Dołącz do programu testowego #teamLOVI! (kwiecień 2026)

Oj tak jak by talerzyki były niebieskie o ja ale by było świetnie :star_struck: może jeszcze zrobią taką wersję kolorystyczną :star_struck:
@magdap_96 my mamy oliwkowe ale super nak vy zrobili jeszcze niebieski zestaw talerzyków z tej serii :star_struck:

Też czekam i liczę że się pojawią :slight_smile:

Ale piękne cudeńka :heart_eyes: moja najmłodsza akurat jest na etapie uczenia się picia z kubeczka :slightly_smiling_face:

Myślę , że nas niedługo czymś zaskoczą :heart_eyes:

Mam to samo! Liczę że cały komplet w tym ślicznym niebieskim odcieniu nie długo będzie dostępny :blue_heart:

A my akurat wchodzimy w rozszerzenie diety :slight_smile:

To akurat wam się przyda :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

No nie wiem nie liczę, że się załapie :stuck_out_tongue: widzę, że tu jest sporo osób :slight_smile: ale przynajmniej obeznam się z produktami na rynku :stuck_out_tongue: wcześniej kupiłam w zwykłym sklepie, a ostatnio się naczytałam ile ołowiu w tych wszystkich produktach i będę bardziej ostrożna przy wyborze

3 polubienia

ja ostatnio czytałam ze w słoiczkach dla dzieci jest bardzo dużo ciężkich metali szczególnie tych rybnych…

1 polubienie

Lubię jak tak zaskakują czymś nowym , :smiling_face::smiling_face::heart_eyes:

No tak. Metale ciężkie trafiają do najmniejszych organizmów, a później są zjadane. Jak trafią na koniec łańcucha pokarmowego, to stężenie metali ciężkich jest wysokie.
Dlatego ważne jest, żeby szukać ryb dzikożyjących, a nie hodowlanych. Jesli hodowlane, to sprawdzać czy mają chociaż certyfikat MSC.
Przykładowo łosoś lub dorsz zawsze były uznawane za super zdrowe, a właśnie w nich może być np mnóstwo rtęci. Z udziałem tych ryb też jest większość słoiczków.

Taka nowość najbardziej cieszy :smiling_face:

W ogóle czytałam z mężem właśnie że w sloiczkach gerber wykryto sporo stężenia metali ciężkich i od tamtego momentu właśnie sama robię jak trzeba zupy kremy i nie jestem fanką słoiczków chyba że tych typu dynia czy marchew.

Ja słoiczków użyłam może ze 4 razy :rofl: mam w domu zawsze jeden awaryjnie, ale mam go odkąd mieszkamy tutaj, czyli 4 miesiąc.
Śniadania i tak jemy też, więc córka je. Jak nie chce mi się robić obiadu, to właśnie na takie sytuacje mam zamrożone zupki krem. Gotuję 2/3 rodzaje w większej ilości i mrożę. Później jak podaję, to albo same, albo dorzucę do tego jakąś kaszę, czy makaron, żeby troszkę to urozmaicić :sweat_smile:

jedne maja metale, inne cukry a trzecie sól
teraz naprawdę ciężko mieć coś dobrego i eko dla bobasa szczególnie z “gotowych”
ja nieraz jak gotuje cos to nawet odlewam miedzy innymi bulion do woreczkow na mleko i mroze. zawszs to pewniejsze i łatwiej pozniej na szybko

1 polubienie

Tak dokładnie to co napisałaś , ja ogólnie będę dawała słoiczki częściej takie które w domu nie robię typu dynia czy inne a tak sama też będę robić

Ja jak gotowałam to nie mroziłam ale muszę o tym pomyśleć bo jak ugotuję to mały je jeden dzień zupę a na drugi już nie chce i ja ja jadłam :grin:

W czym mrozisz zupki? Poporcjowane? :slight_smile:

Moją też powoli uczę i ten kubeczek świetnie się u nas sprawdza :star_struck: co prawda czasem za mocno pociągnie i się na nosek poleje ale tak to coraz chętniej sięga po ten kubeczek z lovi

7 polubień

Oo i piękny zestaw lovi :smiling_face_with_three_hearts: