Czym zająć dziecko w samochodzie?

Drogie mamy, jak Wasze dzieci spędzają czas podczas podróży samochodem? Czym próbujecie je zająć, jeśli nie śpią w czasie jazdy? Jesteśmy ciekawi Waszych sposobów na spokojną jazdę :raised_hands: :heart:

4 polubienia

Temat bardzo na czasie, Za chwilę wszyscy wyjeżdżają na wakacje.
Ze starszym synem dwa razy byliśmy na wakacjach, raz na Mazurach i raz nad morzem i szczerze powiem że w ogóle nie miałam z nim problemu, miał tylko lusterko wsteczne żeby nas widzieć, trochę śpiewaliśmy piosenki z radia trochę się wygłupialiśmy a większość i tak przespał. On uwielbia podróże bardzo go uspokajają więc sądzę że w tym roku będzie tak samo. Gorzej jest z młodszym ponieważ już widzę że często się w aucie denerwuje i to starszak go trochę zabawia. Widziałam kiedyś że dziewczyny poleciały takie maty stoliczki kreatywne do samochodu. I koniecznie w tym roku zainwestuje w matę chłodzącą bo syn być może też tak protestuje dlatego że bardzo się poci w foteliku

U nas jak mały nie śpi i zaczyna płakać to niestety często bywa tak, że musimy się zatrzymać, wyjść, ponosić, Potulic i dopiero potem kontynuować jazdę :grinning: czasem jednak uda się mi go zabawić - super sprawa są takie zawieszki przy foteliku :

Albo spinner! Jak mały się wpatruje w niego to tak potrafi z 10 min :grinning:

U mnie to zależy. Staramy sie tak planować podróże (do2h) jak mamy na drzemki. Wtedy momentalnie zasypia i przesypia nam całą drogę.

Czem musimy coś jechać załatwić na mieście i wtedy mały jak nie śpi to generalnie jest ciężko bo się wygina i płacze i nie lubi. Ostatnio coś było lepiej i zajął się zabawką na chwilę i udało się dojechać do celu ale to był wyjątek ….

My podrozujemy duzo bo eizyty u lekarza sa ok 100km od nas… jezdze sama z malym. Zazwyczaj w 1 str spi a w druga to siedzi i obserwuje. Mowie ze jedzie duzy samochod albo ze sa drzewa itp. Jak na wakacje jedziemy to juz z rodzenstwem siedzi i oni go zabawiaja :slight_smile:

My zabieramy jakies ulubione zabawki. Śpiewamy pól drogi :see_no_evil:
Jakies zabawy typu co widzisz w poblizu na Litere … lub. W kolorze … wiadomo to dla starszych dzieci :wink:
Czasami zdarzy sie ze dzieci spia podczas jazdy :smiling_face_with_three_hearts:

Starsza ma już pięć lat i byliśmy w wielu miejscach pierwszą podróż zaliczyła jak miała 9 miesięcy i większości czasu spała w aucie.
A później zaczęliśmy ją zabawiać jakimiś pluszakami minkimi książeczkami.
Młoda za to w aucie ma jakiegoś powera i prawie w ogóle nie śpi non stop kopie nóżkami i piszczy gada Mam wrażenie jakby opisywała całą wycieczkę. Więc na razie ona nie potrzebuje żadnych urozmaiceń

My bierzemy zawsze książeczki , córka ogląda obrazki, opowiada co widzi, i wyszukiwuje ulubione zwierzątka :slight_smile:

Chetnie poczytam odpowiedzi innych mam , bo czasem brakuje mi juz pomyslow . Najczesciej bierzemy male zabawli takie “na topie” czyli musi jechac z nami pingwinek i inne zwierzatka do kapieli , mala je sobie przewraca w łapkach , albo gryzie . Czasem trzeba spiewac (a ani ja , ani maz nie mamy zdolnosci :sweat_smile:)
Oczywiscie te rzeczy dopiero jak nie uda sie nic zdziałać klasycznym zagadywaniem i wyglupianiem :grin: wyznajemy zasade , ze jak mala nie marudzi to nic nie robimy , bo czasem sobie obserwuje , chcemy dobrze a wychodzi na odwrot

U nas to temat jest na czasie bo dużo podróżujemy , w długie trasy wolimy wyjechać w nocy z racji że dzieci śpią , synek budzi się tylko na karmienie . W ciągu dnia już nie jest tak kolorowo bierzemy zawsze kilka zabawek na drogę i staramy się zabawiać , i koniecznie w dazie płaczu jest w pogotowiu smoczek​:smiley::smile:

Moja sąsiadka zawsze dalej telefon żeby mieć spokój :flushed::flushed:

Jeśli mój maluszek nie śpi to mamy nie lada wyzwanie :smiley::sweat_smile:
Ale w trakcie takiej podróży opowiadam mu co mijamy za oknem, czytamy książeczki, śpiewam lub opowiadam jakieś bajki albo wygłupiamy się, by miło i wesoło minął nam ten czas :star_struck: zazwyczaj działa! :muscle:t2::grin:

Ja mam jeszcze malucha, większość drogi spi a jak nie to grzechotki dają rade na krótki czas :blush:

Uważam, że telefon to narzędzie z którego należy mądrze korzystać. I jednak jazda samochodem może być takim momentem. Jesli sąsiadka jeździ sama, w trasy gdzie musi być skupiona i nie może się rozpraszać, to moim zdaniem lepiej, że da telefon. Na koniec dnia ta godzina czy dwie są lepszym rozwiązaniem niż nie daj Boże wypadek samochodowy.

Ona daje telefon męża a ona siedzi w swoim

A to okay, to inna para kaloszy :sweat_smile:. To nie, to masakra w takim razie. Boże gdybym ja mogła całą drogę gadać z moim dzieckiem i ją zabawiac to przecież raj.

Gdańsk - Zakopane , tylko tablet :slight_smile:

Na krótsze (około godzinne trasy) mamy klocki magnetyczne .
Polecam !

To zalezy :slight_smile: dla starszaka mamy “torbe swietego spokoju”.
Mamy gre magnetyczna od Janod, gry mini IQ games, kocia przeplatanke-Kotke Renie, senso klocki z przyssawkami (tatus jest zadowolony ze stanu szyby po podrozy :slight_smile: ) i nasze ostatnie znalezisko od nanuki- karty “Znajdz to”. Duzo zabawy w trakcie podrozy :slight_smile:
Maluch w aucie zaraz na pierwszych swiatlach zasypia wiec nie potrzebuje zabawiania. Ale kolcki przyssawki tez uwielbia wiec jak sie wybudza to je “memla”.
@Mamina Spoko sa wlkadki do fotelika, takie ktore maja material o strukturze plastra miodu od spodu, ewentualnie z merino bo mozna z nich korzystac caly rok.
Z tipow corce zakladalam od zawsze na podroz koszulke do biegania swoja- ona odprowadza wilgoc i mloda nie pocila sie tak bardzo w foteliku. Teraz jej kupuje juz dziewczece :slight_smile: za 20-30 zl w Decathlonie czy Martesie.

2 polubienia

No ja czekam jak my będzie starszy i będzie już ładnie jechał sam bez zagadywania, śpiewania l. Czasem jak dam mu grającą zabawkę to parę minut się nią bawi

Córeczko ma 3 tygodnie i jak tylko się wsadzi ją do fotelika to usypia i śpi całą drogę w samochodzie. Najdalej jechaliśmy ok. godzinę drogi i przespała. Jeździmy po karmieniu i przebraniu więc akurat na spanie . Zobaczymy jak to dalej będzie , bo wiadomo im będzie starsza tym będzie zupełnie inaczej. Mamy kupione już jakieś zabawki do fotelika i do samochodu dla niemowlaków ale jeszcze nie używaliśmy. Myślę , że niedługo się przydadzą.