Dzień Ojca 2025

Ooo dobrze wiedzieć :slight_smile:

1 polubienie

A dla swoich tatusiów co macie ?

1 polubienie

mój bardzo lubi słodkie , ciasto jakieś mu upiecze co bardzo lubi :wink:

1 polubienie

Ja też robię szarlotkę mój bardzo ją lubi, a mama z nie lubi piec ciast więc zawsze cieszę się, że mogę mu coś słodkiego upiec😉

1 polubienie

super :wink: dobrze ze maja już córkę która lubi piec ciasta :wink:

1 polubienie

Dokładnie :slight_smile:

Ja swojemu kupiłam czekoladę z dużymi orzechami i chyba wezmę na łatwiznę jakiś alkohol z wyższej półki

Też miałam taki plan :smiley:

1 polubienie

Mój tata lubi krówki, więc kupiłam mu 1kg krówek i do tego jakiś alkohol

Ja kupiłam koszulke , czekoladki i chce rodziców zabrać na lody z małym

Ahh no tak, ja tez powinanm mojemu ojcu cos dac. Hmm moze rachunki za psychiatrę i leki ? Przez rok uzbierala sie niezla sumka :rofl:
Nie no a tak serio to swoim rodzicom nic nie daje. Oni mi tez nie dali. Nie napisali nawet sms jak urodziłam, a w dzien mojego cc moja mama byla w tym samym szpitalu tylko na innym oddziale bo miała operacje zacmy…

1 polubienie

Bardzo mi przykro, że musiałaś przez to wszystko przechodzić… Takie rzeczy naprawdę zostawiają ślad. Nie da się tego tak po prostu wymazać. To smutne, że w tak ważnym momencie życia nie okazali nawet minimum wsparcia. Ale podziwiam Cię, że mimo tego wszystkiego dajesz radę i jesteś dla swojego dziecka zupełnie innym rodzicem. :heart:

1 polubienie

Przykre to bardzo, ale no czasami tak w życiu bywa. Z drugiej strony gdyby nie takie sytuacje, to może byłabyś też w innym miejscu w życiu niż teraz. Wszystko dzieje się po coś :smiling_face:

Ojej, aż ciężko uwierzyć To bardzo przykre, że nawet nie napisali po porodzie. Totalnie rozumiem Twoje podejście czasem trudno coś dawać z serca, gdy samemu się tego serca nie dostało. I serio, rachunki za psychoterapię to smutny, ale mocny komentarz… Ściskam Cię mocno :heart:

1 polubienie

Kiedys powiedziałam do przyjaciolki ze moj Michal to taki prezent od zycia za to co przezylam. Bo teraz nie musze sie o nic martwic, w sensie nie mam kredytu,nie wynajmuje. Dostalismy dom od dziadkow Michala zeby sobie wyremontowac jak zaszlam w pierwsza ciaze. Nie mamy problemow finansowych, nie jesteśmy tez bogaczami no ale fakt ze mieszkam w domu wlasnosciowym i nie mam kredytu naprawde daje poczucie bezpieczenstwa. Wiec zdecydowanie mysle ze wszystko dzieje sie po cos a po burzy zawsze wychodzi slonce :wink:

3 polubienia

Pięknie to napisałaś! I w pełni się z Tobą zgadzam po burzy naprawdę przychodzi słońce. Fajnie, że los Ci wynagrodził wcześniejsze trudne chwile. Taki spokój i bezpieczeństwo to ogromny skarb. super że masz przy sobie kogoś takiego

2 polubienia

Znicza jak bede w rodzinnych stronach, tak jak i mamie.

Jesteś wspaniałą i doskonałą mamą :tulip::tulip::tulip::tulip::green_heart:
Dużo przeszłaś przez te doświadczenia to dodalo Ci podmuchu w skrzydła ,tak myślę, mysle że przez te doświadczenia jestes Dużo bardziej empatyczna oraz wyczulona na niektóre rzeczy :heart_hands:

1 polubienie

Masz rację jak już życie da w kość, to potem potrafi wynagrodzić konkretnie.

Dokłądnie dobrze, że los potrafi też dać coś pięknego w zamian