Czym zająć dziecko w samochodzie?

Na podróż z maluszkami to wybieram się jak mają mieć drzemkę :grin: jak akurat mamy krótki wyjazd i nie śpią to są całkiem spokojni, rozglądają się , bawią jakimś gryzaczkiem. Muszę im kupić te spinnery na szybę :grinning:
Więcej kłopotu na dłuższe dystanse jest z 3 latka bo ostatnio zaczęła mówić że jej niedobrze, oprócz tego ,że się nudzi. Jak jechaliśmy 1.5h na komunię to włączyliśmy słuchowisko w radio i cała podróż nam zleciała. Jeszcze nie planowaliśmy długich wycieczek i nie prędko to nastąpi :see_no_evil:
@magdallenka08971 ja sama nie mogę patrzeć w telefon jako pasażem bo mi się robi niedobrze :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: kiedyś mój brat włączył mojej córce piosenki na YT do oglądania to mieliśmy sprzątanie 2 km przed domem

No właśnie ja z tego tytułu że my jeździmy na drzemki to mamy ograniczony zasięg wyjazdu i w tym roku odpuścimy morze

Moja 3 miesiączna przesypia 5h drogi, w tym miala tylko pobudke na jedzenie także godzinka to moze uda wam sie jeszcze dlugo jezdzic bez pobudek :blush:

Oooo 5h to całkiem sporo wam się udaje

Jak na razie samochód działa na synka (5msc) usypiająco. Nie ma większego problemu z podróżowaniem bo większość drogi przesypia. Jeżeli nie, to jestem w stanie go zabawić śpiewaniem lub ulubionymi zabawkami. Ma również lusterko i lubi się w nie wpatrywać :grinning:

O to super , tak to można jeździć w trasy :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

U mojej 2 letniej corki sprawdzaja sie naklejki, puszczanie piosenek z pomelody i kolorowanki wodne.
Duzo podrozujemy i mysle ze im wiecej sie podrozuje tym pozniej jest latwiej na dluzszych trasach. Zauwazylam ze ciągle zabawianie nie jest konieczne ( ja tez staralam sie nie zawsze interweniowac na marudzenie i na razie ( wiadomo ze to pewnie nie na zawsze :smiley: )) nauczyla sie ze moze po prostu patrzec prze okno. Teraz juz jest na tyle duza ze widzi co sie dzieje za szyba.
Pewnie z wiekiem wymagan przybedzie dlatego zapewne jeszcze wroce nie raz do tego watku :smiley:
Mysle ze sporym wyzwaniem podczas podrozy jest tez to zeby dziecko nie zasnelo kiedy nam to nie na reke :smiley: wtedy niestety siegam po przekaski ( ale tak chyba nie powinno sie robic w foteliku :roll_eyes:)

To idealnie. Moja coreczka zawsze byla z tych niespiacych w dzien wiec u nas nie bylo mowy o 5h snu( maks 1,5 w trasie). Natomaist bez watpienia tak do 5 miesiaca dziecko jest badzo wdzieczne na podroze (oczywiście jesli lubi jezdzic :grimacing: bo to tez roznie bywa).

Noooo ja czekam na czas kiedy będzie się mój sam sobą zajmował w aucie i nie będzie się wyginał i płakał…. Ale myślę że to będzie miało miejsce już prędzej niż później

U nas córka swego czasu bardzo fajnie spała w aucie, teraz jak przeszła na jedną drzemkę, to trasę 2/3 godzinną też prześpi. Jak trasa wypada w inny czas, niż jej drzemka, to zazwyczaj śpiewamy, wygłupiamy się, przeglądamy książeczki.
Co jakiś czas zmieniam zabawki w aucie, żeby małej się nie nudziły :sweat_smile:

Oby moja córeczka lubila bo takie trasy nas często czekaja do dziadków :sweat_smile:

A kiedy rodzisz? W którym miesiącu jesteś?

Dziękujemy za podzielnie się doświadczeniem :heart:

Super sposoby :raised_hands: :heart:

1 polubienie

Dziękujemy za komentarz. Cieszymy się, że maluszki nie mają większych kłopotów z jeżdżeniem autem :heart:

1 polubienie

Mamy nadzieję, że rady innych mam Was zainspirują :smiling_face_with_three_hearts: :heartpulse:

1 polubienie

Oj zdecydowanie ! Forum to zloto pod tym kątem :heart_eyes:

Fajnie czytać te komentarze, mam dużo fajnych tricków na podróż dzięki temu :face_with_hand_over_mouth:

To prawda , można wiele się dowiedzieć i skorzystać z rad doświadczonych mam.

U nas jak synek nie śpi to super sprawdza się spiner na szybie i zawieszka przy foteliku. Jak jechaliśmy w dłuższa podróż to miałam całe pudlo zabawek bo szybko wszystko się nudzi. Obecnie zaczynają synka interesować wszystkie grające zabawki. Dziś ogladałam wyskakujące zwierzaki z fp i chyba sie na nie zdecyduje.