No te osoby starsze to czasami mają problemy o wszystko w zasadzie. No ja rozumiem że im też jest ciężko ale no też trzeba zrozumieć kobietę w ciąży.
Mamy niestety ogólna znieczulice. Ja będąc w ciazy nie raz kogoś przepuszczałam w kolejce jak się dobrze czułam. Oczywiście jak miałam większe zakupy a ktoś stał z 1 czy 2 rzeczami. Zawsze te osoby były mega wdzięczne. Kiedyś Pan zapytał czy jestem pewna bo widzi że w ciazy jestem i może nie najlepiej się czuje - to było mile. Z uśmiechem na twarzy go przepuściłam bo mial tylko bułki do kupienia:)
różnie bywa, ale widzę, że najgorsze są inne kobiety i ludzie starsi oni zawsze mają problem przepuścić, a kobieta powinna być bardziej empatyczna bo przecież sama kiedys była w ciązy
Ale niestety często tej empatii brak. Nic nie poradzimy. Róbmy swoje po prostu.
Oj właśnie najgorzej jest ze starszymi ludźmi, kiedyś zdarzyło mi się że wracając miejskim z pracy zrobiło mi się słabo więc usiadłam i oczywiście na kolejnym przystanku wsiadł jakiś dziadzio i musiał mnie oburczec. Starsi czasem nie potrafią zrozumieć ze mlodzi tez mogą źle się czuć, mieć jakieś choroby czy po prostu być po ciężkim dniu w pracy i to nawet nie trzeba być w ciazy żeby czasem potrzebować usiąść i się nie wywalić ze zmęczenia. No ale starszym się wydaje, że szacunek działa tylko w jedną stronę.
To ja chyba miałam sporo szczęścia, bo nie przypominam sobie żebym była ofukana przez jakąś starszą osobę. Może też dlatego, że rzadko korzystałam z pierwszeństwa w ciąży. I też raz mi się zdarzyło przepuścić kogoś z małą ilością zakupów przede mnie.
A ja największe problemy jeżeli chodzi o miejsce np. w autobusie miałam z młodymi chłopakami. No w życiu Ci taki miejsca nie da. To młode dziewczyny od razu zauważały, że ciężarna jest obok i przepuszczały.
Tak to tak samo jak mężczyźni 😂 chociaż kak byłam w ciąży to mialam wrażenie ze to kobiety udają ze nie widza
Chyba nie ma reguły.
Fajnie jakby szacunek działał jednak w dwie strony.
Ja też sobie jakoś nie przypominam takich nieprzyjemnych sytuacji. Jak już korzystałam z pierwszeństwa to ludzie raczej byli dość uprzejmi
na mnie każdy zawsze z byka patrzył, albo kłotnia :D teraz tylko w labolatorium korzystałam bo nie chce mi się stać w kolejce
Z racji tego że w domu czekał na mnie syn który był malutki( ciąża rok po roku) zawsze korzystałam z tego przywileju że ciężarne mają pierwszeństwo. I to chyba zależy poprostu od ludzi, raz bywało tak że nie było problemu, a bywało również że były kłótnie że się pcham przed kolejkę, najczęściej to złowrogie nastawienie było po stronie starszych babć które nie mają siły stać w kolejce ale wyścig o wolne siedzenie w tramwaju czy autobusie zdobywały podium. Później już nie zwracałam na to uwagi. Wchodziłam, przechodziłam do rejestracji i czekałam nie zwracając uwagi na komentarze w kolejce.
Najlepsze są babcie które czasu na nic nie mają i wszystko ich boli a jak się koleżanka trafi pod przychodnia to stoją godzinami i gadają w tedy ich nic nie bóli.
W laboratorium do którego chodziłam wisiała duża kartka o pierwszeństwie ciężarnych, ale też stała pani, która "kierowała ruchem" i wyłapywała właśnie ciężarne z kolejki. Sama mnie z kolejki wyciągała zawsze, ja się nie pchałam na siłę.
W sklepie zdarzyło mi się zapytać o przepuszczenie, ale to tylko dlatego, że robiłam zakupy sama i nagle słabiej się poczułam - przepuszczono mnie bez zbędnego gadania. W osiedlowym sklepie ludzie jak widzieli mój brzuch to od razu przepuszczali nawet jak byłam z mężem na zakupach. Teraz jak jestem z wózkiem to również często mnie przepuszczają. W marketach korzystałam zazwyczaj z kas z pierwszeństwem :)
Nomike o fajna opcja taka osoba kierująca ruchem bo to wszystko ułatwia i nikt nie ma do nikogo pretensji. Tzn nie powinien mieć a pewnie i tak się ktoś znajdzie kto będzie narzekać
Fajna taka osoba w laboratorium. Myślę że jej obecność sprawia że będzie mniej komentarzy niepotrzebnych.
Ale to jest osoba, która tylko kieruje ruchem? Taka specjalna? Czy Pani rejestratorka przy okazji pilnuje kolejki? Przeciez to dodatkowy etat jakby nie było, więc pewnie mało gdzie można spotkać.. ;)
Taka kierująca ruchem nawet ok ale ja się jeszcze nie spotkałam z taką.Ogólnie bardzo dużo kobiet w ciąży stoi w kolejce i nawet nie mówi o tym że jest w ciąży a nawet jak widać nie chce się przepychać i ja mam tak samo i czekam jak ktoś bardziej zaproponuje ale niestety mało jest takich ludzi żeby ktoś zareagował i przepuscil.
Ostatnio będąc w przychodni na badania które czekałam rok czasu chciałam zrezygnowac przez co poszłam do rejestracji bo bym nie zdążyła dojechać na czas w drugie miejsce. W ciąży nie jestem ale tak sobie popatrzyłam z boku na tą kolejkę i na reakcje ludzi i powiem wam że kazdemu coś dolega każdemu się gdzieś spieszy a są i tacy którzy kombinują�
Ci co kombinuja sa najgorsi ;/;/