Drogie mamy, jak sobie radzicie w te upalne dni? Jak Wasze samopoczucie? Pamiętajcie, żeby regularnie pić wodę i chronić ciało przed słońcem, a najlepiej nie wychodzić w ciągu najgorętszych godzin ![]()
U mnie 23 tydzien ciazy wiec nie jest zle. Ale sciskam mocno Mamusie na koncowce ciazy.
Na szczescie w domu mamy 23-24 stopnie. Wiec dajemy rade. Maz mi dzisiaj powiedzial ze da sie jakos chlodzic pompa ciepla wiec jakby co to włączymy. Z corka wychodze o 9 na plac zabaw i dalej siedzimy w domu od poludnia. Apetytu to w ogole nie mam. Corka zreszta tez. Ja jem duzo lodow i pije duzo schodzonych napojow niegazowanych i wody.
W salonie mamy dodatkowo wiatraczek.
W ogrodzie mamy basen. W domu jakies 24 stopnie wiec da sie wytrzymac. Najgorsze noce bo wszyscy spoceni.
Nie wychodzę miedzy 11 a 17 wcale.
Pije duzo wody z cytryna i mieta. Malymi lykami.
Mysle ze ja i dzieci naprawde dobrze funkcjonujemy. W przedszkolu starszak ma klimatyzacje i naprawde jest tam przyjemnie a wychodzą na dwor zaraz po sniadaniu.
Najgorzej u nas z dziadkami, bo malo ze wiek ( 80+) to jeszcze choroby i schorzenia ktore przy tych upalach eskaluja i dziadkowie nie funkcjonuja…
Szczerze mowiac mam rece pelne roboty, bo sa jak nieprzytomni.
Lubie lato, ale te upaly sa po prostu zabojcze. I obysmy tylko wszyscy je przetrwali …
Jest ciężko. Dużo wyjeżdżamy do mojej mamy, która mieszka w domku jednorodzinnym.
A w mieszkaniu staramy się przeżyć. Często proponuję córce picie/mleko. Na dwór wychodzimy tylko rano lub popołudniu i zawsze w czapce i posmarowane kremem.
Osobiście sobie z upałami nie radzę , czas przesiedzialabym w lodówce bądź poprostu przespała ![]()
![]()
Córki mają basen , codzinnie się kąpią w nim, latają po podwórku bez pampersa.
Ciężko przetłumaczyć dzieciom że nie idziemy na polko bo jest upał , wtedy mówię że jest czas na odpoczynek i możemy obejrzeć bajeczkę w tv, poczytamy książki , pomalujemy kredkami i jakoś siedza w domu. Świeży ogórek, arbuz to wcinamy na okrągłó w ten upał.
Choć w domu nie jest lepiej pod tym względem , mam aktualnie 27 °C i nie mamy klimatyzacji ![]()
Wychodzę na spacery z maluchem z samego rana, później już tylko siedzimy w domu, odpalamy klimatyzację na dole i wentylator na górze, ale mimo wszystko nie jest latwo przetrwać ![]()
staram się pić dużo wody, ale to też mi nie przychodzi latwo
i często przystawiać malucha do piersi, żeby się chłopak nawodnił ![]()
My sie chlodzimy w basenie ![]()
No i pijemy duzo
nam kardiolog zalecal picie wody z dodatkiem cytryny albo z liscmi miety zeby byl jakis smak bo niby sama woda przeleci i nie nawodni az tak dobrze
Wychodzimy na spacer z rana oczywiscie czapki na glowie , do godziny 9 caly dzien pijemy wode, w domu chodzi klimatyzacja
chlodzimy sie w basenie ![]()
u mnie to wygląda tak że siedzie w mieszkaniu, które ma zamknięte okna i zasunięte żaluzje. Klimatyzacja jest włączona na 24 stopnie. I dla mnie ta temperatura jest optymalna. Wychodzę tylko rano odprowadzić maluch do żłobka. Wtedy jest jeszcze dość przyjemnie. Po pracy siedzimy w domu i na spacer wybieramy się dopiero wieczorem po 19. Staram się pić wodę w dużych ilościach. Podtykam też wodę małemu w bidonie lub nawadniam go mlekiem z piersi. No i smarujemy się kremami z filtrem obowiązkowo.
Nie jest to łatwe z 6 tygodniowym niemowlakiem. Wychodzimy na spacer późnym popołudniem, plan zawsze jest żeby wyjść wcześnie rano ale nie wychodzi nam. Ubieram córeczce luźny rampers , a w gondoli otwarte wszystkie wywietrzniki. Piję dużo wody . W domu gorąco i niestety nie mamy klimatyzacji więc ratuje . Karmimy się co dwie godziny do południa , później już wychodzi co 3 godzinki . Jakoś trzeba przetrwać .
Jestem w ciąży, i jest ciężko
upały trochę mnie męczą. Dbam o nawodnienie, i odpoczynek nie gotuję ciężkich dań tylko lekkie posiłki i jestem zabunkrowana w domu z wiatrakiem i roletami zasuniętymi do maximum ![]()
Jesli wychodzimy na spacery to zazwyczaj wczesnie rano , w najgorsze slonce wolimy jednak byc w domu z uwagi na bezpieczenstwo malej i nasze . Jak juz wychodzimy na ogrod to wybieramy cień i nie zapomiamy o spf 50 . Nawodnienie jest bardzo wazne w tym czasie . Pije duzo wody i proponuje ja mojej małej duzp czesciej niz zazwyczaj .
Wieczorkami przed kapielą wychodzimy na ogrodowe zabawy (wtedy gdy jeszcze jest jasno , ale slonce jest duzo slabsze )
Upały dają się we znaki…
Ale unikamy słonka, chowamy się w domu, jeśli byśmy musieli gdziekolwiek wyjść w tych gorętszych godzinach to staramy się przebywać maksymalnie w zacienionych miejscach, obowiązkowo nakrycie głowy i butelka wody towarzyszą nam na każdym kroku. Spacerek najczęściej robimy już wieczorem kiedy to słonko jest na tyle nisko że nie grzeje nas bezpośrednio intesywnie ![]()
W ciągu dnia, najczęściej popołudniem kiedy na balkonie mamy już cień, rozbijamy kącik zabaw wodnych
i tam chłodzimy ciało przy okazji świetnie się bawiąc ![]()
![]()
![]()
W ciąży te upały naprawdę dają się we znaki
Na szczęście córeczka jest teraz dużo u dziadków i ma rozłożony basenik, więc może się trochę schłodzić, a ja staram się nie wychodzić z domu w największy skwar, dużo piję i odpoczywam. Już nie mogę się doczekać trochę chłodniejszych dni ![]()
![]()
Mamy rozlozony malutki basenik, z firanek zrobilam zadaszenie i co jakis czas polewam je woda. Robi sie taki “nadmorski klimat” w centrum Polski ![]()
Trzeba się jakoś ratować ![]()
![]()
Baby boss ![]()
Mam pozaslaniane wszytkie okna cały dzień , mąż załatwił klime , i dużo pijemy wody . Niestety ale na poddaszu u nas temp sięgała już 29 stopni to już się nie dało funkcjonować ![]()
![]()
![]()
Łączę się z Tobą , mam taką samą temperaturę na poddaszu i tylko wiatrak ![]()

