Dziewczyny czy oszczędzacie pieniadze?

Ja kupiłam ostatnio bombki szklane 5szt za 5 zł na wyprzedaży;) rok temu zrobiłam tak samo ;) ostatnio fajne promocje były w biedronce na papier czy ręczniki papierowe 2+2 ;)

Ja uwielbiam szklane ale szkoda mi je wieszak teraz na choinkę, by dzieci nie zbiły. Do tego choinka jest mała bo mamy mało miejsca w pokoju więc też jest ryzyko, że ktoś przypadkiem straci. Także czekają schowane do nowego domu 

Teraz mamy taki wybor, paczki przychodzą nawet z dnia na dzień. Szczerze już rzadko odwiedzam sklepy stacjonarne, chyba, że mam jakiś ulubiony. W dodatku stacjonarnie często są przebitki po 200% i to już przesada. 

Ja mam dużo ozdób słomkowych, i w tym roku chciałabym tak ubrać choinkę, żywą w nowym domku:D

Och MamaEm mój klimat ! Mam nadzieję że stworzymy wątek i będziemy wrzucać zdjęcia naszych choinek :)

Jestem za ja kocham ozdoby świąteczne mam zawsze wystrojony kominek i żywa choinkę i nawet w zeszłym roku schody lampkami wystroilam haha

Pandemia i inflacja mocno wpłynęły na nasze nawyki zakupowe. Większość z nas ograniczyła spontaniczne zakupy, szczególnie jeśli chodzi o ubrania - znalazłam info, że aż 44% kobiet przyznaje, że kupuje ich mniej. Częściej też naprawiamy stare rzeczy zamiast kupować nowe, a co trzecia z nas zrezygnowała lub ograniczyła wizyty u fryzjera czy kosmetyczki.  

 

Moja rada? Warto zacząć od małych kroków - odkładać choćby niewielkie kwoty regularnie i planować większe wydatki. Może też warto rozważyć dodatkowe źródło dochodu? W dzisiejszych czasach jest sporo możliwości pracy zdalnej czy dorywczej. Pandemię i inflację warto wykorzystać jak naukę, ze przychody i wydatki mogą się zmienić z dnia na dzień, a więc lepiej starać się przygotować na takie wypadki w razie powtórki w nieco innej wersji.

Anetka super pomysł, można pomyśleć:D

Ja staram się kupować w promocji, chociaż zarobki mamy dosyć wysokie, to wolimy mieć odłożoną poduszkę finansową w razie gdyby jednak byla potrzebna większa suma na juz na np naprawe auta. 
przestałam kupować ubrania w sporej ilości sieciówek. co z tego, że koszulka była tańsza, skoro po 5 praniach nie nadaje się do niczego. Zwracam uwagę na składy ubrań i dzięki temu nie potrzebuję co sezon nowej kurtki zimowej, czy szalika. Nie stać mnie żeby dopłacać do ubrań produkowanych z samego poliestru czy poliamidu. Nie mam też problemu z ubraniem się w lumpeksie, to samo mój mąż, więc jak mam czas, to czasami zerkam, czy może jest coś ciekawego.

 

Planuję  mniej więcej co na obiad w danym tygodniu i pod to robię zakupy. Jednak też sobie nie odmawiam i jeśli jakieś danie jednak się zmieni, to po prostu dokupuje co potrzebne. Tak samo jeśli np na promocji jest cos innego i akurat fajnie można to przyrządzić to też zmieniam danie


Chemię staram się zamawiać w necie, lub też polować na promki, wychodzi dużo taniej niż stacjonarnie 

Zazdroszczę umiejętności kupowania w second handach. 

Moje koleżanki w pracy które odwiedzają lumpeksy zawsze są super ubrane, do tego często robią rotacje ubrań, kupują za grosze i odsprzedają co im się znudzi też za grosze. 

Ja tez średnio w to umiem

Ja teraz mam system mocnego oszczedzania ale też nie żałuje dziecku czy sobie. Pojawiło się nowe maleństwo więc trochę się patrzy na co się wydaje. Jednak mam w planie aby jak najdłużej odkładać i uzbierać fajną sume na przyjemność w wakacje :)

Mama małej Majki dużo zależy od ilości czasu, czasami jak wpadnę przelotem na 10-20 minut, to też nic nie znajdę, ale jak wiem, że mam czas i idę na spokojnie, to czasami coś fajnego się upatrzy :) 

DDominika mam podobnie. Bywają dni że wejdzie się przypadkiem i znajdzie się super perełki 

Jakoś nie potrafię, ale za to  koleżanka z pracy raz w tygodniu kupuję z drugiej ręki, ale z Facebooku, że sklepu swojej koleżanki, co w moim rozmiarze to mi weźmie  :)

Nie narzekam jakoś szczególnie na zarobki (wiadomo mogły by być lepsze)  jednak nie prowadzę jakiegoś rozrzutnego trybu życia. Z każdego miesiąca odkładam pewną sumę.

Lubię kupować na promocjach, jak jest promocja na pampersy 1+1 gratis to biorę na zapas bo wiem że używamy, to samo z chemią czy suchą żywnością. 

Z drugiej ręki zdarzyło mi się kupić jakieś zabawki. Ubrań raczej nie, raczej kupuję na wyprzedażach. 

Wiadomo, że nie wszystko się da bo te wyprzedaże są raz na jakiś czas, ale jak już są no to kupuję ileś tam sztuk bodów czy spodenek dla córci, coś dla siebie itp.

Ja osobiście nie uważam odmawiania sobie jakiś wyjść do parków rozrywki z dzieckiem czy wycieczek bo to to tworzy wspomnienia dla dziecka a to są rzeczy dla mnie bezcenne. Nie mówię, że co weekend gdzieś się wybieramy, ale raz na jakiś czas moim zdaniem trzeba.

Ja również użo korzystam z promocji. Mam w okolicy super second handy więc ubranka kupuję głównie tam (bardzo duzo jest nowych z metkami). Z kolei nie oszczędzam na wyjścia,wycieczki,parki rozrywki, kino, restauracje itp. Mam bardzo podobne zdanie jak Paula;). Tam gdzie mogę oszczędzam, bo nie widzę sensu przepłacać, ale też trzeba z życia korzystać;).

A jak inwestujecie pieniądze z 800 plus? Oszczędzacie dla swoich dzieci?

Ja wydaje na bieżące wydatki, część odkładam. W planach mam sztabki złota, ale dalej nie mogę się zebrać, żeby je kupić

Jestem okropna, ale na ten moment nie oszczędzam dla mojego dziecka. Narazie wydaję na bierzące potrzeby. Jak już będzie trochę lepiej to zamierzam tak jak moi rodzice odłożyc jej na jakieś lokacie. Ja dzięki temu miałam na wkład własny na dom.