Czym zająć dziecko w samochodzie?

Jeszcze nigdy w życiu nie widziałam idącej pielgrzymki na żywo . Tylko w telewizji :rofl:

1 polubienie

A ta powiem Ci że była konkretna , duzo ludzi rondem szli :joy: śpiewali na gitarach grali i machali

1 polubienie

U mnie czesto sa pielrzymi a w moim miescie w parku jest przystanek i poczęstunek dla pielgrzymow wiec to jest fajne😁

2 polubienia

To ja mam często prawie że pod oknem jak idą za Nałęczów. Co najgorsze jest to w wakacje więc chcesz sobie pospać a tu śpiewy

1 polubienie

Ja raz szłam na pielgrzymkę i w sumie fajnie, ma to swój klimacik :blush:

Oj taak :face_holding_back_tears: ja byłam tylko na takich krótkich trasach ale podziwiam ludzi którzy u nas idą ponad tydzień do Częstochowy :face_holding_back_tears:

Też ich podziwiam :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye: ja bym nie dała rady

Moja teściowa chodziła co roku na pielgrzymi przez 20 lat chyba ….a ja odkąd poznałam mojego obecnego męża to ją odbieraliśmy z Częstochowy … taka tradycja

2 polubienia

To podziwiam teściową , ja nie znam nikogo ani wśród znajomych ani rodziny kto by chodził na pielgrzymki.

U mnie na wsi kiedyś bywały pielgrzymi, a teraz już dawno żadnej nie widziałam

Fakt, u mnie tez tak bylo i zawsze zawozilismy jabłka dla pielgrzymow jak były zbiórki jedzenia

Ja mieszkam blisko kościoła i tylko od nas wychodzą :laughing:

2 polubienia

Czyli bicie dzwonów słyszysz regularnie :blush:

1 polubienie

Oj tak :laughing: codziennie muzyka 7 , 12 , 19 na kosiciele

1 polubienie

Ja tez mieszkam.nie daleko i tylko slysze bicie dzwonow :wink:

1 polubienie

Czasem już mózg odrzuca ten dźwięk z kwestii przyzwyczajenia :laughing:

1 polubienie

No pewnie idzie sie pezyzwyczaic ,:wink: ciekawe jak maja ludzie obok ktorych codziennie przejezdza pociag :speak_no_evil:

Kuzynka mieszka niedaleko torów i jak u niej spałam to się nie dało :flushed: ale ona już przyzwyczajona od dzieciństwa do tych dźwięków a ja ledwo oko zmrużyłam :sweat_smile:

No wlasnie tez bym chyba nie moglam, kiedys nocowalam w hotelu w poznaniu to tramwaje pod oknem mnie do szalu doprowadzaly :rofl:

1 polubienie

Ja poprzednie mieszkanie miałam blisko tramwaju i drogi głównej to była kwestia przyzwyczajenia i już później nic mi nie przeszkadzało . A jak się przeprowadziliśmy to pierwsza noc i cisza , nie słychać ani samochodów, ani tramwaju, ani przejścia dla pieszych to ciężko było się przyzwyczaić ale znów to była kwestia czasu . :rofl: