Ojej o tym nie pomyslalam
mam nadzieje ze jednak sie uda , bo juz boki bola ![]()
No mnie też zaczynają biodra boleć. W.nocy się przewracam z boku na bok i wciaż niewygodnie. Ale myślę ze to kwestia spojenia i że się tam rozszerza wszystko.
Bolą Cię biodra, a z tyłu nad biodrami też? Jak chwilę posiedzę w takiej pozycji,że obciążam dolny odcinek pleców, to z bolu ledwo mogę wstać i potem przez chwilę kuleję, zanim to rozchodze. Czasem pojawia się ot tak, wtedy ciężko mi się idzie, albo podnosi, czy kuca, skręca. Zastanawiam się co może pomóc na takie bóle krzyży?
Mnie to znowu boli w spojeniu lonowym , wgl jak na dluzej sie poloze ![]()
Nie, bolą mnie biodra przy dłuższym leżeniu na boku. I spojenie przy podnoszeniu nóg. Mam problem żeby stanąć na jednej nodze, np przy rozbieraniu spodni czy goleniu nóg.
Teraz w każdej pozycji się męczę. Chwilę posiedzę ale zaczynają boleć plecy i puchnąć nogi . Jak leżę to bolą biodra.
Mam podobnie, najgorzej jest rano… a jeszcze jak mocniej zasne na boczku i sie nie przekrece to i biodro mnie mega boli.
Tez sie wybudzacie przy przekrecaniu?
Ojj tak ciaza przy koncu nie jest latwa ![]()
Dziewczyny, chyba znalazłam przyczynę problemu. Nie jestem pewna na 100%, nie wiem z kim mogę to skonsultować. W mojej okolicy chyba nie ma żadnego doradcy snu niemowląt.
Wydaje mi się, że moje dziecię po prostu przywyklo do zasypiania przy karmieniu i utrwaliło sobie ten nawyk. Stąd w nocy jak się przebudzi to nie umie zasnąć tylko ryczy i uspokaja się przy butelce. Poczytałam trochę na necie. Przestawiany ja z tego zasypiania z butelką i o ile na noc już faktycznie zasypia szybciej, samodzielnie. O tyle w dzień znow jest tragedia z drzemkami ( btw zeszliśmy do 2 drzemek).
No i tu pojawia się pytanie do was. Czy któraś z was podawała w nocy dziecku wodę zamiast mleka? I była w podobnej sytuacji i ten nawyk samoistnie minął? Czy utrwalę go dalej tylko po prostu zastąpię płyn w butelce?
nie wiem co mam robić. Córka potrafi się budzić i 5 razy w ciągu nocy z takim wyciem, jakby jej tydzień nie karmili, po czym wypija 30/40 ml, nie pije zachłannie, bardziej ciumka i śpi…
Obawiam się, że również przez to, że w nocy często woła o mleko, to po prostu w dzień je mniej stałych posiłków. Tzn prooonuje jej codziennie coś innego, wymyślam na wszystkie sposoby, jak coś nie smakuje to nie zmuszam, ale wracam do tego za kilka dni w innej bądź tej samej formie. Córka zjada kilka łyżeczek, czasami 2/3 łyżeczki i już więcej nie chce. Myślę, że może to być też właśnie przez to, że dużo mleka piję w ciągu nocy.
Tak, ja zamieniłam córce mleko na wodę i rzeczywiście u nas to zadziałało. Pózniej też schodziłam z butelki na rzecz bidonu.
Myślę, że dla dziecka to też pewnego rodzaju rytuał.
Ja próbowałam, ale afera bykavtaka, że głowa mała…
nie wiem już powoli co robić… zaczęła lepiej zasypiać, szybciej, ale te nocne pobudki chyba wpędza mnie do wariatkowa ![]()
Doskonale wiem o czym mówisz
u nas troche to zajęło ale tylko dlatego, że sie z mężem nie daliśmy i nie podaliśmy mleka to się udało. Powoli do celu. Teochę jak z oddawaniem później smoczka albo rezygnacją z karmienia piersią
Tak wszystko potrzebuje niestety czasu
organizm się przestawia i nie odczuwa takiego głodu w porze posiłków.
No cóż, będę musiała też się uprzeć i po prostu tego trzymać. Kilka nocy będzie ciężkich, będzie płacz, ale w końcu minie
Chyba dla nas to jest trudniejsze niż dla tego maluszka ![]()
Nie poddawaj się, zwłaszcza jeśli będziesz miała za sobą 1 noc ![]()
A cos Ty ja próbowałam tak oduczyć córke picia mleka w nocy , nie dala sie oszukać wodą. Musiala miec mleko i koniec. Wiesz co potem sobie myslalam i niech to mleko pila jak miala potrzebę , dziecko nie da sobie krzywdy zrobic i nie da sie oszukać ![]()
![]()
![]()
I też jest to że jak Ci w nocy poje więcej mleczka to moze mniej jesc do poludnia , to też przerabiałam ![]()
Dzieci sa madrzejsze niz nam sie wydaje ![]()
![]()
Nieraz sie zastanawiam z kad ta madrosc biora ![]()
Chyba właśnie też przystanę na tym karmieniu jednak mlekiem, bo na wodę ciężko ją oszukać. Krzyki straszne, jakby ja ze skóry obdzierali ![]()
Dziewczyny, wracam z tematem snu…
Usypianie - idzie nam super, teraz akurat mamy etap mamozy, więc czasami córkę trzeba Potulic itp, ale głównie zasypia w łóżeczku.
Problem jest w nocy. Córka od założenia wątku budzi się co 3 godziny. Bywają noce że i co godzinę. Mam podejrzenia, że budzi się po prostu przez bóle brzuszka. Coezko ją uspokoić, tylko mleko działa, ale zaczęłam się zastanawiać, czy może nie to jest powodem. Córa ma obecnie prawie 16 miesięcy, możliwe, że nie pasuje jej to MM które mamy teraz? Jak sięgnę pamięcią, to MM 1 mieliśmy kendamil i problemów nie było, ale 2 już podawaliśmy NAN ( nie wiem czy najpierw kendamil a potem NAN, już tak dokładnie nie pamiętam)
Zastanawiam się, czy może problem nie leży w mleku. Czy jest sens teraz zmieniać mleko i spróbować znów Kendamil? Są noce, kiedy prześpi 3h w porywach 4, a są takie, że i co godzinę się obudzi i chce mleko. Raz wypije 180, raz 60, ale musi dostać butelkę. Mam wrażenie, że raz - pije przez nawyk, a dwa, pije, bo chce ukoić ból.
Jutro idziemy do lekarza, więc od razu podpytam o jakieś badania, może usg brzuszka, mocz? Ale czy faktycznie mleko może tu być powodem?