Black Friday 2025

Warto, ja akurat robiłam z mięsem z kurczaka :slight_smile:

To u mnie przeciwnie w ciąży, wcale nie miałam na kebaba ochoty :face_with_peeking_eye::sweat_smile: a mój mąż dowiadując się o ciąży wiązał największe nadzieje z tym,.że wreszcie wtedy będę namawiała go często na niezdrowe jedzenie :stuck_out_tongue_winking_eye::joy::joy: a tu na przekór nic z tego :stuck_out_tongue_winking_eye::joy:

:joy: ja też myślałam że będę zjadała niezdrowe rzeczy czy nie wiem czekoladę zagryzala ogorem czy śledziem ale nic takiego nie miało miejsca. Nie miałam żadnych zachcianek ani nie jadłam nic więcej niż to co zwykle. Byłam w szoku bo na przykład mąż szwagierki to nocą po sklepach jeździł bo miała zachciewajki

Hahaha :sweat_smile: czyli jednak często ten schemat że na pewno będą zachcianki się nie sprawdza :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:
Raczej rzadziej niż częściej się tak trafia :grin: w sumie ja wśród najbliższych to nawet jakoś nie kojarzę żeby ktoś właśnie miał takie silne zachcianki :stuck_out_tongue_winking_eye: raczej każda ze znajomych ciężarnych zjadała klasycznie jak wcześniej :smiley:

1 polubienie

Ooo jak przeczytałam o tym kebabie to i mi się zachciało :smiley:
W ciąży też specjalnych zachcianek nie miałam, ale niestety często odwiedziliśmy McDonald’s bo byliśmy z mężem w rozjazdach, no i niby tylko kawa na drogę ale zawsze kończyło się jakimś jedzeniem również… :person_facepalming:
Jak już miałam duży brzuch to mąż wstydził się ze mną wchodzić do środka, bo niby co ludzie powiedzą :sweat_smile:

A.co tam ludzie :smiley: od czasu do czasu nawet w ciąży nie zaszkodzi zjeść coś takiego niezdrowego, bo nikt nie je takich rzeczy na 5 posiłków dziennie, tylko raz na jakiś czas :star_struck:

1 polubienie

My trochę przeginalismy, właściwie to ja, bo byliśmy tam srednio raz na 2 tygodnie i zawsze jakiś cheeseburger wleciał :smiley: no i lody :smiley:

To ja miałam wyzuty sumienia że nie zdrowo jem jak raz czy dwa razy poszłam w ciąży …. Że dziecko karmie fast food’dami :face_with_peeking_eye:
My jak miałam już duży brzuch to chodziliśmy do rekiem knajpy gdzie ludzie na browara chodzili. Mąż tam kupował tatara i piwko a ja kawkę albo soczek i też jakoś tak się głupio czułam że ludzie patrzą na mnie dziwnie że mamuśka przyszła do takich przybytków chodzi :crazy_face:

1 polubienie

No jak się miało chęć, to co poradzić, czasami trzeba sobie pozwolić na małe grzeszki żywieniowe :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

1 polubienie

Powiem ci że ja miałam to samo że jak zajechaliśmy z mężem do maka po drodze i z dziećmi to mam takie dziwne spostrzeżenie że ludzie myślą czym te dzieci karmimy…tylko że czlowiek zazwyczaj tam zajeżdża awaryjnie i to naprawdę rzadko

1 polubienie

U nas w Polsce jeszcze jeździ się tam rzadko i można by powiedzieć że od święta ale za granicą np w stanach ludzie bardzo dużo się żywią fast foodami

Jak ja byłam dzieckiem to mak był okazjonalnie, raz od Wielkiego święta… zazwyczaj musiałam sobie czymś na to bardzo zasłużyć w oczach rodziców :grinning:

1 polubienie

U mnie jak byla wycieczka szkolna :speak_no_evil::rofl:

Ooo tak! Albo wycieczka szkolna! Dokładnie :smiley:

To my tam jeździliśmy w nagrodę albo jak jechaliśmy z rodzicami w jakieś podróże. Za moich czasów też zjeżdżalnie były hitem :wink:

O matko, zjeżdżalnie, one waliły prądem albo nie wiem co to było :sweat_smile: zawsze postrącana po nich wracałam

2 polubienia

Albo były zle połączone i kość ogonowa bolała

Mnie rodzice nihdy do maka nie zabierali, w dzieciństwie to byłam w maku tylko z wycieczką szkolną. Dopiero czasem z koleżankami w średniej szkole wychodziliśmy na frytki i lody z maka😄
@ewelkar899_wp.pl dokładnie z wycieczką się jezdziło , i siadaliśmy klaunowi na kolana :rofl:
@Pika zawsze w tych zjeżdżalniach skarpetami waliło i prądem raziło🤣

1 polubienie

najlepsze były te zjeżdżalnie metalowe nad jeziorem, dupa poparzona :joy: jeszcze trzeba było się rękami odpychać
bo skóra się przyklejała do metalu suchego :joy:

Ja jako dziecko strasznie lubiłam te zabawki w happy meal …. Ostatnio widziałam że są figurki z serialu przyjaciele ale jakoś takie nie podobne do siebie :upside_down_face:

1 polubienie