Dołącz do programu testowego #teamLOVI! (kwiecień 2026)

Ale czasami lepiej nie wiedzieć, bo potem człowiek sobie wmawia xd
Moja bratowa jest nauczycielką i jej koleżanka kiedyś złapał wszy, a u lekarza jakaś babka opowiadała, że w przedszkolu pracuje i owsiki złapała :confused:

Ja się zawsze zastanawiałam (jak dzieci nie miałam) skąd te reklamy o owsikach skoro już te czasy minęły :rofl:

1 polubienie

Nadal jest dużo patologii nawet w prestiżowych dzielnicach

1 polubienie

Nom wbrew pozorom te choroby nie zawsze dotyczą tylko biednych i zapuszczonych ludzi :stuck_out_tongue:
Tak samo jak świerzba też czasem można złapać w luksusowym hotelu

1 polubienie

Tak już to wiem ale kiedyś myślałam że to nie możliwe w takich cywilizowanych czasach :smiling_face:

Ja tak samo hahah

Dobrze że karmisz mimo choroby, lekarze mówią że kobiety źle robią że nie karmią dzieci podczas choroby ,

Ja to bym nawet nie wpadła na to żeby nie karmić w czasie choroby …. Bo dziecko jeść musi przecież. Niby można by było przejść na mm ale odkąd przestałam dokarmiać małego w drugim miesiącu jego życia to ani razu nie stosowałam mm a mały w tym tygodniu rok skończył :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

W szkole rodzenia mówili właśnie że to super że dziecko podczas choroby mamy jest KP bo otrzymuje przeciwciała.

To ja akurat to wyczytałam gdzie. Na szkole rodzenia u mnie o tym nie mówiono.

1 polubienie

Niektóre szkoły sugerują by odciągać pokarm. Jednak jeśli matka jest kp to nie jest to naturalne

Ciekawe dlaczego …. Może po to by nie chuchać na dziecko ? Dziwne dla mnie

1 polubienie

Ślina dziecka podczas kontaktu z brodawka wysyła sygnały do organizmu mamy ze potrzebuje przeciwciał itp przynajmniej tak to położna tłumaczyła :smiley:

1 polubienie

Jest wręcz wskazane żeby przeziębiona mama która karmi piersią dalej tak karmiła swoje dziecko, bo właśnie chodzi o te przeciwciała. :slight_smile:

I niestety ze szkoły czy przedszkola nadal można przynieść różne ciekawe rzeczy.
U mnie siostrzeniec przyniósł ze szkoły podstawowej właśnie owsiki… był chyba wtedy jakoś w czwartej klasie.

Oooo to nawet nie wiedziałam

Ja też czytałam o tym dużo , i pamiętam jak chora byłam zaraz po porodzie i ktoś mi mówił że dziecko się zarazi zaraz odemnie​:see_no_evil: i to nie wiem czy bie ktoś ze starszego pokolenia​:smile::joy:
@Sylwiaa to bardzo ciekawe jest dla mnie i wielka zagadka jak slina powoduję że organizm kobiety otrzymuje informacje o potrzebach dziecka.:heart_eyes: natura ludzka jest poprostu cudem . To dla mnie mega fascynujące.

Ja się bałam trochę że na niego oddycham jak karmie i że mogę go zarazić bo miałam mega Katar jak rzadko ale nie zaraziłam. Myślałam nawet o maseczce :face_with_hand_over_mouth:

Moja ma 5,5 i też strasznie się bałam ale na szczęście szybko zareagowaliśmy i nie było tak źle . Ale nie obyło się bez szpitala z z takimi maluchami trzeba mocno uważać

Ale powiem ci to jest najgorsze jak masz sytuację taką że taki Maluch zaczyna ci się dusić tutaj dostajesz skierowanie do szpitala powinieneś jechać tutaj mąż tak pracuje że nie może się wyrwać z pracy a już np. jak masz męża który pracuje na przykład na tirze lub jest w rozjazdach, a do tego masz starsze w placówce a placówka zamyka się o 17 i co robić

Oj tak lekko nie jest. Mój mąż na szczęście może sobie nieraz pozwolić na przejęcie niektórych obowiązków bo ma własną działalność , ale na początku też nie było lekko bo właśnie większość tych domowych obowiązków była na mojej głowie