Drugie i kolejne porody – terminowe czy wcześniejsze?

Słodki, dzielny serduszkowym kolega mojej Nadii :heart: zdrówka i dużo siły

Jak to możliwe że 2 tygodnie po odejściu wód płodowych urodziłaś? Byłaś w tym czasie w szpitalu pod stałą kontrolą? Kolejna interesująca sprawa. Twój przyadek jest bardzo ciekawy.

Ja mam zupełnie odwrotnie. Dwa porody naturalne i już swiruję że młody w brzuchu się nie obrócił i że bedzie cesarka. Boję się operacji.

1 polubienie

Tak lezalam 2 tygodnie w szpitalu na oddziale perinantologii. Trz bylam w szoku jak powiedzieli ze beda czekac. Mi pekl pecherz plodowy ale nie bylo rozwarcia szyjka byla dluga a wody same nachodza. Jak lezalam u nie ruszalam sie to bylo ok a jak zaczelam sie ruszac typu pojscie do wc to woda juz leciala… co 3 dni badali crp czy nie robi sie stan zapalny. 2 razy w ciagu dnia ktg i tak przeciagli mnie 14 dni :slight_smile: jeszcze dostalam serie 5 zastrzykow na ploca malego zeby sie szybciej wyksztalcily w razie w. No jestem dziwnym przypadkiem i maky tez jest dzienym przypadkiem bo mowili ze nie przezyje bo nie wiedzieli wgl jaka wada jest a on zyje i ma sie dobrze. Jakis miesiac temu dzeoniki fo mnie ze szpitala zebym udostepnila dok. Medeczna malego w celach naukowych bo do dziskaj nie wierza ze on zyje :see_no_evil:

1 polubienie

Ogolnie jest watekNiewyrazny obraz lewej komory serca plodu na forum odnosnie mojej ciazy i jak sie ona rozwijala jak lezalam w szpitalu itp jak maly sie urodzil mial operacje … mozna poczytac :slightly_smiling_face:

1 polubienie

A jeszcze przypomnij mi na kiedy masz termin ? Chyba mamy podobnie☺️

Ooo myslalam ze przy koncu juz sie nie obraca tak , czyli nic nie jest pewne

Ja też jestem mocno nastawiona na poród naturalny, jak za pierwszym razem. Trochę się boje CC, bo to mimo wszystko operacja. Wiem,że dużo mam miało i nic się nie działo złego, ale jakoś wolę żeby to wszystko poszło naturalnie.

Ja 3 mialam miec cc ale sie nie zgodzilam… nie balam sie trj operacji a tego ze nie bede wiedziala co z dzieckien vedzie sie dzialo… u nnie to jeszcze bylo tak ze jeden lekarz mowil ze tylkk cc bo dziecko chore drugi znowu ze moge naturalnie ze to nie zaszkodzi a 3 mowil ze czas pokaze :see_no_evil::sweat_smile: co lekarz to inna teoria :sweat_smile:

1 polubienie

Szok. Aż mi ciężko sobie wyobrazić przez co musiałaś przechodzić kiedy mówili że nie przeżyje. Ale czuję szczęście za taki koniec.

11 listopada

No generalnie po 34 tygodniu ciąży to już mało które dziecko się obróci bo jest mało miejsca. A mój mały był ułożony miednicowo ostatnio. Kolejna wizyta za tydzień wiec czekam jak na szpilach.

U mnie miednicowo byl ulozony do 33tyg :slight_smile:

1 polubienie

Ja to znowu odwrotnie , wiem jak bylo przy cc i boje sie naturalnego

1 polubienie

Ja tak samo czekam ciekawa jestem co u mojego maluszka wizyte mam po jutrze :smiling_face:

ja wszystkie trzy porody siłami natury… dwa porosy ze znieczuleniem, trzeci poród szybki, bez znieczulenia i powiem, że mimo, iż było baaardzo szybko to jednak znieczulenie uważam za komfort i powinno być ono dostępne na życzenie

1 polubienie

Dokładnie, tak właśnie powinno być. Całkiem inaczej by było

1 polubienie

niestety nasze realia i brak specjalistów - anastezjologów, przyczynia się do tego, że kobiety się męczą przy porodach

Niestety… może kiedyś to sie zmieni…

No dokładnie, problemem jest to, że jest mało anestezjologów i gdy jest zaplanowanych kilka cesarek, to trzeba się “wbić” między nie ze znieczuleniem. Mi się udało, dostałam znieczulenie i przynajmniej przed parciem odpoczęłam, ale koleżanka przez właśnie cesarki nie zdążyła :confused: