Tak suszarka ma ogromny bęben mimo że wagowo to samo co pralka. O tym że trzeba dzielić pranie w pralko suszarce to nie słyszałam nigdy
Fajnie że o tym piszecie ;) bo też się na nią nastawiałam ;) a tak to ta przestrzeń wykorzystam inaczej;)
Co do prania ubranek niemowlęcych to zazwyczaj po jednym dniu do prania ;) ale u mnie dzieci ulewaly potem jak przestały to dieta była wprowadzana to i kilka razy ubranka najpierw zapierane potem do miski i czekały na pranie;)
Mnie się marzy suszarka, ale niestety na chwilę obecną nie ma na nią kompletnie miejsca. Może po następnym remoncie coś wygospodarujemy.
Kargaw, właśnie jeśli masz pełną pralkę to trzeba podzielić na pół, albo po prostu włączać program "pół wsadu" i od razu prać mniejsze części. Bo inaczej w bębnie nie ma przestrzeni na przepływ powietrza i nie ma szans się wysuszyć tylko się zaparzy i będzie mieliło kilka godzin:)..
Mam pralko-suszarkę i potwierdzam, że lepiej zainwestować w osobne sprzęty. Rzeczywiście nie da się wysuszyć całego prania na raz. Chyba że chcemy i tak wyciągnąć jej wilgotne, ale to się mija z celem bo i tak musielibyśmy je rozwieszać. Oprócz tego trzeba uważać bo pranie z suszarki mocno się gniecie a ubrania szybciej się niszczą i mogą się kurczyć.
Lea&Leo, o tak, o tym szybszym niszczeniu się ubrań też słyszałam.
W zwykłej suszarce nie zauważyłam żeby ubrania bardziej się niszczyły co prawda cienkich sweterków w niej nie suszę ale resztę już tak.
Jeszcze pytanie jak wielu z nas patrzy na metki;) ja przyznam że wsyztsko piorę na 45 stopniach wcześniej na 50 wirowanie na 800 lub 1000 a też niestety metki nie raz wskazują temperatury niższe a wirowanie nie wskazane ;)
Prawie wcale nie patrzę na metki niestety.. Chyba, że mam jakiś "dziwny" ciuch, który już na pierwszy rzut oka wygląda jakby miał się rozpaść w pralce. Resztę wrzucam wszystko razem. Gdyby się miało patrzeć, i każdą rzecz prać w innej temperaturze, innym wirowaniu to by człowiek nic innego nie robił tylko pralki nastawiał:).
Piore intuicyjnie. Jak ubranka wydają się być z lepszego materiału, patrzę czy mogę w 60 lub 40 uprać
Inka ja tobie tak samo wszystko razem i się pierze no chyba że jakiś sweterek to patrzę i do suszarki nie wrzucam a reszta jak leci tylko ciemne o jasnych oddzielam ;);)
Ja x też jasne wszytko piorę razem, nawet białego nie piorę osobno tylko z różowym lub jakimś jasnym kolorem bo nie miałabym do pralki aż tyle
Dokładnie teraz wrzucam tylko te chusteczki co kolory wyłapują jak nie jestem czegoś pewna
Ja tak jak Anetka piorę dość indukcyjnie ale też używam dla bezpieczeństwa chusteczek. Chociaż białe piorę osobno i czarne ciemne pranie też reszta ląduje razem w pralce.
Nigdy nie miałam tych chusteczek. Jakie polecacie? I gdzie je kupić? :)
A to zależy gdzie akurat jestem w sklepie. W każdym większym są nawet w Biedronce. Nie ma znaczenia jaka firma przynajmniej dla mnie aktualnie mam oxy bo takie kupiłam :-)
Córkę kąpie co dwa dni - po kąpaniu zakładam świeże,a znoszone daje do prania. Gdy mamy wyjść to ją przebieram w ,,wyjściowe ,, , po domu ma ,,domowe,,
Piore w płynie Lovela ,nie uczula, piorę osobno, bez ubrań dorosłych.
Prasowałam tylko raz ,przed jej narodzinami- już nie prasuje, chyba że sukienka jest mocno zmięta do wyjścia w miasto;)
Hmmm ,czy ja wiem czy te chusteczki coś dają? Sama ich używałam,tych niemieckich, ale jakoś różnicy nie zauważyłam.
Z Oxy mam proszek do odplamiania i jestem z niego zadowolona, więc chusteczki też chętnie wypróbuję.
Wydaje mi się, że te chusteczki coś tam dają. Czasem jak wyciągam pranie, to widzę, że chusteczka zafarbowała, więc trochę koloru wyciągnęła. Są też chusteczki do białego i do czarnego. Kiedyś miałam, ale nie widziałam różnicy w praniu. U mnie też jest podział na jasne i ciemne. Ewentualnie jak mam więcej ubrania to dzielę mocniej, czyli samo białe, samo czarne i kolorowe. Zazwyczaj ustawiam 40 stopni. Jak piorę coś delikatniejszego, to czasem zmniejsze trochę obroty. Czasem suszę w suszarce czasem tradycyjnie, zależy ile mam prania i ja z pogodą, bo przy dużej wilgotności nie bardzo pranie chce mi schnąć.
