Co mnie rozczarowało w macierzyństwie?

Ojeny, to przykre bardzo :// no takich ludzi się poznaje właśnie w takim momencie

Pisalam , ze martwie sie o to , ze mala nie gaworzy . Wracam do was z cudowna wiadomoscia . Wczoraj mala powiedziala swoje 1 slowo . Zupelnie mnie na to nie przygotowala . Uslyszalam 1 , najpiękniejsze slowo na swiecie “mama” płakałam jak bobr ze wzruszenia . Teraz jak to pisze to tez sie wzruszylam . Mala powtorzyla to rowniez dzisiaj . Jestem tak rozanielona , ze ciezko mi na ziemie wrocic :see_no_evil::heart:

8 polubień

Super gratulacje fajnie usłyszeć to poraz pierwszy wiem co czujesz :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Mój mama mówi od jakiegoś czasu ale to zlepek sylab a nie że konkretnie do mnie mówi mama :rofl:
No ale super że ruszyła z mową

1 polubienie

Super pierwsze mama to trzeba zapisać w pamiętniku :heart: ja mam świeczki w oczach jak moje małe się do mnie uśmiechają szeroko i wydają głośne “agii” :face_holding_back_tears:

1 polubienie

A tu się nie zgodzę. Z grona moich 5 znajomych tylko jedna ma dziecko, a każda zawsze o mojego malucha pyta. Dużo też rozmawiałyśmy o porodzie, połogu, karmieniu i samej opiece nad dzieckiem. Dużo dopytują o rutynę córki itp

1 polubienie

O tak ! Zapisalam , nawet udalo mi sie nagrac filmik :heart_eyes: to sa tak piekne chwile , ze nie sa do opisania slowami :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

To u nas ci co nie mają małych dzieci to juzbardziej taki imprezowy tryb życia prowadzą i tak jak mała się urodziła dużo znajomych odeszło :pleading_face:

Niestety to bardzo często spotykane

1 polubienie

U mnie to samo …

Fajnie że wykazują zainteresowanie :smiling_face: wszystko zależy od intensywności relacji , bo nasi bliscy przyjaciele którzy dopiero spodziewają się dziecka od zawsze interesowali się naszymi dziećmi a koleżanka omówiła że mną wiele tematów ciąży porodu i noworodkowych. A koleżanki z którymi raz na parę miesięcy się udawało spotkać na piwo to teraz zniknęły , priorytety się rozjechały

To chyba wszędzie tak jest , bardzo to widać. Mój miał przyjaciela , trzymali się od dziecka a jak się pojawiło dziecko to nagle nie mają czasu żeby się spotkać

Ooo doskonale znam to uczucie :smiling_face_with_three_hearts::face_holding_back_tears: sama była mega wzruszona kiedy usłyszałam z tych małych ustek takie pierwsze “mama” :heart_eyes: choć wcześniej było “tata” ku mojemu zaskoczeniu :sweat_smile: ale doczekałam się swojego :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

2 polubienia

Jak mala mowi "mama " to rycze ze wzruszenia za kazdym razem . Teraz pomalu startuje z tata i baba . Kazde pojedyncze slowo cieszy
W ogole dziewczyny ratunku ! Bo mala zyskala nowa umiejestosc , ktora wcale mi sie nie podoba . A dokladniej mala w czasie karmienia piersia , nagle mnie gryzie i ciagnie .potwornie to boli , jak reaguje syczac , albo mowiac “ała” to wtedy sie okazuje , ze ja to najbardziej bawi :see_no_evil: mialyscie tak ? Przeszlo ? Boje sie , ze jak juz wyjda zęby to bedzie w ogole masakra

Mój ma 6 ząbków i do tej pory chyba dwa razy mnie ugryzł ale zupełnie przez przypadek i sam był zaskoczony. Wtedy mówiłam mu że nie wolno mamusi gryźć :joy: i jakoś na ten moment nie robi tego specjalnie :face_with_peeking_eye:

Mój mały za to lubi szczypać mnie paluszkami w pierś podczas karmienia i też nie podoba mi się to, ale nie reaguje jak marudzę na to ani jak odciągam.mu rączkę na bok :face_with_peeking_eye: a jak ma dłuższe paznokietki to nieraz naprawdę potrafi aż rankę zrobić :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye: i gdzieś czytałam że w ten sposób stymuluje pierś do szybszego wypływu mleka ale czy rzeczywiście to nie mam pojęcia :thinking:

Kurcze , zazdroszcze . Mala swietnie sie przy tym kąsaniu bawi i nie zapowiada sie zeby miala jakos mi odpuscić :see_no_evil: chociaz mam nadzieje , ze to naprawde etap przejsciowy .
@SzczesliwaMami u malej tez raczki ida w ruch i tez slyszalam to , ze dzieci w ten sposob chca przyspieszyc wyplyw mleka , mala tez przy zasypianiu na rekach czesto paca mnie łapką po twarzy , albo wklada mi raczke do buzi i drapie przy tym niesamowicie . Nic nie daje "odkladanie " jej raczki spowrotem na dol , i tak zawsze wraca dopóki sie nie zmeczy i nie zasnie .

O tak, etap dodatkowego pchania rączek mi do buzi, drapanie mnie to u nas też na topie :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: :sweat_smile: choć właśnie to trochę zelżało, za to wjechało to szczypanie w pierś :stuck_out_tongue_winking_eye::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::sweat_smile: aż boję się gryzienia,.mam cichą nadzieję że jednak mnie to ominie :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

Ostatnio bylam z mala na swieceniu swieconki , ale nie noglq usnac a byla bardzo zmeczona , wzielam ja na rece a ona podarowala mi piekną czwrowną kreche od policzka az po szyje . Wygladalam jak popek swiezo po skaryfikacji :face_with_peeking_eye: paznokcie jei rosna jak na mleku torpedowym . Dzis obcinam , za 2 dni znowu dlugie jak tipsy zagramanicznej milionerki . To jest prawdziwa syzyfowa praca

O kurczę haha to musiało nieźle wyglądać