moim ostatnim posiłkiem był obiad o 14.30ale trudno.
Ewelina cieszę się że kalendarze się podobają:-)
Justyna a nasza Hania tak się przestawila, ze usypia ok 21:( wczoraj sie cieszyłam jak usnela o 20.20. A dzis zbowu przed 21, poszlam sie szybko wykąpać, mialam umyć włosy, ale juz mi się nie chciało, bo muszę suszyc nie usne w mokrych a jestem juz mega śpiąca. Musze umyc rano:/ I tyle mojego wolnego czasu:( Swietnie teraz Cie rozumiem to co pisalas ostatnio odnosnie braku czasu dla siebie bo Mikolaj pozno usypia… Nie dosc ze miałam zły dzień ro wieczorem tez nie miałam czasu się odprężyć i zregenerowac…
Dziewczyny to u Was w porównaniu z usypianiem u nas nie ma złe;) Szymek dalej nie śpi, mąż nabija z nim kilometry po pokoju… Oczy trze, marudzi, bo już zmęczony, ale spać nie pójdzie…
Ale dawno nie zagladalam do tego watku teraz patrze czytam a tu taki historie. Zamarancza strasznie współczuję. Slyszalam zeby krewka lepiej plynela trzeba mocno rozgrzac rączki ale ule w tym prawdy niewiem sama musze isc z moja corka na pobranie krwii i juz po przeczytaniu tego az mi slabo
teraz to chyba nie zasne.
Justyna bon upominkowy to chyba najlepszy pomysl bo przyjaciolka w sumie sama sobie wybierze co jej potrzebne
teraz praktycznie w kazdym sklepie mozna je kupic nawet bony do wykorzystania na allegro tez sa dostepne ![]()
Mój syn jest wrażliwy bardzo może dlatego tak krzyczał, ale wrócił z posiniaczoną dłonią… Jeśli krew za gęsta, a syn pić nie chce to co mam zrobić. Nie wleje mu na siłę
A co myślicie o poborze z główki? Nie za duży?
Po tym co tam się działo to od razu wróciliśmy do lekarza i powiedzieliśmy, że się nie da i kazała nauczyć dopajania i przyjść w innym terminie. Tylko jak to zrobić to ja nie wiem.
Mąż powiedział, że na następne pobranie weźmie mame pielęgniarkę, a ja zostaję na zewnątrz, bo tym płaczem tylko bardziej syna stresuje niż pomagam i oni sami pójdą
Dziecko potrzebuje mamy, ale fakt, że wyczuwa niepokój i może być bardziej spięty przez to. Jak sądzicie?
Ewela tyle że mój mąż już o 21śpi (o4wstaje do pracy) a ja leżę w łóżku. U nas nie ma opcji żeby synek chodził późno spać i dbająm o to od początku.Tyle że ta godz niebezpiecznie się przesuwa najpierw była to 19.15potem 19.30potej 19.40itd i do 20jest ok ale teraz zaczyna zasypiaa grubo po 20po długim usypianiu. Dodatkowo są krótko śpi w dzień a są rzeczy których przy nim nie zrobię np prasowanie czy mycie podłogi:-( nie zjem też w spokoju kolacji a chciałabym choć jeden posiłek dziennie dlatego tak mi na tym zależy. Gdyby mój synek chodził tak późno spać to zostawala bym z nim sama i prawdopodobnie nie spała bym z mężem bo spał by w drugim pokoju żeby synek go nie budził a my byśmy musieli zamknąć się w sypialni więc nie pisze się.
Zamarancza co do pobierania krwi to szczerze nie miałam pojęcia że pobiera się z główki ale dla mnie jakoś strasznie to brzmi…brr
A co do tego żebyś następnym razem nie poszła to myślę że dobry pomysł. Tobie zaoszczędzi się stresu a synek napewno też wyczuwa twój niepokój i boi się jeszcze bardziej.
Z glowki to w szpitalu sie chyba tylko pobiera bo ja dzwonilam sie pytac jak to wyglada yo mi powiedzieli ze pobieraja z palca albo z zyjki na raczce ![]()
Justyna dobry pomysl zebys na samo pobranie wyszyla bo syn tez odczuwa Twoj stres po wszystkim przyjdziesz i go przytulisz
wiem co czujesz mnie tez to czeka. Na szczescie dzieci nie pamietaja tego i szybko zapominaja o bolu wiec tym sie mozna jakos pocieszac ![]()
No mały po wszystkim usnął, obudził się pół godz później z uśmiechem uff, ale ja płakałam pół wieczora i jak sobie to przypomnę to aż płakać się chce
Dzięki za wsparcie dziewczyny, bo jakoś czułam, że jako matka powinnam być przy dziecku, ale wsumie tata z nim będzie…
Justynka spróbuj kombinacji, chleb z serem i do tostera, albo na patelnie i już będzie tost, a nie zwykła kanapka ![]()