Nieststy ale u mnie ciężko z oszczędzaniem . Mąż jest w tym lepszy hahah
My mamy dużo zobowiązań , ciężko oszczędzać . Życie tyle kosztujeeeee. Myślę że udało by nam się odkładać ale my też nie żyjemy jakoś tak że wszystkiego sobie odmawiali i patrzymy żeby najtaniej kupić. Jak nam coś trzeba to kupujemy nie patrząc na cenę. Nie chodzi mi oczywiście o rzeczy pierwszej potrzeby . Myślę że gdybysmy odpowili sobie czasami rarytasów, rzeczy które nie są na pierwszym planie to byśmy sporo oszczędzili. Plus partner pali papierosy .. no na to kupa kasy idzie . Ja zachęcam do rzucenia ale wiem jak jest . Sama paliłam i gdyby nie cisza to pewnie nadal ym to robiła
Ja też oszczędzam jeszcze na jedzonku dla dziecka, oczywiście nie w sensie, że mu żałuję tylko sama wszystko robię :). Mam znajome, które narzekają ile to dziecko przejada pieniędzy ale lecą do sklepu po soczki, gotowe słoiczki itp. Ja gotuję obiady dla nas typu krem pomidorowy i odkładam małemu przed przyprawianiem, na pewno taniej niż słoiczek ;). Kompoty gotuję w wielkim garze i poza odlanym kompotem mam jeszcze deserki do zamrożenia z zmiksowanych owoców po kompocie.
Ja mam już dość tego zaciągania pasa i czasami już też pójdziemy na jakaś kolację czy gdzieś pojedziemy bo ile można. Wiadomo, że nie cały czas, ale raz na jakiś czas każdemu się nalezy:)
Od czasu do czasu to my też gdzieś pojedziemy na obiad w niedzielę ale tylko kiedy nie ma obiadu co rzadko zdarza się. Mąż pali ale tak to staramy się oszczędzać. Ja robię zakupy i zawsze tak kombinuje żeby gotować akurat to co jest w promocji żeby było urozmaicenie. Jeżeli coś trzeba kupić droższego to też to robimy.
Wiecie takie oszczędzanie i niepzowalanie sobie na nic miłego też jest do bani.
My sporadycznie też się wybierzemy do restauracji , albo zamawiamy obiad do domu bo z dziećmi czasem ciężko wysiedzieć w restauracji tzn im jest ciężko, więc to nie na moje nerwy
To też racja, człowiek pracuje i też chciałby mieć w życiu jakąś przyjemność w zamian za to, praca tylko żeby przeżyć to coś mega smutnego. Okropne mamy czasy, że dwoje w związku może pracować i jeszcze trzeba się zastanawiać na czym oszczędzać, nie powinno tak być :(
Semii masz rację często to jest coś kosztem czegoś , jak jeszcze człowiek spłaca kredyty , a tak jest przeważnie to w ogóle trudno o przyjemności
Semi niestety masz racje, ja zawsze twierdzilam ze pensje powinny byc wysokosci takiej ze jedno traci prace to z drugiej pensji jest mozliwosc swobodnego wyzycia,
Semi no niestety tak jest,
my budujemy dom to póki nie wykończymy i nie wprowadzimy się do niego to niestety tak to będzie wyglądać.
Nie rozumiem dlaczego zazwyczaj faceci zarabiają więcej od kobiet.. Nawet u mnie w pracy mężczyźni mogli liczyć szybciej na awans niż kobiety kiedy zaczynałam prace.. dopiero po kilku latach zaczęło to zmieniać się..
no to jest ciężki temat z tymi zarobkami , facet nie rodzi nie idzie na macieżyński, więc to często pracownik , który zostanie , więc może chcą go tak docenić nie wiem , ale to nie sprawiedliwe
My też się budujemy ale od czasu do czasu pozwolimy sobie na odrobinę przyjemności. Zaś babcia nas krytykuje bo jej zdaniem budujemy się i powinniśmy chodzić w przyslowiowych workach słomianych i jeść chleb z wodą. Nowe buty ? Przecież się budujecie. Itd. Na szczęście mąż jej zawsze coś odburknie. Wiadomo trzeba zacis pasa ale bez przesady. Nie wydajemy nie wiadomo ile ale podstawowe potrzeby trzeba zaspokoić
Mamuśka no czasami człowiek musi bo się udusi, ja już nie reaguje na takie komenatrze...:D
Nie ma co reaagowac
Ah my też często słyszymy że macie małe dziecko a coś tam np zamówimy z restauracji albo macie kredyt.. ale nie lubię jak ktoś mi zagląda w kieszeń dlatego mówię pracuje stac nas, lub za swoje. I to ucina takie gadanie
Oj też bardzo tego nie lubię :) Nie zaglądam nikomu i również nie lubię gdy ktoś zagląda mi :) Kiedyś bratowa mi nawet raty zaczęła wyliczać za auto.
No i nie samymi zobowiązaniami człowiek żyje. Czasem trzeba pozwolić sobie na jakieś przyjemności bo inaczej człowiek by zwariował :)
Ludzie to też nie mają poczucie jakiegoś zachowania. Jak tak można. Ale to chyba trochę zazdrość.. że człowiek daje sobie radę.
oj mnie też to wkurza ja usłyszłam ostatnio, że skoro juz trzecie w drodze to może powinanam zacząć oszczędzać ? a ja zadałam pytanie skąd wiesz, że tego nie robię w ogóle od dawna ? bo kupuje ciągle dzieciom jakieś pierdoły za grosze . Wiecie jak człowiek ma to i kupi coś co widzi, ze jest tanie dla dzieci , jasne mają tego dużo ,ale nie uważam, ze mam aż przesadnie oszczędzać
Ale każdy chce dziecku dać tego czego nie miał sam taka prawda