Ciąża - zbliża czy oddala partnerów?

Dokładnie, wszystko zależy na ile im kto pozwala to tak się zachowują.Dzieci są bardzo mądre i często próbują poszerzyć wyznaczoną granicę ;) 

Karolina to prawda. A potem zdziwienie że tak straszylas a takie grzeczne dziecko albo odwrotnie tam chwaliłaś że grzeczne a to szatan nie dziecko 

U mnie tak jest. Ze mną córeczka się bawi, z tatą już tylko na rączkach. Nawet nie chce usiąść tylko płacze. 

Moja pobawi się że mną i z mężem. Ale ma dni kiedy chce tylko do męża albo tylko do mnie 

Mojej bez różnicy kto się z nią bawi. Byleby metr nad ziemią ?

Moje dzieci spedzaja duzo czasu ze mna. Zabawy wspolne wyglupy, wieczorem tez tylko do mnie chca. Jak maz wraca z pracy to chca do niego. Ale dzieci same go zaczepiaja ze chca sie z nim bawic. 

 

Co do watku to moim zdaniem ciaza zbliza ludzi do siebie, a jeszcze bardziej zbliza wspolny podor. Niestety to teraz nie jest mozliwe. Ciesze sie, ze ja moglam miec porod rodzinny, sama obecnosc bliskich, wspardzie. To duzo daje. Przynajmniej dla mnie. 

Ciąża nas zbliżyła, poród przez CC więc bez męża. Ale nie wpłynęło to na nasze relacje. Po porodzie jeszcze bardziej się zbliżyliśmy

Aneczka niestety ceserka jak operacja nikogo na sale nie wpuszczaja. U mnie corka jak ma zabieg laserowy tez nie moge z nia byc na sali. 

 

Ogolnie kazde kolejne dziecko zbliza do siebie rodzicow. Ale zachowania doroslych i sposob traktowania powoduja, ze czasem ludzie sie iddalaja i nie ma powrotu do tego co bylo przedtem. 

Aneta wpuszczają. Znajomy z pracy mojego męża był przy cc. Robił nawet zdjęcia :O

Karolina to musial miec dobre znajomosci bo tak to nikogo nie wpuszczaja. Czasem jest przy salach operacyjnych dodatkowe pomieszczenie z szyba i tam moze przebywac czlonek rodziny. Ale na sale tak to nie wpuszczaja podczas cesarki. 

 

U mojego meza w rodzinie tez chlopak mowi, ze on byl przy cesarce zony ale wlasnie w tym pomieszczeniu, a nie na sali. Jest to zupelnie co innego niz jak sie jest przy porodzie naturalnym. 

Aneta zależy gdzie u nas w dwóch szpitalach w mieście można wejść za opłata 

Justamama dla mnie jest to nie dopomyslenia. Cesrka jak operacja i powinno sie pewnych kwestii przestrzegac. Przeciez mozna przez to kogos zarazic albo przeszkadzac podczas zabiegu. Ja nie jestem w stanie tego zrozumiec. 

Aneta ja to rozumiem i jestem za tym żeby przy CC nie było nikogo bliskiego tak jak przy SN

W obecnej sytuacji porody rodzinne sa niemozliwe. Ja mialam ta mozliwosc. Teraz trzeba sobie radzic i bez najblizszych. 

A ja uważam,że to bardzo dobra opcja by móc sobie wybrać czy chcemy rodzić same czy mieć kogoś z bliskich jako wsparcie.Zarówno przy cc jak i sn, każdy niech sam zdecyduje jak chce rodzić.Ja oba porody sn w towarzystwie męża i nie żałuję , czułam się dużo bezpieczniej i pewniej.Nie mam nic przeciwko porodom cc ,aby taki zabieg odbyć w towarzystwie męża.Niech każdy robi jak uważa za słuszne.Jeśli jest taka możliwość to warto przemyśleć.

Ja uwazam, ze cesarskie ciecie powinno odbywac sie bez osob trzecich. 

Też mi się wydaje że nawet przy cc chciałabym mieć kogoś bliskiego obok. Wiadomo że nie jest to rzadka atrakcja ale czułabym się pewniej

A ja bym nie chciała. Nigdy nic nie wiadomo jak dana osoba się zachowa może przerosnie i zemdleje albo coś innego się stanie. Nie ma co ryzykować 

Nie wiem dziewczyny jak wy sobie wyobrażacie to CC z towarzystwem ale ja mam na myśli obecność męża , siedzącego przy mnie i trzymającego mnie za rękę.Myślę,że w takiej sytuacji nie będzie mdlał.

Aneta nie wiem, może zapłacił tak jak pisze JustaMama.