teraz komórka to podstawa, a nieraz wstyd mieć coś innego niż iPhone :( niestety dzieci nie chcą czuć się gorsze i później wymuszają
Mamą być ja miałam komórkę dopiero w liceum i to w większości sama ją sobie zasponsorowalam. A resztę dołożył mi tata za świadectwo z paskiem... I to była taka komórka byle dzwonić i pisać. Teraz dzieci mają wszystko za nic i kompletnie tęgi nie szanują. Mnie już córka od jakiegoś czasu męczy k komórkę, ale mnie to jakoś się nie widzi żeby miała telefon w wieku 7 lat... powiedziałam jej że może sobie sama kupić. Będę ją zabierać na maliny do babci. Zobaczymy co z tego wyjdzie ;-)
Oj to ja tez cos musze cos corce kupic za czerwony pasek;)
Teraz inne czasy pamietam jak ktos kiedys mial komputer to byl z tych bogatrzych;) a teraz... ;)
Syn miał tablet.
W sumie nie spędzał dużo czasu przy tablecie, a mimo wszystko zaczął mrugać oczkami. Tablet został zabrany i problem ustał. Byliśmy u okulisty- wady nie ma.
właśnie ta elektronika to samo zło dla oczu... teraz to praktycznie każdy nastolatek nosi okulary.
No mieć coś innego jak iphone to już nie jest się fajnym niestety;/
Idziemka ale to nie tylko zło dla oczu ale dla całego rozwoju dziecka niestety. Dzieci nie rozwijają się prawidłowo i często sa nadpobudliwe przez te gry różne.. Wiadomo jak ktos kontroluje to spoko ale wiele dzieci spędza całe dnie przed komputerami czy tabletami niestety.. :(
Ja moim dzieciom nie pozwolę w internecie długo siedzieć
No moja siostrzenica tak ma że telefon przed oczami non stop, zwracam jej uwagę jak jestem u nich ale ona wcale nie reaguje;/
Mój Syn ma 9 lat.
Musi znać obsługę komputera i wstępne poruszanie się po stronach internetowych.
Daje sobie radę :) Ma kilka gier na komputerze również ale woli pograć na konsoli.
Nie pozwalałam mu długo siedzieć. Ale są takie czasy że musi być trochę obeznany.
Córa ma 3 latka i nie daje jej telefonu, tabletu. Nie raz włączę piosenki dla dzieci ma YT i to wszystko. Ma swoje wybrane bajki na Netflix które ogląda. A obecnie zamiast bajko woli układać puzzle obok mnie ;)
Jak ja widzę dziecko 2-3 lata w sklepie i telefon by było cicho, to ja już wolę by dziecko gadało na cały sklep czy też gaworzyło :/
2xh moja ma telefon atrape;) wyglada jak prawdziwy;) łatwo sie oszukać;) ale też mimo wszystko w sklepie najbardziej wygadana roześmiana i pełna zachwytu ;) dziś wzbudziła takie zainteresowanie ze nas tylko przepuszczali ;) chyba musze ją częściej zabierać na zakupy;)
Aniska ja zauważyłam, że dzieci na zakupach to jak maskotka w sklepie:D wszyscy zaczepiają śmieją się itd.
Mi mąż mówił czy zwróciłam uwagę jak kiedyś byliśmy w galerii to się wszyscy za wózkiem oglądali i zaglądali na młodego a potem się uśmiechali bądź jeden do drugiego coś mówili. Ja oczywiście niczego nie zauważyłam :D
Córka chce grać na tablecie, komputerze czy telefonie widząc jak robią to inne starsze dzieci... na szczęście nie potrafi zzciagac tych gier :) Kiedyś włączyłam jej ubieranki lalek, zagrała i więcej o to nie pyta. Za to lubi yt, ma ulubione piosenki.
MałaZołza no chyba dzieci mają to do siebie, że wzbudzają takie zainteresowanie:D czasami mnie to już wkurza:D
oj prawda wczoraj jakas pan z daleka zaczeła coś krzyczec a ja nie wiedziałam o co jej chodzi i poszłam;( potem mi sie głupio zrobiło bo ona coś o małej mówiła;( i tak troche mi było głupio ze nic jej nie odpowiedziałam;( a to starsza pani była;( ja zakrecona z zakupami mała co chwila coś wyzucała z wózka bo zabawa w mama podnieś;)
ale fakt niektóre dzieci potrafią zbudzić mocno zainteresowanie przechodzacych ludzi;)
wyrzucanie wszystkiego z wózka, rechot;) czy chociażby stękanie bo kupa idzie, nie zważając na widownie;)
To mój partner zawsze mówi, że kobiety się za nim ogladają jak idzie z mała hahaha a jak go ponoć przepuszczają w kolejce, ostatnio babka w sklepie nawet spakowala mu zakupy bo on ma dziecko na rękach :O No mi to tak nigdy nie pomagają hahahaha
No ten to wie jak się ustawić :D hahaha. Tobie to by się jeszcze wcisly w kolejkę :D
No mój syn na zakupach w sklepie w wózku kocyk sobie na głowę dawali się bawił w akuku. Potem ściągał i robił swoje "aaaa" :D
DwarazYH no faceci i dziecko to zawsze jakoś inaczej są postrzegani w sklepie:D
tak tak faceci mają łatwiej w życiu nawet jak na zakupy z dzieckiem pójdzie;) oj wtedy to chyba szczególnie;)
hahaha
kiedyś córka poszła z meżem na zakupy i był zachwyt warkoczy francuskich na głowie;) i pani sie tak przymilała kto ja tak uczesał;D a córka mówi ze tata;D ( hahaha) to sie kasjerka zdziwiła;) ;) ale o matce pewnie sobie pomysleli;D a najlepsze ze tata nawet pojecia nie ma jak sie warkocza robi;D