Czy to minie?

O często to życie różni się od tego co mówią w internetach :rofl::rofl:

Myślę, że sposobów jest wiele. Ale nasza intuicja jest najlepszym sepcjalistą dla naszych dzieci.

1 polubienie

Też tak myślę, że najlepiej jest poszerzać wiedzę, warto czytać jakie są zalecenia i dlaczego, ale w tym wszystkim zachować zdrowy rozsądek i dostosować wszystko pod dziecko - bo każde jest inne :slight_smile:

Dokładnie, dziecko i tak wszystko zweryfikuje :rofl:

Oj tak, dziecko momentalnie weryfikuje nasze plany i wyuczone teorie :smile:

Dokładnie tak. Wtedy już nie ma kwestii organizacji, tylko humoru dziecka :joy:

Pewnie córeczka przechodzi akurat skok rozwojowy :smiling_face_with_three_hearts: U nas co prawda dopiero 4 miesiąc, ale też jesteśmy w trakcie skoku- syn od dwóch tygodni bardzo nie chce spać i wczoraj pierwszy obrót z pleców na brzuszek zrobił i teraz ciągle ćwiczy obroty :grin: Zazdroszczę tego, że córka ma 7 miesięcy i waży 9 kg. Mój ma 4 miesiące i waży 8 :sweat_smile:

Ooo to niezly chlop juz z niego :smiling_face:

Wczoraj byliśmy na bilansie i jest w 90 centylu :hear_no_evil: Ale urodził się duży, bo miał 4 kg, więc tym to sobie tłumaczę… :sweat_smile: No i pewnie w drugim półroczu trochę zwolni jak zacznie siadać, raczkować

Początkowo myślałam, że to skok rozwojowy, ale trochę już to trwa, a żadnej zmiany póki co na horyzoncie nie widać :upside_down_face: możliwe, że to ząbki, bo dziś już są 2 pierwsze :sweat_smile:

Oj jak ruszy to zdecydowanie się bardziej wyciągnie :smiling_face:

Tak dzieci wtedy gubia tluszczyk :smiling_face:

Zazwyczaj pod koniec pierwszego roku życia dzieci stopują z przyrostami. Mój też pierwsze pół roku a nawet rok rósł jak szalony a po roczku praktycznie stanął z wagą.

jak już zacznie chodzić to wtedy pójdzie w górę :slight_smile:

Moj to od zawsze to byl chudzinka ,nogi jak pataki zawsze ciezko ze sponiami bylo :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:

Dziewczyny! Help!
Brakuje mi już sił. Dalej mamy problemy z usypianiem. Sprawdzałam różne polecane sposoby, próbowałam różnych metod, a usypianie nadal trwa i trwa… czasami nawet półtorej godziny… najczęściej córka po prostu pada ze zmęczenia, jakby nie umiała się wyciszyć. Staram się pomóc, głaszcze po główce, pleckach, ale nic to nie daje… próbowałam usypiać w naszym łóżku, kładąc się obok, ale łazi po całym łóżku, uderza głową o ścianę i kończy się to wyciem… próbowałam usypiać w łóżeczku, w tym czasie byłam obok, czytałam, śpiewałam kołysanki, też głaskałam po plecach, czy po główce, ale w łóżeczku córka staje oparta o barierki :upside_down_face:
Co robić? Skąd może być aż taki problem z usypianiem? W nocy, jak już zaśnie, to budzi się 2/3 razy, chociaż do 6 miesiąca przesypiała już po 8/9 godzin… teraz nie ma mowy, żeby przespała ciągiem 6… nie przemęczamy jej, pokój jest zawsze wywietrzony, temperatura przyjemna do spania, nie ma zbyt wielu bodźców, nie gra u nas prawie nigdy tv, więc nawet nie widzi go gdzieś w tle. Nie pomaga uspokajająca muzyka, przestał pomagać szumiś. Na głowę dostaje…
Co śmieszniejsze z mężem uśnie w 20 minut…

A może śpiworek do spania?

A ile ma drzemek w ciągu dnia ? I jak długo? Może kładź ja troszkę później niż normalnie nawet pol godzinki. A może usiądź koło niej i nie gladkaj po plecach i nie zwracaj uwagi tak naprawdę tylko bądź. Piszesz że z mężem usypia szybciej to niech mąż ją usypia ty widocznie ja rozpraszasz :rofl::face_with_peeking_eye:

Jejku naprawde współczuję. Nie wiem jak realnie mozna jeszcze pomoc…
Kuba dzis w nocy wstal o 3, wzielam go do siebie do lozka bo zwwsze wtedy śpimy jeszcze sobie slodko do 7 albo nawet 9 a dzis nie, krecil sie jeczal poplakiwal, dalam mu mleko z mysla ze no teraz to juz na bank zasnie jak kamien. Mylilam sie.
W dodatku w dzien mial tylko jedna i to godzinna drzemke. Caly dzien marudny i placzliwy, chyba ma skok rozwojowu… ja wymiekam. Juz chyba z 8 miesiecu nie mialam tak ciezkiej nocy, a przeciez w sumie to do 3 bylo idealnie. Jednak te dzieci mnie przyzwyczaily do przespanych nocy i nie funkcionuje jak nie wyspie sie :rofl:

Też tak mam czasami mały budzi się około 4 biorę go do łóżka a później niż mało co śpię bo wierci się kręci i boję się żeby mnie w rękę nie kopnął. Finalnie idę spać o 23 i wstaje o 4 a później jakoś drzemie. Raz jak przespał całą noc i nas budzik obudził to aż sprawdzałam czy wszystko ok :rofl: czasami skok rozwojowy tak wpływa. Na nas np wpływa pelnia księżyca. Wiem że spania nie będzie bo budzi się po kilka razy w nocy