Co mnie rozczarowało w macierzyństwie?

Haha :sweat_smile: to fakt, mam wrażenie że te małe paznokietki rosną w jakichś magicznych okolicznościach po prostu w oczach :joy::stuck_out_tongue_winking_eye: ja jednego dnia staczam walkę żeby obciąć je na śpiocha, a tu dwa dni i one od nowa są tak długie że nie dowierzam że już urosły znowu :sweat_smile:

Mojemu synkowi też strasznie szybko rosną paznokcie🙈 masakra co mu obetne to za raz drapie, tym bardziej muszę mu często obcinać bo ma AZS i drapie się po buzi co chwila i jak ma długie to cały podrapany jest…

U mnie tak samo, ksywę Popek synek dostał już dawno.
U stópek to zahaczył i mu się same aż zadarły te paznokietki, a u rąk to co 2 dni to max i trzeba obcinać.
Wczoraj sobie taką krechę walnął na czole, Harry Potter po prostu :person_facepalming:

1 polubienie

Mnie chyba bardziej rozczarowała samotność i zmęczenie.

Ja też często obcinam ale co gorsza mój nie za bardzo lubi. Musze się nieźle nagimnastykować by obciąć mu je sprawnie. U was jak dzieci znoszą obcinanie?

Co do drapania to u mnie rzadko się zdarza. Tylko jak nie obetnę to czasem mnie porysuje po klatce piersiowej. U mnie jak pije mleko to mnie głaska po klatce piersiowej. A jak zasypia to czasem mnie łapie za sutek tak mocniej ale to jak mu wezmę roczke to czym innym się zajmie. Też się zdarza że pcha mi paluszki do buzi :upside_down_face:

Ja obcinam co 2 dni ale mimo ze wczoraj obcięłam to synek obudził się cały podrapany :frowning:
Synek dobrze znosi obcinanie, zawsze go zagaduje jak obcinam. Najlepiej mi się obcina jak mąż go karmi z butelki to wtedy jest spokojniejszy. Kiedyś też podczas kąpieli obcinałam ale teraz odkrył chlapanie i już ciężko mu obciąć podczas kąpieli. A podczas snu nie lubię bo ma teraz bardzo lekki sen

Podczas snu to ja też nie robię tego ani w wannie bo się bawi. U mnie je z piersi to też tego nie robię. Ja go kładę na matę daje coś do rączki ciekawego i zagaduje i obcinam tak po jednym

Tak to już jest , to często weryfikuje znajomości

No ale co zrobić

U mnie najpierw sie udawalo podczas snu , ale mala teraz spi bardzo czujnie i sie po prostu boje , ze sie obudzi . Na jak sadzam ja na kolano tylem do siebie , lapie za raczke i mowie , ze tobimy "cyk, cyk’ to siedzi spokojnie i łapki nie wyrywa . Wiec narazie dziala , i mam nadzieje , ze tak zostanie :rofl::face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Spróbuję na kolanach moze tak mu będzie lepiej :grin:

U mnie maluchom też rosną szybko i takie sztylety ostre :hear_no_evil: ostatnio im obcinam tak że układam ich na sobie plecakami do mojego brzucha jak na leżaczku.
A do wcześniejszej wiadomości o podgryzaniu przy karmieniu piersią to moja pierwsza córka też tak robiła. I jeszcze cwaniara dziabała i wtedy się uśmiechała :smiling_imp: czytałam właśnie że wszelkie reakcje działają jak płachta na byka i trzeba odstawić bez słowa … ale czy to jest skuteczne to tak średnio myślę :sweat_smile:

Ja nie ratowałam specjalnie jak nie ugryzł o był sam zaskoczony i nie robię tego :face_with_peeking_eye: więc brak reakcji coś tam daje

Ja się boję tego gryzienia , moja mała to mnie dziąsłami zgryza i ciągnie aż strach pomyśleć jak ząbki będą

Mnie ugryzł z 2 razy i potem kurcze przez pewien czas miałam leki :face_with_peeking_eye: no nie jest to przyjemne

Teraz jak mnie kąsa to po prostu chowam cyca i probuje za chwile znowu . Jak tylko chwyci to przez chwile na nia nje patrze :see_no_evil: bo jak utrzymuje kontakt wzrokowy to wlasnie odrazu jest usmiech łobuza i dziabniecie :face_with_peeking_eye::rofl:
@Mama.urwisa moja mała jeszvze tez nie ma ząbkow , a jak juz wyjda to boje sie o tym myslec

Ja najczęściej obcinam na spaniu. Biore sobie go na kolana i obcinam. Ale zdarzyło mi się też obciąć jak leżał na przewijaku, zainteresował się zabawka i dało radę. :slight_smile:

Po piersiach jeszcze nie drapie, ale nauczył się ciągnąć sutka dziaselkami. Teraz już nieźle boli, nie wiem co to będzie jak wyjdą mu zęby :sweat_smile:

Ja jak mój był lamy to też robiłam tak i obcinałam mu paznokcie na mnie na śpiocha :upside_down_face: ale teraz to już nie przejdzie

U mnie specjalista od obcinania jest mąż :stuck_out_tongue: ja dosłownie parę razy obcinałam xd

U mnie mąż ani razu nie obcinał i właśnie to sobie uświadomiłam :stuck_out_tongue: a tak bardzo chciał żebym kupiła obcinaczki zamiast nożyczek bo on nożyczkami nie będzie potrafił:joy: dobrze że nożyczki też kupiłam :smiley: