Fala upałów 2026

Tak, bo niestety pierwszy nie zadziała. Mimo że to jeden z nowszych. Niestety 2 dni w leżeniu w plecy i właśnie przerzuciło się z prawego uszka na lewe. No i teraz go bardziej boli już bo zdarzyło się to pogorszyć po 2 dniach.
Wygląda na to że na ten nowy zareagował bo jest nieco lepszy i dziś miał pierwszą noc ze przespał i nie trzeba było w w nocy zbijać gorączki …. Wstał nawet uśmiechnięty ale niestety po 2h chyba bole uszka przyszły bo po ibufenie mu się znów polepszyło. Niestety dopóki antybiotyk w pełni nie zadziała to jeszcze maluszek się męczy z tym bólem uszka :cry: a ja na to patrzyć nie mogę. Jest też taki słaby ze go cały czas nosimy na rękach bo co pochodzi to jest zmęczony i osłabiony

No ja nie kupiłam bo już ze mną lepiej. Mam mniejszą chrypę, gardło już nie boli a katar już nie doskwiera :grin:

dziękuję @Karolinnna za troskę. To bardzo miłe. Bo normalnie już jestem wykończona po paru dniach. Praca, chore dziecko i jeszcze własną chorób…… Ale myślę że już będzie coraz lepiej

1 polubienie

Silna kobieta jesteś :sunglasses:
Kiedyś gdzieś czytałam że najlepiej dawać probiotyk czy dziecku czy dorosłemu tak przed snem , już po jedzonku bo wtedy to dobre bakterie się kolonizują w jelitach i nic im przez noc nie przeszkadza więc jak dajesz małemu probiotyk to najsłodziej wtedy

Ja probiotyk podawalam przez rok dzien w dzien dzieciakom… i odpukac bie choruja na nic… jelitowki wszyscy maja dookola a oni nie wiec cos w tym musi byc… panietam jak siostra byla mala (20 lat temu) to rodzinna mowila mamie ze ma podawac bo wtedy buduje jeszcze lepsza odpornosc i faktycznie tak jest…

1 polubienie

No to ja rozmawiała z szwagierką o tym czy nie dawać profilaktycznie modemu przed pójście do żłobka i w trakcie chodzenia do żłobka i usłyszałam że nie ma badań które potwierdzają że branie probiotyków „uodparnia” dziecko przed różnymi infekcjami

Może nie ma badań ale na pewno nie zaszkodzi a jak może pomóc to czemu nie :blush:

Też kilka osób mówiło że jak dają probiotyk dziecku to mniej jest przeziębiony w przedszkolu żłobku
Ale też nie warto dawać go przez cały rok bo się tylko organizm na niego uodparnia i przy np braniu antybiotyku to probiotyk nie będzie działał :frowning:
W okresie zimowym to lepiej jest brać probiotyk niż np. Groprinosine czy neosine :face_with_peeking_eye: bo w nich nie ma nic pożytecznego a z długim stosowaniem psują nerki a Polacy go kupuja nagminnie

Ja akurat mogę się odnieść do mojego przykładu i podróżowania, przed podróżą do Tajlandii razem z mężem zrobiliśmy sobie kurcje i braliśmy probiotyki. Chcieliśmy skorzystać z podróży jak najbardziej i zajadać się ich kuchnią nie tylko tą w restauracjach ale głównie street foodem. Od pierwszego dnia nieżałowaliśmy sobie i ani razu nam nic nie dolegało. Za to nasi znajomi z wycieczki nie przygotowali się przed wycieczką i troszkę się pochorowali od owoców ze straganów. Może to szczęście lub dobra rwakcja organizmu ale wydaje mi się, że to dużo nam dało.

2 polubienia

Jak jechałam na wakacje czy jak ktoś gdzieś leci np Turcja to polecam wszystkim probiotyki żeby wlansie się nie zatruć tam na miejscu bo tam jest inna flora niż ta w której żyjemy więc tak tydzień przed wyjazdem jest to wskazane

W takie upały staram się dużo pić, oczywiście wody i z cytryną i miętą , nosić lekkie ubrania i wychodzić rano albo późnym popołudniem, kiedy jest trochę chłodniej . Na szczęście upały odpuściły

No to o probiotykach przed podróżą to słyszałam ale to trochę inaczej niż dawanie je dziecku w sposób ciągły …. Bo jednak dziecko powinno sobie moim zdanie wyrobić odporność samo

No właśnie … ja ogólnie tydzień przed wylotem do Turcji podawałam nic nas nie dopadło .

A ja byłam w Turcji w 2019 roku i nic nie brałam i nic nas nie dopadło . I byłam też rok temu i też nic nie braliśmy i dopadło każdego po koleji poza moim tatą bo byliśmy z mężem i moim rodzicami . Mamę złapało dwa razy , męża i mnie . Tylko jak się później okazało byłam już w ciąży i akurat w ten dzień wypadało mniej więcej zagnieżdżenie zarodka i tak się zawsze zastanawiam czy to była „klątwa faraona „ czy faktycznie przez ciążę .

Aaa to my byliśmy w Turcji i nie braliśmy żadnych probiotyków wcześniej i nic nam nie dolegało w trakcie ani podróży :wink:

U mnie od rana świeci słońce , zobaczymy jak reszta dnia.
Upały miały wrócić , ale narazie było tylko kilka dni ciepła i to takiego porządnego a potem znowu zimno

To zemsta faraona was nie dopadła :laughing: to macie mocne organizmy , jednym wystarczy że powąchają wodę z kranu i biegunka :smiling_face_with_tear: ja wolałam mieć odbudowaną florę żeby nie ryzykować wakacjami

1 polubienie

U nas różniez słoneczko i trzeba to wykorzystać :slight_smile: a skad jesteś ;);)??

Ale Turcja to jeszcze nie taki kraj by brać probiotyki. Nawet do Egiptu tak nie robiłam. Ale jak bym leciała do Kenii, Tanzanii na Zanzibar to już bym myślałam o probiotykach

W Turcji chyba nie jest tak źle z tym, częściej o Egipcie się słyszy że coś żołądkowego dopada :grinning:

A to różnie , ja słyszałam o Turcji i Egipcie ale faktycznie w Egipcie więcej

Ja jak leciałam do Grecji to i tak zażywałam probiotyki tydzień przed i dwa dni tam :laughing: nie chciałam żeby coś nas tam zaskoczyło :laughing: