A ja bym nie chciała… Po tym co przeżyłam z takim ośrodkiem to bym nie chciała. Powiem więcej jak bym nie była w ciąży to bym załatwiła respirator przeszła szkolenie zwolniła sie i dziadka zabrała do domu, ale ważył dużo i w ciąży sama nie dała bym rady się nim opiekować ![]()
Zamarancza po Twoich doswiadczeniach to wcale sie nie dziwie ze masz negatywne zdanie na temat takich osrodkow. Pewnie sama gdybym cos takiego przezyla to trzymalabym sie z dala od tego
Ja miałam schorowanego ojca w wieku prawie mojego dziadka (tato dużo starszy od mamy) i widziałam jak niedomagał i ile mama miała zajęcia przy tacie, ale mimo to nikt nie pomyślał o pddaniu taty do ośrodka, mimo, iż mama miała dużo zajęć poza domem.
Jeśli tato byłby już leżący, to ewentualnie wynajęłoby się opiekę do domu na czas naszej nieobecności, ale nigdy nie oddałybyśmy taty do osrodka
A ja powiedzialam siostrze keidys ze maja mnie oddac i juz
pewnie zmienie jeszcze zdanie jak bede stara ![]()
Zapewne zmienisz
W klatce mojej babci mieszka też taka strasza kobitka, która jest chora psychicznie. Powoli staje się zagrożeniem dla siebie i innych. Wydziera sie na klatce, atakuje ludzi laską, nie pozwala sprzątaczce sprzątać… Jak wzywają policję to rzuca się na policjantów. Ostatnio wezwali pogotowie, dali jej lek na uspokojenie i tyle. Nie da się jej wysłać na przymusowe leczenie, bo się nie zgadza, twierdzi, że nic jej nie jest… I co z taką zrobić. Córka złożyła wniosek do sądu, o umieszczenie w ośrodku bez jej zgody i zero odzewu… Sytuacja jest coraz gorsza… Mojej babci grzebie nożami w zamku twierdząc, że się zacięła i nie może wyjść, a jak moja babcia ją wygania to po chwili robi to samo, kiedyś coś się stanie i serio nie będzie można otworzyć drzwi… Załatwia się do WC i nie spuszcza wody, bo twierdzi, że nie potrafi. Na całej klatce okropnie śmierdzi…
Nie udała się starość Panu Bogu jak to się mówi
MAM oj zdecydowanie sie nie udala
Lekarz mojego taty powiedziała, że opieka mamy, jej determinacja i szukanie najlepszych lekarzy pilnowanie leków wizyt i nakłanianie taty do operacji i rehabilitacji, sprawiło, że był z nami tak dlugo
Oj nie wyszła mu starość to prawda…
No, bo to prawda. Miał chęci żyć dla Was. Pomagało mu wasze wsparcie, wasza miłość.
Dzięki Zamarancza aż się poryczalam, ech ciężki dzień dziś, dzieci marudne, Arek ciągle chciał na dwór, bo mąż i teść byli od rana na dworze. Teraz oś półtorej godziny próbuję uspac Arka i mi obudził Martynkę, szaleje naza łóżku i męczy, śmieje się, że mu pierwszy raz przylałam oczywiście pampek zamoryzował, mocno nie było a on uznał to za czułości i chciał jeszcze. Nerwy mam na skraju wytrzymałości .
No to masz nieciekawy dzień mama. Spokojnie, wyszaleje się i uśnie.
Ja dziś ciągle coś. Rano zakupy, później sprzątanie, spacer, obiad, zajmowanie małego. Cały dzień jestem śpiąca. Pogoda się popsula… padam już…dziś tu weszłam jedynie na sekundę…
MAM rzeczywiście jakaś nerwowa dziś byłaś, w sumie taka pogoda w ogóle nie rozpieszcza. Wczoraj szczepiłam córkę i też nie miałam łatwo bo była marudna i całą moją złość przelałam na mężu i kocie:)
Oj MAM widze ze wczoraj byl ciezki dzien., Mam nadzieje ze sobie poradzilas
I ze dzis duzo duzo lepiej ![]()
Dziś lepiej bo mąż jest w domu. No mała śpi a ja wykańczam Arka. Mam teraz przyjaciółkę ze złamanym sercem na dwa dni i widzę Arek zadowolony, posiedzimy sobie pogadamy ona się wypłacze … ech w takich chwilach widzę jaki mój mąż jesti wspaniały, jakie to szczęście że się dogadujemy, nie kłócimy zbytnio.
Mama dobra rada. Fajnie, że wspierasz przyjaciółki. Ona się odbije od codzienności patrząc na dzieciaki, a dzieci lubią gości w domku ;]
Dzisiaj miałam mega dziwny sen. Mianowicie śnił mi się zmarły dziadek. Niby byłam na cmentarzu, gdzie były wykopane dołki na trumny. Mój dziadek leżał obok jednego z nich i kiedy się odwróciłam usłyszałam jak mówi: “Moje imię i z nami koniec”… Już sama nie wiem co to miało oznaczać, że między nim, a mną koniec… Czy to znak, że jest zły?
Zamarancza mysle ze po prostu dziadek potrzebuje Twoich odwiedzin i postawienia swieczki
Mi zawsze jak snia sie zmarle osoby to ide na cmentarz, postawie znicz i jest na pewniem czas spokoj z takimi snami ![]()
Byłam u niego w zeszłym tygodniu. Ale ok podejdę w wolnym czasie…
Moze potrzebuje jeszcze jedej wizyty, moze porozmawiania z nim
A moze chce zebys z malenstwem przyszla ![]()
Może dużo myślisz ostatnio o dziadku i dlatego