Na początku wiadomo ,że mocnej kawy ,herbaty ,ostrych potraw i wzdymających typu kapusta, bób ,fasola cytrusy ze wzgędu na alergeny natomiast po jakichś 2-3 tygodniach jak zaczną się lub nie zaczną kolki to obserwuj malucha jeżeli coś zjesz coś nowego i nakarmisz malca to po 2-3 h powinnaś zauważyć reakcje ze strony brzuszka lub jej brak ,następnie ponów próbę i jeśli przejdzie to możesz spokojnie jeść.Powodzenia!
Wiesz co, chyba moge bo uwazalam na biologii w szkole oraz troche czytam, i wiem np, ze wzdecia tworza sie w jelicie grubym gdy dostana sie tam niestrawione oligosacharydy ktore sa pozywka dla bakterii, a efektem ubocznym sa gazy… (to co przedostaje sie do krwi czyni to zwykle w jelicie cienkim), a oligosacharydy rozkladane sa na cukry proste ktore kraza we krwi i przedostaja sie do gruczolow mlecznych, gdzie budowane sa z nich inne oligosacharydy, takie, ktore znajdujemy w mleku kobiecym, ktore sa dostosowane do dziecka… wiec chyba nie ma tu co odkrywac.
We krwi nie kraza gazy.
Ale dziewczyny ja to wszystko rozumie i też na biologii uważałam tylko wiecie, jest w takim razie zapytanie dlaczego u niemowlaków są te wzdęcia. No bo mleko niby z takich samych rzeczy się składa (to znaczy wiem wiem różni się swoim składem wraz ze wzrostem dziecka i tak dalej) a wzdęcia u dziecka czasem są, a czesem nie i tak sobie myśle że dopóki nie będzie na sto procent wiadomo dlaczego i jak temu zapobiec to nic nie jest pewne.
to moje 3 dziecko 2 córki nie karmiłam bo mi o dietach i innych rzeczach mówili a nie umieli powiedzieć co zrobić jak sutki bolą pogryzione . 3 dziecko ma 7 miesięcy i karmie sama sobie poradziłam i jem wszystko i kolki chyba miał ale dawałam espumisan raz dziennie i nie miało do tej pory karmię nic innego nie chce jeść mi aby cycuś
Zezowata niemowlaki maja kolki z powodu nie rozwiniętego układu trawiennego. Nie ma to nic wspólnego z dieta mamy. A czasem są a czasem nie ma bo to też zależy od dnia. Nie zawsze też dziecko płacze z powodu kolki a może płakać np z powodu nadmiaru wrażeń w ciągu dnia, odreagowywać…
P. Nowak mój Syn na początku też nie bardzo chciał jeść cokolwiek innego oprócz piersi. Z czasem będzie to mijać i zacznie coraz chętniej jeść nowe posiłki. Musi się też przyzwyczaić do tego że do jedzenia jest coś innego niż mleko mamy. Na naukę potrzeba trochę czasu i cierpliwości. ![]()
P.Nowak, dokładnie tak, moja córa też na początku niby coś próbowała, ale cycuś musiał być. Z czasem jadła coraz chętniej i chętniej. Daj maluchowi czas, a na pewno się przekona, że inne posiłki są równie smaczne, jak mleczko mamusi ![]()
Kasia fajny tekst. Przypomniało mi się coś "męża siostra opowiadała, że jej koleżanka obierała dziecku rocznemu truskawki, bo ziarenka uczulają ![]()
Osobiście jem wszystko
nie ma czegoś takiego jak dieta mamy karmiącej. Pokarm pochodzi z krwi nie z treści żołądka więc dziecko nie je tego co my tylko mleko więc kapusta zjedzona przez mame nie powoduje kolek u dziecka. Niewielkie alergeny mogą przechodzić do mleka stąd mogą występować alergie
lekarka mi powiedziała że mam jeść to co w ciąży i nie ograniczać jakoś specjalnie się , jedynie obserwować czy dziecko nie ma alergii jakiejś i tyle
osobiście jem wszystko wiadomo z umiarem ![]()
Aisa a cytrusy jesz? Niby ja dodaję trochę cytryny do herbaty to może i pomarańcza nie zaszkodzi. Jakoś tak się obawiam, a przecież mam takie samo zdanie na temat diety mamy co Ty.
Dokładnie tak dieta mamy karmiącej nie istnieje i nie warto katować się żadnymi dietami. Będąc na diecie to my się denerwujemy bo wszystkiego nagle się chce, przez co jesteśmy sfrustrowane i karmienie piersią nie jest przyjemnością.
Mleko tworzy się z krwi. Nie powinno się też eliminować czegoś bo może uczulić. Jemy wszystko i bez stresu. Obserwujemy dziecko i ograniczamy dopiero jak zobaczymy, że dany produkt uczulił dziecko. Tak na wszelki wypadek nigdy.
MAM ja jadłam i mandarynki i pomarańcze i nic się nie działo Małemu. Zjedz kawałek i zobacz jak się boisz czy nic nie wyskoczy Martynce. Jeśli do 3 dni nic nie wyskoczy to jedz na zdrowie. ![]()
Mama_Arka_Martynki tak cytrusy też jem i w ciąży też jadłam
generalnie wszystko próbowałam na co miałam ochotę małemu nic się nie dzieje. Wiadomo że jeśli któreś z rodziców ma alergie to trzeba bacznie obserwować czy maluch też nie ma jakiejś wysypki czy coś ale wiadomo nie Dowiesz się jak nie spróbujesz ja jestem alergiczka ale małemu nic nie było a tyle pomarańczy cytryny i wszelakich egzotycznych owoców jadłam
jadłam też kapustę kiszona i jakoś nic nie było aż babcia mi zabraniala a ja dalej pierogi z kapusta paszteciki itd nie mogłam się oprzeć
młodemu nic nie jest a tyle się nasluchalam kapusty nie wolno truskawki też ani cytrusów itd stare pojęcie mają starsze osoby
kiedyś mieli taka wiedzę że mleko produkuje się z tego co mama zje co jest błędne
mleko powstaje z krwi a dokładniej odpowiedzialna jest za to prolaktyna
nie bój się masz ochotę jedz
wiadomo na początku obserwuj ale generalnie rzeczy które jadlas w ciąży nie powinny powodować alergii
dokładnie tak jak i Kasia S. pisze mleko z krwi więc można jeść
i nigdy na wszelki wypadek nie eliminuj nic z swojego jadłospisu tylko dopiero jakby coś się działo to wtedy
ja pediatre syna wysmialam bo kazała wyeliminować nabiał w mojej diecie i do mnie z tekstem wyskoczyła żebym się dowiedziała co to jest dieta mamy karmiącej… szybko jej dosadnie wytlumaczylam że dieta nie istnieje a w razie co nie będę nic wyrzucać tym bardziej że w ciąży jadłam ,szybko zmieniłam lekarke i ta druga to super kobieta i tak jak pisze kazała jeść wszystko tylko obserwować w razie gdyby była po czymś alergia wykluczyć i generalnie mówiła że to co jadło się w ciąży to nie powinno wgl uczulic ![]()
Tak naprawdę nawet dietetycy czy położne podkreślają, że w okresie karmienia można jeść wszystko (oczywiście unikać alkoholu, napojów gazowanych itp.), ale wszystko z umiarem i w małych ilościach, stopniowo i należy obserwować dziecko, czy nie pojawia się jakieś uczulenie, wysypka.
Emmkao napojów gazowanych możemy unikać ale tylko dlatego, że to sam cukier a bąbelki nie przedostają się do mleka. Przecież jak napijemy się czegoś gazowanego mleko nie robi się gazowane. ![]()
Unikać należy alkoholu i papierosów bo i alkohol i nikotyna do krwi się dostają.
Przypominam sobie że jadłam po pół mandarynki dziennie jak wróciłam z małą ze szpitala. Wracam do cytrusów więc. Ja w ciąży z córką piłam dużo soku jabłko marchew burak pomarańcza. Jak nie było soku to musiałam zjeść pomarańczę i tak dzień w dzień albo sok albo pomarańcza. Nawet tu pisałam. Po porodzie położna powiedziała żeby spróbować, teraz pamiętam.
Kasia fajnie napisałaś o tym mleku gazowanym ![]()
Ja osobiście jem wszystko… jest ew. dieta eliminacyjna… jeżeli nie masz badań że Twoje dziecko ma na coś uczulenie to nic nie likwiduj na własną rękę z diety i skieruj się do pediatry i jeżeli ten potwierdzi bez badań zmien pediatre. To nie może być tak że chleb i woda bo można doprowadzić do końca laktacji. A wycofywanie produktów typu alergeny albo mleka, jajek na własną rękę może doprowadzić do alergii prawdziwej.
Nawet przy karmieniu można pić alkohol ale trzeba pamiętać o tym że odciąga się i wylewa… ja wole 0%
jakoś do normalnego mnie nie ciagnie.
polecam strony - mleczne wsparcie i hafija
Owszem Eliza można pić alkohol tylko czy jest sens dla lampki szampana nie karmić 8godz? Ściągać i wylewać mleko a podawać ściągnięte wcześniej mleko
Gorzej jest jak kogoś piersi są laktoroodporne mi ciężko idzie ściąganie pokarmu pomimo że mam tyle że bliźniaki bym wykarmiła
osobiście nie przepadałam nigdy za alkoholem itd więc nie odczuwam takiej potrzeby choć głowę mam a co do tego piwa 0 % ile w tym cukru i chemii większość z tablicy mendelejewa konserwanty straszne ogólnie patrzę co jem bo jak widzę co się ostatnio dzieje większość produktów które kiedyś były ok zmieniła skład na tragiczny wpychaja w nas cukier i konserwanty za niedługo świecić będziemy więc ja patrze co jem wiadomo w granicy rozsądku bo i tak się nie uniknie wszystkiego co nie zdrowe. ![]()
Eliza. Owszem można pić alkohol ale ja kokos nie widzę takiej potrzeby. Mleko wtedy albo wlewamy, albo musimy odczekać aż alkohol wyparuje z krwi.
Ja o wiele bardziej polecam piwo typu Warka Radler 0% bądź Bavaria. One są faktycznie bezalkoholowe bo też trzeba pamiętać że nie wszystkie piwa na których widzimy napis bezalkoholowe jest na pewno bez alkoholu. Np piwo karmi ma 0,5% bo polskie prawo pozwala nazywać takie piwo bezalkoholowym.
Toteż jak dla mnie - lepiej piwa unikać. Daj się bez niego żyć
jestem żywym przykładem he he
Alkohol może dla mnie nie istnieć.
Piwa wcale nie pije bo mi ten zapach nie podchodzi, wódki jeszcze nie piłam czystej raz w życiu tylko drinka na swojej 18stce
tak to tylko pół lampki wina okazjonalnie.
Nie chciałoby mi się odciągać i wylewać dla jednej lampki. Już wole te piwo bezalkoholowe raz ze nie lubię tego uczucia kręcenia się w głowie a dwa to szkoda mleka.