Czy u Was też jest taka panika?

Współczuję ci tych wszystkich problemów i komplikacji . 🫩🫩

1 polubienie

Ja mieszkałam na wiosce kiedy i się już przyzwyczaiłam do życia w mieście :smiley: :see_no_evil: u nas buduja kolejna biedronkę , obok dino a jest ich z około 7 :see_no_evil: @Michaska to mi ostatnio sąsiadka uderzyła w auto i pół roku pisałam z ubezpieczalnia, żeby mi wypłacili kasę , musiałam tyle się odwoływać i na koniec sprzedałam szkode trochę to trwało ale dostałam to co chciałam

No ja tak chwilę pobyłam na mieście to jednak chciałam wrócić na wioskę , i tak przeważnie w auto trzeba wejść by podjechać po coś . Chyba że ma się pod samym nosem sklepy ;g a budujemy się też jednak na wiosce :slight_smile:

A co mieszkałaś już kiedyś na mieście ?

Tak jakiś czas mieszkaliśmy zaraz po ślubie :wink: ja to się nie mogłam odnaleźć , podwórka swojego nie mieliśmy a teraz w domu mamy :blush:

1 polubienie

No to jak macie porównanie , to dobrze :slight_smile: nie ma to jak własne podwórko :wink:

1 polubienie

To była żona mojego ojczyma robiła odwrotnie. Chłopcy zawsze do nas przyjeżdżali to mieli podarte spodnie, bez posiłku i tym podobne aby tylko wszystko było kupowane przez moją matkę i ojczyma

To ja mieszkam w mieście i mam wszystko w okolicy sklepy, żłobki, przedszkola, sklepy, lekarzy czy kościół. To jest wygodne bo można iść na nogach alb wsiąść w autobus i podjechać. Nie trzeba auta. Moj mąż za to zawsze mieszkał w domu w mniejszej miejscowości i znowu on jest przyzwyczajony do ogródka, ciazy i spokoju. Mi też mimo że mieszkam w mieście od urodzenia to mazy mi się dom z ogródkiem , ale najlepiej blisko miasta bym mogła załatwiać rzeczy do których jestem przyzwyczajona :relieved:

1 polubienie

No to tak właśnie takie rozwiązanie najlepsze dom z ogródkiem na wiosce , blisko miasta :blush: gdzie wszędzie blisko i niczego nie brakuje

My mieszkaliśmy w mieście wojewódzkim jakieś 12 lat, wcześniej też w mieście i teraz mieszkamy od 1,5 roku na wsi ale w miarę blisko do miasta. Za każdym razem jak jadę do miasta do lekarza czy coś załatwić to nega dziwnie się czuję- odwykłam już od miasta :see_no_evil: źle mi się spaceruje z wózkiem jak co chwilę trzeba omijać kogoś czy muszę przyspieszyć / zwolnić bo ktoś przed nami idzie i pali. A na wiosce cisza i spokój

Ja też mam blisko kościół , sklepy , galerię , siłownię , przedszkole i żłobek mamy na osiedlu więc nie trzeba nigdzie daleko jechać , można iść spacerkiem :smiling_face: można iść do parku na lody , plac zabaw mam na osiedlu i piaskownice no jedynie brakuje mi latem jak jest gorąco , żeby wyjść sobie na podwórko od razu, ale kawałek od bloku mamy działkę to sobie tam możemy posiedzieć i grilla zrobić :slight_smile: @Sylwiaa ja zawsze lubię iść do parku , tam jest też cisza i spokój :face_with_hand_over_mouth:

No to u nas na osiedlu to chyba że 4 albo 5 placy zabaw jest, nie wspomnę już na osiedlach obok. U nas też jest zwyczaj na osiedlu że dzieci zostawiają zabawki na placach i jak idziesz to nie musisz brać swoich. Są i te pojazdy co sie odpychasz nogami, i zabawki do piaskownicy, samochody itd. Będę dziś przechodzić to wam fotkę zrobię

1 polubienie

U mnie na osiedlu jest tez plac zabaw i duzo zabawek lezy mozna sie bawic :wink:

To chyba w dużym mieście mieszkasz ? :slight_smile: u nas też leży dużo zabawek i fajnie że plac zabaw gdzie jest piaskowania jest ogrodzony i można być spokojnym ale jest drugi obok i tam tylko straszę dzieci chodzą bo nie jest ogrodzony już

Tak mieszkam w dużym mieście :smiling_face:

Ii to w jakimś centrum? To pewnie też nieraz lepiej wziąć taxi czy iść pieszo , niż pchać się w te korki :speak_no_evil::see_no_evil:

Nie w centrum ale do centrum tramwajem mam 20 min

No to u was to jak jeżdżą tramwaje to nimi najlepiej jeździć :slight_smile: Ale ja sobie nie wyobrażam żyć w takim wielkim mieście gdzie jest tyle korków :speak_no_evil::see_no_evil:

Kiedys mieszkalam we wroclawiu i przyzwyczailam sie do korkow , tramwajow itp teraz mieszkam w miescie gdzie woogle niema tramwajow , niema korkow ale jakbym miala znoq wrocic do wielkiego miasta to bym zwariowala :wink:

Wielkie miasto z korkami to Los Angels :face_with_hand_over_mouth: u nas to pikuś , chodź Warszawa i Łódź mają spore korki

2 polubienia