Wsparcie to miałam przez cala ciążę i po porodzie od męża.
Najważniejsze aby na wzajem się wspierać i będzie ok.
Ja nie widzę potrzeby dziękowania mężowi,że był w złych i dobrych chwilach przy mnie i przy dzieciach bo to jego obowiązek.Tak samo uważam,że winny jest się nam poświęcić jak robię to ja.Nie uważam się ,że jestem przez to wyjątkowa dlatego i jego zaangażowanie traktuję jako coś tak samo normalnego ;) Ważne ,że oboje jesteśmy szczęśliwi z tego jak wspólnie żyjemy.
Moniczka tak, ale facet musi wiedzieć, że jest się mu wdzięcznym za pomoc, potrzebuję pogłaskania po głowie :) jak dziecko bo to takie duże dzieci :)
Karolina to prawda. Uważają że należy się pochwała a mi codziennie to robimy i nie chwała nas
To fakt. Kaszy jest jak małe dziecko- chwalcie mnie, a sami nie chwalą... Uważają, że my jesteśmy ich mamami jakby i tak jak mamusie musimy się nimi zająć
Karolinach,każdy lubi pochwały i oczywiście trzeba chwalić.Musimy doceniać nasze starania na wzajem a nie ,że to tylko my mamy chwalić mężów jak zrobią coś innego, dodatkowego niż praca.My zasuwamy całymi dniami i nikt z nas "bohaterek"nie robi.
Nas zdecydowanie zbliżyła, ja czuje się bardziej spokojna, tym bardziej teraz jak na zwolnieniu jestem, nie kłócimy się az tyle. A mąż bardzo mnie wspiera we wszystkim. Oczywiście trzeba go chwalić bo wtedy stara się jeszcze bardziej :D
Moniczka bo dla każdego to takie naturalne, że kobieta zajmuje się domem i dziećmi i uważają, że to żaden wyczyn. A jest to ciężka praca. Czasami mówię do męża jak zaczyna narzekać, że możemy się zmienić :)
No pewnie, ja czasem mówię to samo ,ale mąż nigdy się nie rwie bo zdaje sobie sprawę,że to "siedzenie w domu" nie jest takie piękne jak się niektórym wydaje.
Tak dokładnie a jak takiego zostawić żeby sam poogarnial trochę to potem pierwszy do pracy ucieka :p
Mój też zawsze mówi, że woli iść do pracy bo by nie wytrzymał cały dzień :)
Każdy facet doceni naszą pracę i poświęcenie dopiero jak przyjdzie mu samemu zostać i ogarnąć dom dziecko i obiad... potem nagle się milszy robi i zaczyna dziękować za rzeczy, które robimy z obowiązku
Nie każdy doceni .... mój np w życiu nie przyzna się ze było ciezko a wręcz powie na co narzekasz
Ja chciałam mojego zostawić na tydzień z dziećmi, niestety nie miałam takiej możliwości. Ale co zostawię go na pół dnia to dzieci aniołki a to pójdą spać a to grzecznie się bawią..
Patrycja nawet żeby tak nie było to nawet pewnie nie przyznali by się nam
Aneczka ja też dostałam takiego smsa ale kurier nie chciał żadnego pinu. Dał paczkę tacie bo akurat był na podwórku i pojechał.
Mój by się przyznał :) Często mówiono tym,że ja zostając w domu nie mam wakacji tylko pełno obowiązków.Nie raz mi pomaga więc wie jak jest....
A mój został z dziećmi może max 3 razy, nie było takiej możliwości więcej bo maz cały czas pracuje a jak już gdzieś wychodzę to dzieci z babcią a ja z mężem w teren.
Za to babcie pod względem wychowywania mają do mnie pełen szacunek że daje rade nie zwarjowac.. One po 1 dniu wychodziły ode mnie z domu jak z wariatkowa.. Córka ma tyle energii że jej się buzia nie zamyka jak nie gada to spiewa wierszyki mówi coś nuci ale naprawdę ona nawet jak je to coś z siebie dźwięki wydaje, czasem mam wrażenie że radio leci ale nie to moja córka nadaje.. W pewnym momencie się wyłączam bo zawieszam się na tel by trochę uszy odpoczęły i mózg mój się wyłącza stara się myśli pozbierać po czym słyszę "mamo mamo mamo mamo mamo mamo mówię do Ciebie" i ja już łapie rzeczywistość a tam znów to samo amela caly czas mówi. Mówi i mówi.. A ja nie umiem myśleć bo ona zagłusza moje myśli.. Często bawimy się w cisza na morzu max 5sek.
Wszystko zależy od dzieci jakie mają charaktery czy dają popalić czy nie. I jak się zachowują przy mamie czy rodzicach a innych członkach rodziny
Aneczka to prawda. Ale czasami tak jest, że dziecko jest niegrzeczne przy rodzicach a przy dziadkach grzeczne. Lub odwrotnie :)