Ciężarne a pierwszeństwo w kolejkach

Na drzwiach laboratorium lub w rejestracji jest informacja , że kobiety w ciąży jak I z małymi dziećmi mają pierwszeństwo. Tak samo ci co oddają krew czy wojskowi.. 

Jeżeli komuś należy się taki przywilej to może skorzystać co nie zawsze podoba się innym osobom czekającymi w kolejce.

Nie we wszystkich laboratoriach tak jest . Raz byłam w laboratorium gdzie nie było takiej tabliczki bo tam 90% to ciężarne były więc pewnie kazda by się domagała heheh. Ale to prawda , najbardziej starsze osoby źle znoszą że inni mają pierwszeństwo , choć w sumie oni też powinni być traktowani w pierwszej kolejności ale skoro taki są przepisy to sama nie raz korzostałam. Pamiętam raz była taka koleja że aż na zewnątrz ludzie czekali a była już chłodna jesień . ja zamaist stanąć w kolejce poprostu weszłam do labolatirium , ludzie aż krzyczeli za mną : halo tu kolejka jest ale nawet im się nie tłumaczyłam bo ciaza była mało widoczna w kurtce , poprostu stanelam następna w kolejce po osobie przyjmowanej i wyjęłam kartę ciąży żeby odczepili się ci co mnie wzrokiem już zabijali . Panie z rejestracji zobaczyły moją kartę ciąży i mimo że facet już się pchał żebym przypadkiem nie weszła przed nim bo on stał w kolejce , przeprosiły go i zawołały mnie. Mina faceta bezcenna . Ja nie lubię litowania się i jak trzeba było to nie raz czekałam ale ciężko Przechodbiłam ciaze wiec nawet jak bym tam stała to by mnie z podłogi zbierali bo mdlalam czasami dlatego wolałam sie wepchać i zadbać o zdrowie kosztem czyichś fochów skoro takie prawo mi przysługuje 

starzym osobom sie nudzi i dlatego wola zawalac przychodnie i czekac tam w nieskonczonosc ;/

Nie wszędzie są te kartki..u nas dopiero od tego roku wprowadzili i tylko dla ciężarnych. Chociaż o tych wojskowych i dawcach też gdzieś czytałam..  Ale u nas tylko ta jedna kartka wisi

Z tymi kolejkami to czesto lipa a jak kogos przepuscic to juz zadyma;) ja ostatnio sie smialam jak faceta babka w kolejce przepuszczala bo on tylko po jedna rzecz wpadl i mu sie spieszy....kupil zubrowke;D hahahaha a problem z przepuszczeniem kobiety w ciazy;)...

Oj tak ..

No często byłam świadkiem,że przepuszczali kogoś ,bo z jedną rzeczą. A jednak mnie nikt z jedną rzeczą i dużym brzuchem przepuszczać nie chciał :) A często chodziłam tylko po jeden chlebek. Raz jednej kobiecie zrobiło się zwyczajnie głupio kiedy stała z całym wózkiem w lewiatanie ,a ja byłam tylko z chlebem ( 2 tygodnie do rozwiązania ,upał). Kobieta tu jeszcze chciała papierosy ,a to nie umiała się zdecydować jakie ciasto (w końcu jakieś 2 rodzaje jej pakowali). W końcu się doczekałam. Kupiłam szybko chlebek ,zapłaciłam kartą i wyszłam. Zrobiło mi się trochę duszno i słabo więc usiadłam na moment i głowa na dół. Wyszła ta Pani ,która mnie nie przepuściła ,bo się w końcu spakowała. Podeszła do mnie i się zapytała czy mi pomóc. Odpowiedziałam "teraz już nie trzeba ,już mi lepiej- dziękuję". I sama zaczęła mówić ,że ona tak długo przy tej kasie i to tak długo trwało. No cóż gdybym wiedziała ,że będzie jeszcze godzinę ciasta wybierać to bym poprosiła od razu, żeby mi ten chleb policzyli najpierw.

U nas w kilku lab nie ma kartki, zniknęły kilka lat temu.

 

wcziraj stałam w kolejce na stacji: z 6 osób przede mną, osmy miesiąc trudno nie zauważyć, nikt nie zaproponował ze mnie przepuści. Dopiero kasjerka rzuciła: i nikt nie zaproponował. Przecież to ona mogła zasugerować, niekoniecznie ktoś w kolejce obserwuje ludzi za nim. Uważam ze to kasjerzy mogliby uprzejmie proponować 

Ten temat działa na mnie jak płachta na byka. W ciszy stanie w.kolejkach to jest istny horror a ludzie udają że cię nie widzą .. nigdy mnie jescze nikt nie przepuścił w sklepie a wczoraj to mi się baba nawet wepchała bo miałam dużo zakupów ona dwie rzeczy . I po prostu chamsko mi mówi że ją wejdę przed panią bo mam tylko dwie rzeczy . Miałam jej odpowiedzieć że guzik mnie to interesuje bo już czasami granica zostaje przekroczona ale nie chciałam się awanturować bo byłam jescze z córką . Dodam że okropnie znoszę te ciążęz mam potworne duszności i spadki energii . Potrafię coś robić a nagle usiąść na podłodze bo tak mi się słabo robi . Nie jest mi łatwo iść na zakupy ale jakie mama wyjście . Byłam sama w domu i to jescze z trzy latką która nie poszła do przedszkola bo kaszlała strasznie rano . Nie miałam dla niej nic na obiad . Musiałam się więc zapakować i jechać z nią do sklepu .  Jak robiłam jakieś zakupy wieksz też przed dniem wszystkich świętych to specjalnie pojechałam do Auchan z myślą że w końcu skorzystam bo tam zawsze była otwarta kasa i oznakowana że to jest kasa z piereszestwem dla ciężarnych . Ludzi tłum , wiadomo  bo wystarczy jeden dzień wolnego to w sklepach jest jakiś armagedon a jakie moje zdziwienie.ze te oznakowania zniknęły ! Nie wiem czemu . Kurde ja tak nie mam śmiałości pytać czy ktoś mnie wpuści.. kasjerki też udają że nie widzą . Okropna jest ta znieczulica . Jestem w 8 MSC a raz mi się zdarzyło że wlanie kobieta wpuściła mnie przed nią do diabetologia . I to jedyna sytuacja ustąpienia mi 

Susane masz rację ludzie przed nami nie widzą tego, ale ja zawsze jak mówiłam, że wejdę pierwsza bo jestem w ciązy, a tu kasa pierwszeństwa to widziałam złość w oczach wszystkich. Czasem było tak, że ktoś za mną widział i krzyczał by mnie przepuścić do przodu bo w ciąży jestem, ale jeden chłop raz wyszedł ze swojej kolejki i powiedział, że mam przejść tam gdzie on jest i iść pierwsza i mnie wprost zaprowadził na początek kolejki.

 W pepco babka, która nie była na kasie, ale jak mnie zobaczyła powiedziała, że mam podejść do kasy i ona mnie obsłuży już 

 

Ludzie są różni  jedni będę ciągnąć na przód inni się wykłócać. 

Mnie w marketach wkurza kiedy te kasy z pierwszeństwem są normalnie otwarte i kolejki w nich duże. Nie dostaniesz się ,bo wszyscy już porozkładani z towarem na taśmie ...

Mysle ze duzo zalezynod espedietna ale ja rowneiz uwazam ze kasy z pierwszenstwem powinny byc tylko dla viezarnyvh czy ludzi ktorzy maja te pierwszenstwo, skoro sa kasy typowo samoobslugowr to obok moga zrobic taka 1kase z pierwszenstwem tylko dla tych osob ktore moga z niej skorzystac

patrycja - i co ciekawe jak wejdziesz do takiej kasy bez kolejki to afera na pol sklepu

Kiedyś w jakimś większym sklepie były kasy z ilością produktów do 15produktow lub dla kobiet w ciąży ale stały tam wszystkie osoby jak do normalnej kasy.

To mnie w rosmanie spotkała ostatnio ciekawa sytuacja. Brzuch już widać i ekspedientka też mogła go zauważyć. Wszędzie naklejki, że ciężarne maja pierwszeństwo. Ja byłam trzecia w kolejce. Przede mną osoby nie miały dużo produktów więc uznałam, że ta chwile mogę jednak poczekać. Ale mimo to ekspedientka nie zwróciła uwagi na mój stan 

Obecnie w wielu sklepach są kasy samoobsługowe. Tak też trafiłam w sklepie Stokrotka. W sklepie ogłoszenie, że kobiety w ciąży przyjmują bez kolejki, ale akurat nie było potrzeby nikogo wzywać;)

Ja w ciąży jak się dobrze czułam to po prostu stałam w kolejce. Parę razy się zdarzyło że ktoś z kolejki mi chciał ustąpić. Ale jakoś nigdy żadna ekspedientka nie zaprosiła mnie przed innymi chociaż od 7 miesiąca brzuch już był bardzo widoczny. A często właśnie stałam w kasach z pierwszeństwem dla ciężarnych.

Też nie lubiłam z tego korzystać, bo większość starszych osób się oburzała, komentowała, niepotrzebne mi te stresy były. Ale teraz już pod koniec jak było mi naprawdę ciężko w laboratorium to wchodziłam bez kolejki, tym bardziej, że ze względu na choroby współistniejące tych badań miałam dużo.. Niby jest taki przywilej ale w praktyce mało kto z własnej woli przepuści. Chyba, że sama kasjerka/pielęgniarka zauwazy i zawoła to już się tak nie oburzają :)

I ogólnie z moich spostrzeżeń najgorzej 60+, a najlepiej młodzież pod tym względem jest wyrozumiała:)

Dokładnie ja też wolałam sobie oszczędzić lamentu innych.. Ale jeśli chodzi o badania itp to zawsze starałam się z tego korzystać. Następna sprawa jedna i drugą ciaze kończyłam w zimie także ciuchy obszerniejsze, a że mialam małe brzuszki to ledwo co było widać i też ludzie nie zwracali uwagi. Nawet polowa sasiadów zorientowała się że jest coś na rzeczy jak mi został tydzień do terminu haha :D

Ale raz w Biedronce rozpięłam celowo płaszcz i kasjerka zaraz zawołała mnie na początek, oczywiście spojrzenia innych były bardzo wymowne :)

Oj Palinka miałam podobnie. Brzuch tak naprawdę był widoczny pod koniec 7 miesiąca i też pod swetrem czy kurteczka nie było widać. Nawet jak miałam wizytę u neurologa już w samej końcówce ciąży, pani w rejestracji powiedziała że mam rozpiąć kurtkę żeby inni widzieli że wchodzę pierwsza. A ja ledwo stałam na nogach + miałam ryzyko wszesnego porodu i już wtedy od kilku tygodni wyłącznie leżałam.