Ja na wszedłem ze swoją teściową nie wytrzymała ogólnie jak z łaski swojej ona się w końcu ruszy to mnie aż telepię. Nie znam osoby która tak dramatycznie użala się nad sobą jak moja teściowa. A ja byłam zawsze wychowywana w duchu że kombinuj radź zawsze wszystko się da. Jak jej dasz rozwiązania na tacę ona i tak znajdzie w nim powód i pretekst, że się nie uda.
Moja tesciowa znow narzeka bo pracy niema ale gdzie nie pojdzie to po msc rezygnuje bo cos jest nie tak … wiecznie tez ma jakies problemy ![]()
Nooo to ja mam hopla na punkcie porządku i czystej kuchni a teściowa ma tak ze potrafią gary leżeć pół dnia nim ogarnie …. Ale to też może wynikać z wielki trochę …. Ale też włączony flety mega oszczędzania na ogrzewaniu czy prądzie …. Ja niby to rozumiem ale też bez przesady by w zimnie mieszkać ![]()
A to moja akurat dużo pracuję i w domu też dużo zrobi
Moja też sporo pracuje
O to.to!
Ja też jestem z tych co lubie się postarać od razu i ogarnąć, a ona zostawia i niech “dojrzewa” i aaa później się zmyje, z tym byśmy się w jednej kuchni nie dogadały ![]()
![]()
Nooo mi zawsze tata powtarzał że dwie gospodynie w domu to za dużo …. No po prostu się nie da.
To święte słowa! Powinni cytat z tego zrobić ![]()
Mojej teściowej jest ciągle gorąco mi znowy czesto jest zimno, czesto wietrzy , otwiera okna bo dla niej w mieszkaniu jest gorąco
szczerze powiem że no na dłuższą metę dlugo byśmy nie mogły mieszkać chyba, za dużo byśmy się denerwowały.
Hahaha coś w tym jest! ![]()
To moja cały czas pyta czy nam ciepło
bo ma być domu 20 stopni a my mamy 23/24 i ma stresa czy nie marzniemy
Rozumiem. My na początku nie mogliśmy sobie pozwolić na wynajem ze względów finansowych, teraz trochę nam szkoda, w szczególności mi, bo sporo zainwestowaliśmy i w dom i w podwórko. Chyba miałam nadzieję że te realcje się ocieplą.
Mieszkanie wspólne, mieszkaniem, ale raczej od początku nie było tego flow między nami😅
Ale mieszkańców w jednym domu ale macie osobne wejścia? I jakby osobne mieszkania w tym domu, czy jak?
Mamy jedno wspólne wejście i wspólna kuchnię która jest na dole. Teściowie urzędują na dole, a my na górze.
U nas też , aż sobie dokupiłam dugą suszarkę bo z jednej nie nadarza schnąć ![]()
Aaaa to siła zmęczy ich słyszycie i się spotykacie
Wejście to jeszcze, ale z tą wspólną kuchnią niełatwy temat ![]()
ja bym nie dała rady się zagrać chyba… jednak muszę wszystko po swojemu ![]()
![]()
Ale wiem że są różne sytuacje w życiu,![]()
My też mamy dwie i dobrze , że mam duży balkon i się wszystko mieści ![]()
Też tak mam. Wolę po swojemu i też jakoś nie wyobrażam sobie żyć czy to z mamą czy teściową. No po prostu nie no chyba że trzeba by było przejściową ale to co innego
Jak ja nie lubię takiej mentalności i zazwyczaj to jest winna wszystkiego wokół a nie tej osoby