Co zamiast kawy w ciąży?

Kiedyś czytałam jak to jest z tą yerba mate a ciążą. I ile osób i specjalistów tyle opinii. Jedni uważają ją za używkę i polecają całkowite odstawienie inni jedynie ograniczenie ze względu na zawartość kofeiny w składzie.

No właśnie, najgorsze jest to, że nie ma jasnych wyznaczników, ile można tej kofeiny przyjąć… Czasem trudno też samemu to zliczyć, bo nawet w cukierkach kawowych może być kofeina. Kiedyś piłam yerbę, ale na czas ciąży i karmienia też chyba lepiej odstawić lub pić ją ale już bez normalnej kawy.

Polecam Inkę z mlekiem albo łuski kakaowe z mlekiem :slight_smile: piłam w ciąży i teraz podczas karmienia nadal piję :slight_smile: łuski kakaowe w moim przypadku wpływają też dobrze na laktację :slight_smile: polecam !

Jeżeli nie ma żadnych przeciwwskazań do picia kawy to jak najbardziej w ciąży można wypić. Ważne jest tylko to aby była to kawa sypana nie rozpuszczalne. Szukaj kawy dobrej jakości i taka jest jak najbardziej dozwolona

Madzia88 - łuski kawowe? Pierwsze słyszę…
Kupujesz je w normalnym sklepie?

Ja starałam się nie pić…przed ciążą piłam mocną czarną sypana bez cukru i mleka…i bach nie mogę:) zaczełam kombinować z inką…nie podeszła mi i w 2 trymeście gin. pozwoliła mi pić słabą rozpuszczalną z mlekiem…:smiley: nie byłą taka pyszna…ale dla dziecka wszystko! co więcej wąchałam prawdziwą kawę męza:D

Ktoś już chyba pisał, że jakaś tam dawka kofeiny jest OK, ale niestety nie ma badań jaka :wink: Też uważam, że filiżanka dobrej małej czarnej raz na jakiś czas nie zaszkodzi, ale dla codziennej przyjemności picia kawy wybieram tę zbożową dla mam.

Wiadomo, że nie ma co popadać w paranoję i wypicie jednej kawki dziennie czy raz na jakiś czas nie będzie niczym złym. Jednak na dłuższą metę, picie regularnie kilku kaw kofeinowych nie zadziała dobrze ani na mamę ani na dziecko. Jednak zbożowych można wypić kilka filiżanek czy nawet kubków i nie będzie temu towarzyszyć np. nadmierne pobudzenie.

A próbowałą z Was któraś kawę Inka - kawa zbożowa z orkiszem ??? pierwszy raz ją widze u siebie w markecie wiec chyba jakas nowość ;)) jutro zaparzę to się zobaczy co to za smak i w ogóle. na opakowaniu już zaznaczyli ze dla kobiet w ciaży ;)) he he

Ja w pierwszej ciąży nie zrezygnowałam z kawy tylko ją ograniczyłam do jednej zwykłej lub 2rozpuszczalnych z mlekiem.zrezygnowalam z mocnej herbaty na rzecz słabszych lub owocowych.Córka nie urodziła się żadna płaczliwa ani nadpobudliwa.Teraz jak jestem w drugiej ciąży mam odrzut od kawy, i niestety niskie ciśnienie…pije inke z mlekiem i inke karmelową, herbaty (ale takie słabsze) bawarkę, a jak mnie natchnie to słabą rozpuszczalną z pianką :slight_smile:

Myślę, że jak będziesz piła z umiarem, to nie powinna zaszkodzić. No jeszcze pewnie kwestia, jaką kawę. Czy tanią, czy siekierę. Jest tyle różnych kaw: inka, chi cafe - którą Ci polecam, ale jest dosyć droga.

Kawa nie jest wskazana na początku ciąży, ze względu na możliwość poronienia( myśle, że nie dotyczy to jednej czy dwóch filiżanek) więc spokojnie myślę, że słaba kawa z mlekiem niie zaszkodzi. Jeśli ciśnienie kobiety w ciąży jest niskie niektórzy ginekolodzy wręcz ją zalecają. Polecam również Inke i kakao na mleku.

Alutka zwykła kawa jest zdrowsza nią rozpuszczalna. Dlatego jeśli już pijemy kawę to lepiej wybrać parzoną. Zamiast czarnej herbaty lepiej wybrać owocowa jest zdrowsza.

Rozpuszczalna nie zdrowa, zdaję sobie z tego sprawę, jednak parzona mi nie smakuje, chyba, że z ekspresu, którego w domu nie mam:) W ciąży nie piłam kawy, choć jestem ogromnym kawoszem. Zdarzyło mi się kilka razy, gdy czułam że ból głowy z niskiego ciśnienia się zbliża…
Mamakarusi, kakao w ciąży kochałam :slight_smile:

Kasia. S. dokładnie jeżeli kawa to najlepiej świeżo mielona i dobrej jakości ze względu na mniejszą zawartość chemii i wypicie 1-2 filiżanek słabej kawy w ciągu dnia jest w ciąży dopuszczalne :slight_smile:
Magros ja potrafię się w nocy obudzić i sobie kakao robić bo nie mogę usnąć :smiley:

Też jestem zdania, że jak już pić to prawdziwą, a nie rozpuszczalną. Ale jednak ja obstaję przy zbożowej, bo dla mnie nawet najmniejsza dawka kofeiny może być szkodliwa. Pod takim względem, że mi niedobrze.

Sabina to juz indywidualna kwestia, wiadomo, że jak coś nam szkodzi, wywołuje mdłości to nie ma nic na siłę :slight_smile: Ja tak miałam z mięsem część ciąży nie miałam ochoty na mięso i lekarz mi powiedział zeby sie nie zmuszala bo to oznacza, że organizm po prostu obecnie tego nie potrzebuje a jedynie mogę sobie zrobić krzywdę (mdłości,wymioty).

ja piłam kawę - ale zbożową :slight_smile: wszystko było ok.


http://childfree.pl

Vieta zbożowa jest jak najbardziej ok, nie zawiera kofeiny więc tutaj nie ma żadnych przeciwwskazań.

Ja pragnienie kawy zaspokajałam kawą inka albo kakao na mleku a nieraz cappuccino