Anis to jest okropne że ktoś obcy kobietę ciężarna doprowadza do łez. Ja też uważam że trzeba korzystać z przywileju ciążowego ale sama czasem się czaiłam wlasnie żeby się z nikim nie kłócić
Ja jestem po dwóch ciążach i też pamiętam różne sytqucje. Nigdy sama się nie narzucam żeby pójść gdzieś bez kolejki, ale czasem zdarzyło się że ktoś zauważył i mnie poproszono przejść bez kolejki to rowniez od starszych nasłuchałam się ,że młoda jak na siłę na chodzenie po sklepach w że każdy stoi w kolejce a ma jakieś problemy. Czasem to naprawdę nie wiem czy to ja powinnam się głupio poczuć czy osoba która tak mówi.
Mnie na szczęście większość komentarzy ominęło ale jak nie było widać ciąży to się bałam a wtedy najgorzej się czułam bo refluks żołądkowy miałam. Raz byłam jak starsza babka z facetem marudzą ze długo się czeka bo: młoda pobiera krew, bo dzieci... mnie się już ciśnienie podnosiło a niedawno co weszłam. Wszyscy inni grzecznie czekali choć kolejka długa. W końcu zaczęli się odzywać rodzice że z dziećmi to nie takie proste itd. Ciągle pamiętam minę tej baby jak szukała aprobaty po ludziach. Później brałam dokumenty potwierdzjace ciążę dla czepialskich ale takich nie było albo jak mi poradziła sąsiadka, mama moich przyjaciółek co też w ciąży była jedna a druga jest teraz, żeby spytać się czy ktoś z pierwszeństwem bo ja bym chciała z pierwszeństwa skorzystać alebk coś takiego, źle się czuję itp. I tak też zrobilam. Dalej w ciąży albo mówiłam że chciałabym skorzystać z pierwszeństwa albo 2 razy zostałam przepuszczoną. Ja miałam straszne problemy z refluksem i jak nie zjadłam od razu po wstaniu (a musiałam brać tabletki na tarczyce na czczo....) to cofało mi się slina. Kolejna sprawa ja się budziłam o 4/5 zazwyczaj a pobieranie krwi zaczynali od 8... Strasznie się męczyłam pod tym względem do 4 miesiąca. Później ustąpiło ale przyszły zaparcia. :)
Także korzystajcie a jak macie wygadana mamę, tesciowa czy koleżankę to niech wam pomoże :) moja przyjaciółka choć wstawała normalnie po 8-9 mama chodziła klepać kolejkę na początku. Ja nie miałam takiej możliwości. To samo kolejka w sklepie. W sklepie już w ogóle nikt sam z siebie nie ustąpi ale jak się źle czujecie to nie bójcie się mówić o tym albo poproście kasjera o obsługę, oni często nie widzą za kasami nawet jak ktoś ma spory brzuszek :)
Anis, najgorzej to się obcym przejmować, niech sobie gada, niech Go żółc zaleje. ;) Ja jak mam pierwszeństwo to nie odpuszczę i koniec bo sama jeśli widze kogos w ciąży czy niepelnosprawnego to ustepuje.
Spotkala mnie dzisiaj miła sytuacja. Czekając z mężem u dentysty, pani z recepcji dopytala, czy wszystko dobrze, czy czegoś nie potrzebuje i że jeśli będzie coś nie tak, to żebym je informowala. Na koniec zapytala o samopoczucie w ciąży, czy wiadoma płeć, jakie imię. Ależ to było troskliwe';))
No to faktycznie miło z Jej strony :)
Ja miałam kilka sytuacji ale pamiętam w pierwszej ciąży stojąc w kolejce z pierwszeństwem w Tesco wówczas i poprosiłam pana o przepuszczenie ;) pan mocno zdziwiony mimo dużego brzucha dlaczego ma wogole kogoś przypuszczać;) poczym powiedzialam że to kasa dla grubasów;D i pokazałam znaczek nad kasa że jest dla ciężarnych;) facet się usmiał potem z tego wszystkiego poprostu nie zauważył że to kasy z pierwszeństwem;)
Aniss nawet nie wiedziałam że sa takie kasy z pierwszeństwem? ;) ale dobrze że takie są;) ja pamiętam jak kiedyś stalam w kolejce w aptece i za mną ciężarna i ta kolejka szła bardzo powoli , wszyscy patrzyli na nią a brzucha naprawdę miała spory i nikt nie odezwał się ja przepuścić była moja kolej i ja już na cały głos proszę pójść teraz bo pani w ciąży to ma pierwszeństwo, ona się uśmiechnęła i powiedziała że dziekuje i poszła ale każdy na nią tak patrzyl jakby wkurzony... widać że ta pani nie miała odwagi , ja też tak mam będąc w ciąży , bo czasem jak mam patrzeć na minę ludzi to czasem wolę postać w kolekcje.
Pewnie! Szczególnie jak ludzie zobaczyć Cię w kolejce, to odwracają wzrok i udają, ze cię nie widza. zazwyczaj trafiam na fajne osoby, czy Pani ksierka, czy Pani w recepcji, czy właśnie Pani w laboratorium, które od razu wołają do przodu 🫶
U nas w Carrefourze są kasy dla kobiet w ciąży i małymi dziećmi. A tak to nie spotkałam się z tym nigdzie indziej.
Z tego co widuję, to większość supermarketów ma kasy z oznaczeniem pierwszeństwa dla kobiet ciężarnych i osób niepełnosprawnych. Niestety nie zawsze te kasy są otwarte a nawet jeśli, to też nie zawsze to pierwszeństwo jest respektowane.
W wielu tych dużych sklepach są specjalne kasy z pierwszeństwem. I dobrze! :) Ale jak widać sytuacje z tym przepuszczaniem w kolejkach są różne
Szczerze bardzo często te pierwszeństwa nie działają:( ludzie udaja , że nie widzą
Tak samo są czasem kasy z oznaczeniem do 10 artykułów a nie widziałam, żeby faktycznie ludzie z małymi zakupami tak chętnie korzystali w tych kasach z pierwszeństwa. Na te oznaczenia mało kto zwraca uwagę tak naprawdę. Zresztą teraz często na kilka kas w sklepie jest otwarta 1 góra 2 a wtedy te oznaczenia też nie mają za bardzo sensu, bo czlowiek nie ma wyboru i nie może iść do zwykłej kasy bez pierwszeństwa.
Ja nie mam zbyt miłych wspomnień. Os osób starszych usłyszałam że jestem młodą to mogę postac lub że jak miałam siły na to by zrobić dziecko to mogę poczekać a oni są starsi i dużo życia im nie zostało. Najbardziej zapamiętałam sytuację jak poszłam na krzywą: weszłam pobrali mi krew wypiłam glukoze i wyszłam, usiadłam sobie i tak siedzę godzinę pielęgniarka po godzinie mnie wola nikt się nie czepia a po drugiej godzinie była starsza pani która akurat miała wejść (wszyscy co się zarejestrowali już wyszli i zostali ci którzy byli nie zarejestrowani) pielegniarka mnie zawołała ją wstaje i słyszę "gdzie smarkulo z tym brzuchem się pchasz teraz ją idę bo mam pierwszeństwo jako osoba starsza" zrobiło mi się głupio i przykro. Mimo że pielęgniarka wyprosiła starsza panią i zawołała mnie to powiedziałam że ta pani niech przedemną pójdzie to poczułam jej spojrzenie z wyrzutami. Przykre trochę ale bardzo dużo osób mnie przepuszczało bez proszenia się.
Rany... A wydawałoby się ze znają życie mają bogate w doświadczenia;( ale kultury to zawsze jednak wymagają od młodszych .
Ja kiedyś już pisałam sytuację jak byłam w drugiej ciąży ;) brzuch duży ciąża zagrożona ja w zasadzie większość przeleżałam ale kiedy chciałam zacząć kompletować wyprawkę wstąpiłam po badaniach u lekarza do koka wzięłam jakieś spioszki i do kasy stało parę osób przede mną i jeden pan mnie przepuścił jego żona coś akurat oglądała ale jak zobaczyła że ja jestem przy kasie to go zrypala ze mnie przepuścił;( ja odchodząc od kasy poszłam i mu podziękowałam jej się głupio zrobiło;)
Ale takie sytuacje uświadamiają że coraz mniej empatii i zrozumienia w społeczeństwie.
Przyznam że po tej sytuacji całą wyprawkę kompletowałem już przez internet
I to kobieta kobiecie. Smutne to bardzo. Dla mnie na szczęście los był łaskawy, bo ominęły mnie przykre komentarze. Czasami może ktoś krzywo spojrzał, jak ktoś w kolejce powiedział żebym skorzystała z pierwszeństwa i podchodziłam wtedy do kasy.
Niestety tej empatii coraz mniej. I co gorsze - większość kobiet które się oburzają kiedyś sama byla w ciąży. I wiedzą dobrze jak czasem jest ciężko. Mam nadzieje ze mi jak będę już w podeszłym wieku nic do głowy nie strzeli i mi się nie odmieni.
Ja też miałam przykra sytuację kiedyś w biedronce. Już miałam spory brzuszek stałam za panią w kolejce i zapytałam czy mnie przepuści bo mam tylko winogrona. Nie zgodziła się, a na taśmie miałam produkty dla małych dzieci, kobieta ok 35 lat. Powiedziałam do sprzedawczyni że kiedyś mi tu mowino żeby się upominać bo nie widzą że ktoś w ciąży i wtedy beż kolejki się idzie. To ta sprzedawczyni jeszcze prosiła ta klientkę żeby mnie przepuściła. Zamiast powiedzieć że mam pierszenstwo. Jakby się bała.
Ale ta nienawiść jest w ludziach i to nie tylko chodzi o kobiety w ciąży. W wigilię rano byłam w sklepie kolejka masakra mężczyzna może z 40 lat się pyta w innej kasie przepraszam przepuszczą mnie państwo bo jadę do rodziny a muszę się wyrobić w godzinach bo inaczej będę miał pauzę (kupował jakieś bułki i coś do jedzenia) wyobraźcie sobie że nikt się nie odezwał popatrzyli tylko na niego jak na idiotę. Ekspedientka przy mojej kasie patrzy się wymownie na mnie więc mówię niech pani go zawoła minuta mnie nie zbawi. A ona na cały głos zapraszam do kasy obok pani powiedziała że pana przepuści jest Wigilia drodzy państwo chociaż w ten jeden dzień bądźmy dla siebie mili i pomocni. Facet odchodząc mówi do nas dziękuję bardzo i życzę wesołych świąt a my do niego szerokiej drogi niech pan bezpiecznie dojedzie do domu. Wtedy on na cały głos aż miłej na sercu się robi jak obcy ludzie są po prostu po ludzku mili. I powiem wam że tak jest troszeczkę rzyczliwosci i świat byłby lepszy