po porodzie pomalu trzeba dochodzic do formy :) najlepiej pod okiem fizjo
Z synem robię spacer 3 km więc nie jest źle ;) zawsze coś
Z noją corką takie dlugie soacery to tylko tak do 3 msc. Bo teraz to sie nudzi szybko
To ja długów spacery miałam nim moja córka neo zaczęła chodzić haha potem już blisko bo ile ona da radę iść. Teraz to maks godzinę mały wytrzyma mi na dworze
Ja miesiąc po porodzie teraz co jakiś czas śmigam na spacerki z małą, bo wtedy się uspokaja jak w domu już nic nie daje rady. Póki jest pogoda to warto korzystać, choć nie zawsze mi się chce i też siedzę w domu i podjadam
Ja to lubię spacerować. Też tak 3km to minimum dzienny. Kiedyś były same spacery, a teraz spacer i potem jeszcze pobieganie po placu zabaw, albo po parku. Tak 2-3h to zawsze na podwórku jesteśmy.
Anita ja mam niedoczynność tarczycy nie tylko w ciąży i dawkę zawsze miałam 50 ale później urosła bardzo mialam wysoki wyniki i póki co mam dawkę 125 i cały czas utrzymuje się ta sama, teraz w tygodniu będę robić badania kontrolne jak co miesiąc i będę się kontaktować z endokrynologiem.
Mazią oj znam to my kupiliśmy przyczepke na wypady rowerowe i w tym roku ani razu na rowerze nie jeździłam i raczej się nie zapowiada, a w przyszłym roku też kiepsko bo mały nie będzie miał nawet roku chyba że do kupimy hamak do przyczepki to wtedy pojezdzimy ale to trzeba z 500 zł zapłacić za taka przyjemność
Ja widziałam taki fajny wózeczek który można tak o wozić lub właśnie do rower jakoś zaczepić. Fajne to i zapewne przydatne bo małe dziecko może nawet w tym spać
Monia to pewnie właśnie o tej przyczepce mówisz.
My się zastanawialiśmy ale to jednak na ruchliwe ulice wydaje nam się mało bezpieczne. Dlatego mamy fotelik dla syna. Muszę na swój rower kupić adapter i będę go zabierać :)
A po porodzie to liczę na spacery...ale zobaczymy jak pójdzie :)
Ewa my mamy przyczepke ale mamy bardzo dużo ścieżek rowerowych i na pasach to wiadomo przechodzimy przez drogę, super sprawa bo jak zaśnie dziecko nie ma problemu mamy też fotelik z mozliwoscia odchylenia żeby dziecko spalo jednak mój syn głowę dawał do przodu i źle to wygląda teraz jak zaśnie przynajmniej nie ma problemu
dla mnie te przyczepki to jest koszmar, jak widze na ruchliwej drodze rodzicow z przyczepkami ktorzy jada jak szaleni to zastanawiam sie czy oni tam kartofle wioza czy dziecko...
Ja to keidyś byłam pewna, że będę jeździć tu z dziećmi na wycieczki rowerowe bo u siebie w domu uwielbiałam i to była dla mnie rutyna . Wyszłam z domu i już ścieżka rowerowa tak jak Pati mam tego mnóstwo, ale pewnie dlatego , że pochodzimy z podobnych rejonów tzn tak obstawiam z tego co piszesz. U mnie w mieście ciagle pod górkę tu z górki ścieżek rowerowych nie bardzo nie ma i jakoś męczą mnie takie wyprawy. Może keidys się przekonam i wrócę do tego bo w swoim mieście rodzinnym to bardzo często jeździłam.
Te przyczepki mi sie podobają, ale jakoś na ulicy bym się bała jeździć z dzieckiem jednak za duży ruch jest, a one są szerokie. Jak ktoś ma ścieżki rowerowe to będzie to super opcja
Anabanana wbrew pozorom takie wózki zależy też jakie mają lepsze zawieszenie niż nie jeden wózek. Po to są duże koła żeby była dobra amortyzacja polecam poczytać na ten temat wiele się dowiesz :)
Mazią my to tylko po ścieżkach po ulicy nawet nie ma mowy żeby jeździć
Może taki ból jest spowodowany jakimś skurczem jelit jakby nie patrzeć w siódmym miesiącu już mamy tam mało miejsca na wszystkie nasze narządy i już dzidzius coraz bardziej rośnie coraz bardziej się rozpycha może on gdzieś uciska w okolice pępka i właśnie z tego powodu odczuwasz momentami taki ból a do tego stopnia że zdarza się wymiotować
dziecko może naciska na jakiś nerw
pati - nie wiem, dla mnie to koszmar nigdy dziecka w takim czyms wozic nie bede
Ja bym mogła wozić w foteliku na rowerze ale przed sobą bo za sobą jakoś bym się chyba bała.
Chociaż no jak nie mamy takiej przyczepki to łatwiej nam się mówi możliwe że zmieniłabym zdanie
ja też w ten wózek bym dziecka nie wsadziła
Pati też mamy odchylany fotelik niby dobry do spania a jednak mąż zawsze jak syn zasnął to rower prowadził. Zawsze się denerwowałam, czemu ulicą szybciej nie przejedzie z dzieckiem a ten mu kask ściągał, bo głowa mu leciała i prowadził rower aż do domu...
My mieszkamy bardzo blisko lasu, gdzie jest dużo ścieżek ale jednak zostaliśmy przy samym foteliku. Często jeździmy też po drogach a na nie nie chciałabym przyczepki brać, zbyt ryzykowne.
Teraz w naszej okolicy przebudowują drogi i przy kilku mają powstać ścieżki rowerowe, super sprawa, ale zobaczymy jak one będą wyglądały :)
Ewa no u nas właśnie tak samo to wyglądało za każdym razem. Dlatego zdecydowaliśmy się na przyczepke.
Dziewczyny jasne każda z was ma prawo do swojego zdania. Mój syn jak się urodził to do roku też byłam taka przewrażliwiona , wszytsko na nie, czasami zbyt bardzo nadopiekuńcza ale to się zmienia z czasem :) mój syn ma 3 lata i mimo wszystko zasypia w foteliku więc dla nas przyczepka jest o wiele lepsza. :)