Dziewczyny czy oszczędzacie pieniadze?

Dokładnie, jak byłam mała to nie mieliśmy ani pieniędzy ani nie było takich rzeczy jak teraz.. Dlatego czemu jeśli jest taka możliwość mam mu odmawiać? Sama nie miałam więc niech moje dziecko ma i się tym cieszy. Wiadomo wszystko w granicach rozsądku, bez przesady bo niestety nadmiar rzeczy materialnych i łatwość i ich osiąganiu w pewnien sposób psuje ale jeśli się to robi   świadomie i z umiarem to nie widzę w tym nic złego :) 

Szczęście dziecka najważniejsze :)

Dokładnie. Wszystko w granicach rozsądku. Nowa czapka to już komentarz.  Nawet ostatnio kozaczki sobie kupiłam to babcia oburzona, że przecież się buduje :D nawet mi wypomniała, że kupiłam córce dwa brzuszki z łososia a to drogie :D no bez przesady :D 

O chryste hahah

oo kurczę.. ja to na początku kupowałam brzuszki, ale teraz jednak kupuję łososia, bo brzuszki maja tam tłuszcz.. wiem ze cen a jest wysoka, ale wolę im kupić łososia który jest zdrowy niż kolejne Kinder niespodzianki które też wychodzą drogo 

Ja tez wole lososia w calosci jednak dla dziecka

U nas raz na jakiś czas w piątki są same brzuszki. Tłuszcz zawsze omijam więc tylko "mieso" daje. Na nią to wystarcza. Chociaz ja mam też takiego smaka ale naczytalam się, że w ciąży nie bardzo wedzona ryba 

.

Dokładnie słodycze też drogo wychodzą a już nikt na to nie zwraca uwagi i kupują je na potęgę w odwiedziny;/

Ryba wędzona na gorąco okej ,ale nie makrela tuńczyk bo jednak mają więcej zanieczyszczeń, ale ja przyznaje że w każdej ciąży je jedlam . Normy też muszą przejść by zostały dopuszczone do sprzedaży , więc dużych ilości zanieczyszczeń nie mogą mieć 

Co do słodyczy to święta racja, drogie a każdy kupuje i sie nie zastanawia :) A jak jakieś lepsze ’droższe’ jedzenie to już dylematy..

Fakt makrela itp podobno mają więcej zanieczyszczeń, wędzonki też niewskazane ale bez przesady uważam że wszystkiego po troszeczku trzeba jest a już tym bardziej jak jest ochota :)

Mnie tak denerwuje teraz ten okres, bo zazwyczaj dostaje córka maskotki ze słodyczami takie gotowe zestawy z biedronki, wiem, że to najłatwiejszy pomysł, ale maskotek też już mamy pod dostatkiem;/

Oszczędzamy, ale do granic rozsądku. Jeśli od czasu do czasu gdzieś jedziemy na dłuższe zakupy czy byliśmy wybierać kanapę itd, poszliśmy na obiad, ale nie chodzimy czesto

 

lubie kupować w promocji, ale jeśli akurat potrzebuje coś drozej o 10 zł dzisiaj to kupię, bo potrzebuję. 
 

ubranka kupuję używane, ale wiecie co, oszczędzamy bo na coś okładamy. Chcemy wyjechać na wakacje więc kosztem kupiwania Pierdółek, odłożymy.

 

mówicie o nowej czapce: mam dla córki jedną zimową i jeden komin, nie lubię nadmiaru bo i tak nosiłaby jeden ulubiony zestaw. Na wiosnę miałam tak samo. 
 

w drobnym prezencie lubię dawać książeczki, bo na słodycze to mi aż żal. Sam cukier i tłuszcz a więcej pożytku dziecko ma z książki 

Oszczędzamy, ale w granicach rozsądku. Zakupy spożywcze robimy przemyślane raz w tygodniu - przed wyjazdem do sklepu robię sobie plan, co będę gotować przez cały tydzień i robię zakupy. Miesięcznie na jedzenie i potrzeby życiowe (proszki, chemia, mleko modyfikowane dla dziecka itd.) wydajemy ok. 1200 zl (z czego w tym idzie na mm ok. 500 zł). czy to dużo? Nie sądzę. Ale jeśli robi się przemyślane zakupy to się da :) Na ubrania wydaje sporadycznie - staram się prowadzić szafę kapsułową. Dla dziecka nie żałuję, ale co mogę kupić używane - kupuje używane. 

Zawsze po wypłacie robię wielkie zakupy - chemię, to co się może skończyć, tak, żeby zawsze mieć jeden produkt extra z tych czesto używanych, mięso - porcjuje je i mrożę. No i patrzymy na promocje - jeśli np. mogę kupić pieluchy 1+1 to wtedy kupuję. Ciuchy dla dzieci kupuję na wyprzedażach, na Vinted albo w lumpeksie. Nie lubię mieć nadmiaru rzeczy w domu - jestem minimalistką, więc nie kupuję czegoś tylko dlatego, że mi się podoba tylko to co potrzebne i praktyczne. 

Ja np nie gromadzę na zapas ozdób świątecznych, póki co jie plsnuję zmieniać kolorystyki choinki 

Ja właśnie planuję zakup nowej choinki jak się zaczną wyprzedaże. bo w tym roku jej nie ubiorę w nowym domu, ale za rok będzie jak znalazł. 

To ja Wam powiem, że mam zapas szklanych bombek :) i czekają aż w nowym domu, na dużej choince je zawieszę. Rok temu tzn w tym w styczniu, trafiłam w empiku na przecenę -90% i bombki za 1zł wyszły. A dwa lata temu w biedronce były paczki dużych pakowanych po 4 czy 6 sztuk i też grosze wychodziły. Trzymie to z tyłu w szafie :) 

Mamuska to niezły deal zrobiłas:P

 

Wtedy warto kupować :) ja też uwielbiam szklane- my kupiliśmy na niby promocji w obi chyba :)

Warto właśnie na takie promocje polować;) ja mam ozdób choinkowych pełno a w tym roku córka widząc bombki w pudełku myślała że to piłki;) kurde no ona z tymi piłkami ma hopla;) no i parę bombek stłukła;D