Co jeść czego unikać przy karmieniu piersią

Witaj jak oczywiście poza lekami, i alkoholem odo samego początku juz w szpitalu jadłam wszystko
Przyjaciółka doula jeszcze przed porodem powiedziała "mleko robi się w cyckach a nie w żołądku ,dziecko które ma mieć kolke będzie miało nawet jeśli będziesz na samym powietrzu . Wiadomo że jeśli się zauważy jakieś nie prawidłowe reakcje trzeba zacząć obserwować i eliminować

Co mama to inna opinia ja powiem tak : mleko jest z krwii tak :slight_smile: wszystko co jemy ma wplyw na Nasz organizm bo wszytsko dociera do obiegu. Dlatego jest wazna dieta mamy karmiacej, ale niepopadajmy w paranoje … jasne sa rzeczy ktore szkodza maluszkom np produkty mleczne przy skazie bialkowej wiec nie ma co mowic ze to co mama je nie ma wplywu na mleczko. Ale kolki sa spowodowane niedojrzalym jeszcze organizmem u jednym moze nasilac kolke dieta mamy u innych stres i wrazenia malucha. Teorii jest mnóstwo na ten temat trzeba porostu to przetrwac duzo miłości dla maluszka i swoimi domowymi sposobami sobie radzic :-).
Moja dwojka dzieci nie obyla sie bez skazy bialkowej, jadlam naprawde lekko i uwaznie i co… tez mialy kolke a ja dodatkowe stresy ze to przeze mnie i wogole. Po pewnym czasie kolki przeszly :slight_smile:

Ja rowniez jadlam wszystko. W 1 miesiacu ocYwiscie uwazalam na cytrusy czy pierogi z kapusta i grzybami bo tak mi mama mowila aze akurat byly święta wuec cierpiałam strasznie. Ale pozniej naprawde jadlam wszystko wszystko a moj maluszek nie mial ani jednej kolki. Wydaje mj sje ze te kolki to tez sprawa bardzo indywidualna. Skoro niektore kobiety jak ja jedza wszystkp i nix nie szkodzi to tez jestem zdania ze to nie do konca bierze sie z naszego pokarmu. No ok 2dZień pp urodZeniu jak dorwalam sie do ppmelo i zzarlam- doslownie zzarlam pol, to maly bym taki zagazowany ze biedna pani polozna byla calutka umazana w malego kupce po odgazowaniu (w sumie to jej dobrze bo jedza straszna z niej byla :p) no to później sie pilnowalam hahha.
Ale znam osoby ktore jakdly tylko rosol i kurczaka z rosołu a dZiecko przez 3 miesiące mega sie meczylo z kolkami. Wiec zasady nie ma. Kazdy wie na co moze sobie pozwolic. A wydaje mi sie ze im wiecej jemy przy karmieniu piersią tym pozniej mnien problemow z jedzeniem u dZiecka bo jak wiadomo dziecko poznaje juz smaki razem z naszym.mlekiem

Kochana! Nie czytaj zbyt wielu internetowych porad dotyczących diety mamy karmiącej, bo dostaniesz chandry i nie będziesz miała pokarmu wcale z tego stresu:) Najlepsze są porady mam, które faktycznie już karmią lub karmiły.
Możesz jeść zupełnie Wszystko! W mleku matki są przede wszystkim wartości odżywcze, a jeśli będziesz jadła jakieś papki, mdłe mamałygi, omijała mięso itp.to wartość Twojego mleka bedzie można porównać do składu wody. Jedzenie jest obowiązkowe i niezbędne, jedz często i zdrowo i jedz wszystko. Jeśli dziecko ma kolki to będzie je miało dopoki jego układ trawienny się w pełni nie rozwinie, nawet do roku pomimo Twojej rygorystycznej diety i wyrzeczeń… Obserwuj malucha czy ewentualnie nie ma jakiejś reakcji alergicznej po danym posiłku, ale nie pozbawiaj go energii. Pozdrawiam

Dokladnie obserwacja maluszka najważniejsza :slight_smile:

Dieta matki karmiącej to fikcja! Możesz wszystko jeść, choć niektóre rzeczy z umiarem

Dieta matki karmiącej nie musi być jałowa ale nie powinna być ciezkostrawna. Niestetu trzeba uwazac na to co się je ale bez przesady. Jak masz ochote na cos to próbuj - w granicach rozsądku. Chcesz pomidora zjedz plaster a nie od razu calego. Dieta jest potrzebna tez matce. Najesz sie ciezkich i tlustych potraw - zle sie czujesz - a wszystkie nastroje niestety udzielają sie dziecku. Wiem wiem pewnie mam jakies myslenie sprzed 20 lat ale to moje zdanie :slight_smile:

Ja jadlam i smazone, i ciezkostrawne itd przy karmieniu piesia. Oczywiscie nie codziennie :stuck_out_tongue: Ogolnie zdrowos ie odzywiam, ale wiadomo ze czasami po prostu chce sie zjesc jakas watrobke z cebulka albo cos jeszcze gorszego :smiley: Nie odmawialam sobie niczego. Wszystko w granicach rozsadku :slight_smile: Maly nigdy nie mial problemów z brzuszkiem, kolkami itd (ok zdarzaly sie ekscesy brzuszkowe ale wiadomot o jeszcze male dziecko i raczej nie bylo to powiazane z jedzeniem). Dlatego dla mnie jak ktos w tym momencie mowi o diecie matek karmiacych albo wcina sam rosol to jest to dla mnie niepowazne. Mamy 21 wiek, dostep do tylu informacji ze nie chce mi sie az wierzyc ze np mlode dziewczyny jada na rosolu i kurczaku :slight_smile: I dziwia sie ze nie maja sily na nic :slight_smile: (tak mam taki przyklad z lasnego otoczenia) :slight_smile: Tyle teraz sie trabi o zdrowej diecie, ot ym ze mozna jesc “wszystko”, ze nie ma czegos takiego jak dieta matki karmiacej, ze az dla mnie naprawde jest to niewiarygodne ze ktos jeszcze to stosuje :slight_smile:

Sylwia ale rezygnacja z nabiału w przypadku skazy białkowej jest jak najbardziej ok. I ja to popieram wtedy dieta ma sens możne nawet nie dieta co eliminacja niektórych potraw. Nie rozumiem i nie uważam, że jest potrzebna dieta eliminacyjna w razie czego, tak tylko dlatego bo dziecko może mieć skazę.No może mieć ale wcale nie musi i mama się katuje tylko dlatego, że może ona wystąpić. Trzeba jeść/próbować wszystko ale konieczna jest obserwacja dziecka czy nie wystąpi reakcja alergiczna.
Ja jem i jadłam wszystko. Nie miałam ograniczeń i mój młody nie miał żadnych kolek.
Natka ja też mam koleżankę, która jadła tylko gotowane i rosołek i całe 3 miesiące męczyła się z kolkami u dziecka. Nic nie dała jej straszna dieta.

AnnaLeszk to wcale nie jest prawda, że jak mama będzie jadła tylko rosół to jej mleko będzie jak woda. To bzdura! Mleko zawsze będzie idealne i nie będzie podobne składem do wody.
To mama może nie mieć siły, być zmęczona bo ciągle głodna ale nie ma to wpływu na mleko,

Kasia a ja troche sie nie zgodze z tym ze jedzac rosolek mleko bedzie tak wartosciowe jak jedzac wszystko. Tak jak juz gdzies pisalam wczesniej, mleko bierze sie z krwi…a krew z tego co jemy. Wiadomo ze to co zjemy nie ma jednak wplywu na koli u maluszkow a jedynie na spam mleka dzieki czemu maluszek poznaje rozne smaki razem z naszym mlekiem. Ale… mialam wiele przykladow ze strony koelzanek, które jadly “slabo” i niestety nie wykarmily dzieci swoim mlekiem. Jedna jest wegetarianką…i niestety karmila miesiac bo nie dala rady dluzej…dziecko nie przybieralo prawidlowo na wadze, ciagle glodne przy piersi…2 jadla sam rosol i kurczaka i podobna sytuacja.
Tak jak juz dzies w watku pisalam. Moja mama pracujac w spzitalu jako polozna, rodzila badania w laboratorium mleka kobiecego (od kilku kobiet) i to nie prawda ze mleko kobiece zawsze jest wartosciowe. W niektorych przypadkach bylo tak ze byla w mleku praktycznie sama woda…a innym byl np duzy % tłuszczu. WIec wiadomo ze tlusciotkie mleczko bardziej nasyci malenstwo. Po tym jak mama pokazala mi badania, stwirdzialam, ze wciska nam sie rozne rzeczy (czasem wcale nie zgodne z prawda). Ja widzialam badania, i zaczelam w to wierzyc.
Zreszta sama jak krmilam, widzialam ze mleko raz jest praktycznie przezroczyste, a raz zolciutkie. Wiec sklad % tluszczu zmienial sie. Ja w to uwierzylam dopiero po zobaczeniu tego.
CHociaz i tak nadal uwazam ze pokarm mamy najlepszy i fajnie jest karmic najdluzej jaks ie da bo to najlepsze dla naszych maluszków :slight_smile:

My sie nie klocimy :stuck_out_tongue: po prostu pozwolilam sobie nie zgodzić :stuck_out_tongue:

Oj no wiem ze sie nie klocicie :wink: Ale nie wiedzialam, jak to inaczej ujac. A wydaje mi sie, ze warto poczytac, bo ciekawe bardzo.

Michalina fakt fajny artykul… tylkl dziwi.mnie dlaczego właśnie nie zrobiła badan takich jak kiedys moja mama. Nie wezma mleka od iluś kobiet i nie przebadaja kazdego pod roznymi wzgledami :slight_smile: aczkolwiek fajne sa chociaz takie infirmacje bo jednak widac ze mleko kobiece rozni sie, i mimo iz dieta nie wplywa na np. Kolki u dZiecka to juz gdzies omawialyamy, to jednak to co jemy na wpływ na witaminy i mineraly jakie przekazujemy :slight_smile:

Michalina dziękuję. :slight_smile: zawsze to nowa wiedza. :slight_smile:

Bardzo prosze.

Natka, alez oczywiscie, ze sa takie badania. Ale co z tego? To prawda ze rozne kobiety maja rozne mleko. Ale maja tez rozne dzieci. Poza tym mleko zmienia sie tez u kazdej kobiety w rytmie dobowym i mleko sciagniete o 8 rano roznic sie bedzie od tego o 18. To akurat o niczym nie swiadczy. Jedno dziecko napije sie bardziej tlustego mleka mamy, ale starczy mu 5 minut przy piersi, a drugie dziecko possie pol godziny bardziej “wodnite” mleko. Nie swiadczy to o zdolnosci do wykarmienia dziecka.

No i jeszcze jedno. Mleko jest indywidualne dla każdego dziecka. Może stąd też różnica z ilością tłuszczu. Dziecko właśnie bardziej tłusty mlekiem naje się ma dłużej a te z mniejszą ilością po prostu będzie częściej rządało co nie oznacza, że któreś mleko jest gorsze.
Kiedyś nie było badań i mamy karmiły piersią swoje dzieci, a Afryce dalej o tym się nie mówi a mamy karmią dzieci długo.
Wydaje mi się że nie ma co szukać dziury w całym. :slight_smile:

Zgadzam sie Kasiu eliminacja nabialu czy założenie ze jak sie karmi to trzeba lekko bo pierwsze dziecko mialo skazr czy kolki jest najwiekszym błędem jaki mama moze zrobic bo to juz z samego poczatku zamiast cieszyc sie karmieniem to sie mama katuje dietami.
Trzeba zachowac rozsadek podczas karmienia :slight_smile: no i przedewszystkim jak u dziecka wystepuja kolki to nie zarxucac sobie ze to nasza wina i trzeba ograniczyc wszystko. Zazwyczaj przy noetolerancji badz alergii wystepuje zmiany skore noe koniecznie musza byc to kropki czy wysypka moze to byc np szorstka skora ktora nie jest widoczna golym okiem. Takze najwazniejsze obserwacja malucha :slight_smile:

Kiedys jedna mama oddajaca mleko do banku pokazywala jak bardzo rozni sie u niej od siebie mleko sciagane w roznych porach dnia. Naprawde mozba poczynic niesamowite obserwacje. Mleko to zywy pokarm; nie tylko dlatego, ze zawiera zywe dobroczynne bakterie. Takze dlatego ze zmienia sie i dopasowuje. :heart: Cud natury

I zgadzam sie z Sylwia co do alergii - zwykle sa to zmiany skorne, a nie wzdecia czy kolor kupki. Obserwacja malucha, bez nadmiernego stresu i spokoj. Nie ma co sie fiksowac i po kazdym posilku ogladac malucha od stop do glow w poszukiwaniu symptomow (a znam takie mamy :wink: )

Michalina ja mam takie już zachwianie że przy każdej kąpieli 2,5l syna oglądam każdy cm jego ciałka, a to dlatego, że mały ma alergię i po prostu już tak mam :slight_smile: