Dziecko a gry na tablecie

MałaZołza ja mam tak samo;/ a moja jak widzi telefon to pędzi na czworaka do niego jakby nie wiem co tam było... teraz chowam ten telefon przed nią i staram się nie używać;/

Idziemka moj to samo robi. Ale skoro my siedzimy z telefonami to dla dzieci się to wydaje mega ciekawe, bo rodzice ciągle tam patrzą. Niby jak leży to ekran ma wyłączony ale coś te maluchy ciągnie do tego.

Dokładnie tak, najpierw my, rodzice musimy ograniczać siebie żeby nie dawać złego przykładu naszym dzieciom 

Ja już zaczęłam używać swoją opaskę na rękę i jak przychodzi mi jakieś powiadomienie czy wiadomość czy ktoś dzwoni to wtedy wyciągam telefon, bo takto to ona pierwsza;/ forum też już ogarniam wieczorami tylko, bo idą zęby górne jedynki i mamy cięzki okres;p

z opaską to tez dobry pomysł ;) od razu masz info;) 

U nas syn chyba mial 5 lat, jak w podróży włączyliśmy bajkę na tablecie, wcześniej nie interesował go telefon, tablet

U mnie syn nie pokazuje jakiegoś zainteresowania naszymi telefonami No chyba że czasami gdzieś tam widzi że coś robimy i w tle Idzie jakiś filmik podejdzie zobaczy Uśmiechnie się i to tyle ja nie jestem z tych mam które nie pozwalają oglądać dziecku nic do któregoś tam roku życia oczywiście i Takie decyzje mam szanuje U mnie mały ma dostęp do telewizji oczywiście jakiś tam określony czas w ciągu dnia może obejrzeć sobie jakąś bajkę czasem idą dziecięce piosenki on wtedy Przeważnie raz na czas na nie zerknie coś tam potańczy w międzyczasie się bawi ale nie jest tak żeby jakoś szczególnie zwracał uwagę na ten telewizor Ja też w ciągu dnia telewizje coś tam pooglądam więc po prostu to.tv idzie w tle i nie robi mojemu dziecku jakiejś dużej różnicy bo czasem coś tam zerknie a za chwilę zajmuje się sobą jak chodzi o telefony niestety ale kilka lat temu gdy pilnowałam dzieci na patrzyłam się jak to tam wyglądało a mianowicie gdy tylko mama z tatą wracali z pracy wszystkie dzieci biegły do drzwi i pierwsze co to był telefon Mama dawała bo oczywiście chciała wejść na spokojnie do domu zjeść obiad ogarnąć się coś tam przygotować na kolejny obiad więc dawała telefon  niektóre mamy twierdzą że nie ma innego wyjścia bo czasem żeby zrobić cokolwiek w domu to po prostu muszą albo jak mają drugie małe dziecko i na przykład Muszą je nakarmić w tym momencie piersią No to daję starszemu dziecku telefon żeby się chwilę zajęło I nie przeszkadzało a po prostu po siedziało spokojnie na sytuacje są różne niektóre Pochwalam niektóre nie ale ogólnie to twierdzę że każdy powinien sobie robić tak jak on uważa za słuszna ja sama nieraz gdy mam taki dzień z synem że on faktycznie niczym nie potrafi się zająć a ja potrzebuję coś zrobić na już no to puszczę mu tą bajkę w TV bądź jakieś piosenki i wiem że w tym momencie mogę iść ogarnąć moje obowiązki Ale z reguły staram się wykonywać jest tak zwanym międzyczasie po trochę na raty gdy widzę że on się czymś zajął do telefonu Staramy się go nie uczyć ponieważ telefony Szczególnie w tych czasach to nie są te telefony co kilka lat temu wzięcie dziewczyny same jak to wygląda wystarczy taki telefon wrzucić raz niefortunnie o podłogę wypadnie dziecku nawet z ręki i już mamy kolejny wydatek to po pierwsze że telefon to nie jest wydatek taniej Po drugie właśnie tak jak zaczęłam pisać wyżej na patrzyłam się u tamtych dzieciaków jak to wyglądało nieraz dzieci przez przypadek dzwoniły do różnych osób z rodziny wykonywały różne połączenia tyle dobrze że nie zdarzyły im się połączenie na przykład na policję Straż Pożarną pogotowie bo to też się może bardzo łatwo zdarzyć Wystarczy że dziecko naciśnie połączenie alarmowe i możemy narobić sobie tylko problemów w momencie gdzie ktoś naprawdę może potrzebować  pomocy paliwo do Wojtka i organizacji związanych no i ogólnie ja osobiście wychodzę z założenia że telefon to nie jest zabawka dla dziecka można tam raz na jakiś czas dać skontrolować treść którą dziecko ogląda i po określonym czasie koniec ale jednak to dziecko już musi być na tyle mądra że musi wiedzieć że ty mnie telefonem nie wolno rzucić to po pierwsze dla mnie priorytet nieraz razi mnie jak widzę takie dzieci które jeszcze roku nie mają i gdzieś tam w restauracji na krzesełku mama zabawia dziecko telefonem po to aby zjadło posiłek no nie nie wszystko jest dla ludzi Ja nie mówię że nie ja nie jakoś bardzo rygorystycznie ale jednak wolę włączyć dziecku TV niż dać telefon bo dziecko do dobrego szybko się przyzwyczaja i właśnie tak jak gdzieś tam niżej piszecie damy raz i za chwilę tego telefonu przy dziecku nie jesteśmy w stanie wyciągnąć bo maluch pod naszą nogą i chcę żeby dać mu telefon do ręki

Macie rację to my dajemy przykład dzieciom ja wiem, że za dużo z mężem siedzimy na telefonach i moje dzieci o widzą, młody to by tylko chciał by piosenki mu puszczać bo on typ jak słyszy muzykę to zaraz mamy tany tany :D także nawet zakupy w sklepie na rękach jak są to często z dzieckiem skaczącym po mnie w rytm muzyki :D 

córka wiadomo bajka !  ale u mnie bajki to ratunek w sytuacjach kryzysowych ona może raz dziennie jak usypiam jej brata by mi nie weszła do pokoju jak go usypiam bo tak to przychodzi i on się zaraz wybudza.

 

Dziewczyny a ja mam pytanie z trochę innej beczki ale też o elektronikę. Moja starsza córka we wrześniu idzie do szkoły. Myślę o kupnie jej smartwatscha z lokalizatorem. Myślicie, że to dobry pomysł? Czy tylko niepotrzebny gadżet?

Magnolia a na jakiej zasadzie on działa? 

No właśnie dzieci papugują dorosłych niestety;/

Idziemka tak jak te dla dorosłych. Ma krokomierz, pomiar tętna itp. No i jak ma kartę sim to można też włączyć lokalizator i wybrany numer może napisać sms który się wyświetli dziecku na tym zegarku. Niektóre mają też funkcje zrobienia zdjęcia i wysłania go pod podany nr tel. Np żeby pokazać rodzicowi gdzie się jest...

Ja właśnie mam tylko opaskę na rękę, która łączy się z telefonem, więc nie bardzo wiedzialam jak działa taki smart watch. Czyli musi mieć dedykowana kartę sim z numerem? ? 

przyznam sie szczerze ze kiedy córka szła do 1 klasy to sporo dzieci miały takie zegarki,a le pamietam ze pani zwracała uwage i kazała sie chowac? czemu?

 mysle ze za duze zainteresowanie zegarkiem a  nie lekcją;) no i możliwość połaczenia sie w czasie lekcji;)

przyznam ze potem juz dzieciaczki zaczeły dostawąc telefony i przyznam ze moje dziecko było również jednym z nich;) ale uważaliśmy z meżem ze juz lepszy telefon wiecej możliwości, nizeli taki zegarek który za chwile pójdzie w kont a telefon i tak  kupimy.

Te zegarki aby miały dobrą łącznosc to też warto kupić jakiejś lepszej firmy bo jak sie wówczas interesowałam tematem to takie najtańsze nie są;( 

wiec u nas był telefon a zegarek to potem jako krokomierz i taka bransoletka właśnie do łaczenia z dzieckiem.

 Moim zdaniem warto przemyslec co sie bardziej kalkuluje, czesto córka wysyła jakieś smsy do nas jak cos sie dzieje przez zegarek no nie wiem czy jest taka mozliwosć, z tego co widziałam to zegarki szybko u dzieci były zastąpione telefonami;) a zamienione zostały na te z krokomierzami;) moze taka moda nie wiem ;) my smart watcha nie mieliśmy 

 

Aniska no wlaśnie, też myslę, żeby był taki super, to trzeba wydać parę stówek, by był z niego jakiś pożytek...

To trzeba przemyslec my podjelismy decyzje z telefonem corka dostala na jakas okazje i w szkole byl szal bo telefon dostala ;) ale nie jakis drogi aby dzwonil i wysylal smsy ;) ale potem juz lawinowo kazdy mial w klasie ten telefon bo chyba rodzice stwierdzili ze lepsze rozwiazanie ;) 

Chyba macie rację telefon lepszy bo i tak zaraz dzieci będą go miały j w sumie będzie taka zmiana. Ja się nie znam jak to działa . Mąż w sumie miał ,ale długo nie korzystał

Aniska no wlaśnie prędzej czy później ten telefon dziecko będzie miało, więc może faktycznie lepsza opcja;p

Warto sobie przekalkulować co sie bardziej opłaca;) i co bedzie bardziej korzystne dla nas i dla dziecka;) taki telefon to na przyszłość sie przyda również a z zegarkiem no cóż;) no już decyzja rodziców czy tak naprawdę warto;)

mi sie podobały zegarki nawet fajne znalazłam na allegro;)  ale jak to mąż określił "g.." za  pare groszy które nie bedzie działać;D pare groszy jak pare groszy wiec dołożyliśmy i został telefon;) gdzie ma kontakt  również z dziadkami czy koleżankami z klasy 

Na szczeście moja corka jeszcze mała to ją te gadżety na rękę czy komórki aż tak nie interesują, ale fakt teraz dzieci tak szybko mają wszystko że jestem w szoku :O ogólnie swiat idzie z postępem więc trzeba się cieszyć ale jednak kontrola rodziców powinna być co kiedy i jak dziecko ogląda czy korzysta :)

Bardzo szybko wszystko idzie do przodu Za moich czasów Pamiętam jak chodziłam do gimnazjum gdzieś mniej więcej to dopiero Co poniektórzy mieli swoje komórki i to chowali je po cichu w plecakach wyciągali dopiero po lekcjach żeby móc włączyć i skontaktować się z rodzicem bo ogólnie to do szkoły Ja kompletnie nie wolno było mieć ze sobą takich rzeczy a jeśli któryś nauczycieli dowiedział się że dziecko ma swoją komórkę to bardzo to potępiał i zwracał uwagę rodzicowi że jednak dziecko w tym wieku to powinno zająć się nauką a nie komórką