Czy to minie?

Ja właśnie nie chce się ratować wózkiem, bo nie chce jej przyzwyczajać, że drzemki i sen jest tylko tam. Chciałabym żeby sobie tak skojarzyła łóżeczko, lub nawet nasze łóżko. Wczoraj poszło troszkę sprawniej, ale była po prostu zmęczona, bo nie dość że cały dzień marudziła, to zrobiła sobie 3 drzemki po 15 minut :hear_no_evil:

Oj tak, pierwszego syna bujalam na rekacj albo w wozku jak juz nie bylo ratunku i nic nie pomagalo a my mielismy oczy na zapałki.
Na szczescie to bylo tylko kilka razy.
Teraz mlodszego w ogole nie bujam w wozku w domu ale drzemki bywaja w wozku na spacerach bo uwazam ze swieze powietrze lasu i hartowanie jest najlepsze.
Ale to nie zmienia faktu ze od tygodnia spi…hmmm… dziwnie… ewidetnie ma skok bo widze nowe rzeczy ale jego sen pozostawia wiele do życzenia, budzi sie, jeczy, miota nim po calym lozeczku, nawet obok mnie w duzym lozku spi niespokojnie. Drzemki sa turbo, kiedys nawet 3h ta pierwsza, teraz max godzinka.
Dzisiaj wzięłam go o 3 nad ranem do siebie i spal tak

1 polubienie

to spanie na brzuszku nocą, jak maluch już odkrył obrót to mnie po prostu przerażało

My w domu też staramy się nie używać wózka, ale na dworze drzemka jak najbardziej :smiling_face:

Moja corka tez tak spala :joy: obecnie ta pozycja wskazuje, ze konczy sie spanko i zaraz wstanie

U mnie dziecko też tak śpi :slight_smile:

U mnie pierwszy synek często tak spał czasem nawet bardziej jak piesek;) różnie dzieci śpią :wink: najważniejsze żeby im bylo wygodnie;)

Haha, tak, czasem naprawdę wyglądają jak małe pieski

jasne, że wygoda ważna, jednak bezpieczeństwo najważniejsze.

U nas córka śpi w sumie tylko na brzuchu, no chyba że na spacerze to na pleckach :rofl: też często tak wypina tyłek :rofl:

Ja też do teraz śpię na brzuchu i tak mi najwygodniej :rofl:

1 polubienie

witaj w klubie, też uwielbiam na brzuchu, jak byłam w ciąży to tęskniłam za spaniem na brzuchu ogromnie :slight_smile:

2 polubienia

Ja też, i przez to nie mogłam spać :see_no_evil:

O Jezu, a ja to na brzuchu mogę leżeć godzinami, ale tak nie zasnę. Tylko na boku zwinięta w kulkę :rofl::rofl:

Jak ja się tak położę , to zaraz mi nogi drętwieją :rofl:

Nigdy nie spalam na brzuchu. Na boku zasypiam, moj maz nazywa to pozycja na pająka bo w sumie to jestem nie na boku ale nie na brzuchu, a wszystkie konczyny mam w rozne strony hahahahah

1 polubienie

Ooo tak , ja też na tego pająka zasypiać lubię :smiley: a do tego jak Ty mam całe łóżko wiec wygodnie :smiley:

To ja przed ciążą uwielbiałam spać na plecach, w nocy się przebudzalam i się orientowałam,że znowu się przekręciłem z boku na plecy i trzeba było zmienić pozycję :stuck_out_tongue: teraz mam za duży brzuch żeby się tak obrócić :smiley: teraz to muszę się obudzić i zrobić rytuał z obracaniem haha :smiley:

Ja tak wlasnie mam teraz juz nie moge sie doczekac az sie wyspiena brzuchu :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::stuck_out_tongue_winking_eye:

Też odliczałam do koca ciąży żeby w końcu móc spać na brzuchu. Rzeczywistość jednak okazała się brutalna. Piersi matki karmiącej były na tyle tkliwe, że nadal nie mogłam się tak ułożyć. Teraz już wiem, że nie mam co liczyć od razu na spanie na brzuchu.