Czerwona Wstążka

Też tak słyszałam że drugi poród łatwiejszy.
Moja się urodziła 3490 g i dziwili się na porodówce gdzue mi się zmieściła córka bo miałam mały brzuszek hehe.

Kasia każdy by sobie życzył żeby kolejny poród szybszy był :wink:

Każdy poród jest inny i nie wiadomo jaki będzie nasz drugi ale oczywiście oby łatwiejszy.

U mnie jak u Laury brzuch mniejszy niż w pierwszej ciąży a dzidziusiek większy :wink:

Ja jestem bardzo ciekawa ile będzie ważył Antoś i jak to się będzie miało do usg :slight_smile: moja teściowa twierdzi ze będzie kilogram więcej niż na usg chyba przesadza :wink:

Marta chyba aż takiej dużej różnicy nie ma miedzy USG a rzeczywistościa :wink: nie raz USG pokazuje ze dzidzia duża a rodzi się mniejsza.
Ja jak miałam robione USG w szpitalu to nawet nie pamiętam ile pokazywało bo już dość mocne bóle miałam. Pamiętam tylko że lekarz powiedział że lada chwila córka bedzie ze mną :wink:

Mi przed samym porodem z usg wyszło 2600 albo 2900 już nie pamiętam - wiem że mówili że będzie malutkie A co do czego jak nas przywitalo po kilku godzinach to wyszło 3420 :wink: a więc waga napewno się nie sprawdza

Marta mówi się, że różnica pomiędzy USG a rzeczywistą wagą maluszka może się wahać ale o maksymalnie 0,5 kg na plus albo na minus. Myślę, ze kilogram to trochę za duża różnica.
Ale trzeba pamiętać, że USG jest maszyną i jak wszystkie maszyny mogą się mylić. A precyzyjne określenie wagi dziecka zależy od tego jak dokładnie lekarz określi i zaznaczy obwód główki, brzuszka i kości udowej.

Jestem ciekawa swojego drugiego - ile też będzie ważyła :wink:

Marta kilogram różnicy to już byłoby dużo :slight_smile:
U mnie waga z usg wyszła prawie idealna, na usg wychodziło 3,200, a mały urodził się wazac 3,100 ,ale nie zawsze sprawdza się aż tak :slight_smile:

Tez mi się wydaje ze teściowa przesadza tym bardziej ze rodziła 13 lat temu wiec sprzęt całkiem inny. Owszem jej córka rodziła 3 lata temu ale tam u nich w mieście ci lekarze to jakaś tragedia. Ginekolog nie wykrył ciąży bliźniaczej do końca porodu, siostra męża w ciąży nie miała zaleconych żadnych witamin i nic nie brała szok.

Dziewczyny miałyście usg przed samym porodem? Mi nie zrobili, może gdyby zrobili wyszłoby, że syn pcha się z rączką przy główce i nie byłoby komplikacji…

Ja miałam USG przed samym porodem. Chciała sprawdzić czy dziecko napewno ułożone jest odpowiednio

Mam zazwyczaj jest robione przed samym. Porodem USG. Jak trafisz na IP powinni Ci je zrobić żeby zobaczyć czy dziecko się nie odwróciło i czy jest prawidłowo ułożone.

Mi też robili przed samym porodem, żeby własnie sorawdzić czy dziecko jest ulożone prawidłowo.
Bardzo rzadko ale zdarza się że pod koniec ciaży dziecko obruci się pośladkami.

Marta ale sytuacja… Nie wiem jak można nie wykryć ciąży bliźniaczej hehe. Nie widział na USG dwóch główek ? Co to za lekarz.

Kasia już nie trafię :wink: pierwszy raz rodziłam sn wody odeszły pojechałam nie zrobili usg i mały rodził się z rączką przy główce i doszło do popękania trzeciego stopnia. Może położna inaczej by nacięła, inaczej poród poprowadziła… Drugim razem planowane cc, do szpitala musiałam się stawić dzień wcześniej i tu juz usg było

Laurcia ja nie wiem jak on to zrobił wyobraź sobie ze kobietka urodziła synka sn a córkę poprzez cc bo nie było szans na sn i tak miała 1 pkt w skali. Nagle dwa rożne porody podczas jednego szok!

Marta,ale jaja!!!Nie odkryć ciąży bliźniaczej?Chyba wszyscy byli zszokowani po porodzie,że jest dwójka niemowląt.
Ja też miałam robione co prawda szybko,ale robione przed każdym porodem usg,żeby sprawdzić ułożenie dziecka.

Szok dosłownie nie wykryć drugiego dziecka. I to teraz kiedy jest taki sprzęt. Co innego ponad 30 lat temu, nie było sprzętu usg, Mojej mamie nie wykryli bliźniaczej ciąży, myślała że rodzi łożysko a tu dziecko. Siostra urodziła się z zamartwicą, ale wszystko ok jest na szczęście

No to szok, ze nie wykryli bliźniąt. Ciekawe jak sie wytłumaczył ten lekarz. Choc ja ostatnio dowiedziałam się, ze znajoma urodziła dziecko, miala być dziewczynka, a urodzil sie chłopiec. Do lekarza chodzila, ktory ma świetny sprzet, jeden z lepszych w mieście, ginekolog z super opiniami, a tu taka pomyłka.

Ja trafiłam do szpitala o północy, po odejściu wód płodowych, wówczas zrobiono mi usg, potem juz nie mialam robionego… Na porodowke trafilam o 9 rano, urodziłam o 14.15.

Dla matki to szok na porodówce chyba - chodzisz 9 miesięcy szykując się na jedno a tu w ostatniej chwili gdy rodzisz mówią ci że będzie dwójka. Masakra jakaś. A niby taki świetny sprzęt jest teraz jak to dziewczyny już pisały…