Ja w ciąży piłam i kawę i herbatę, nic się nie działo. Nie ma co popada, w paranoję, z umiarem można wszystko :)
Ja z kawą nie mam problemy bo nie lubię. Herbatę odstawiłam ponieważ wypłukuje witaminy. Poza tym woda jest zdrowa i potem naprawdę dużo się jej pije przy kp więc odpowiedni moment by się przyzwyczaić.
Ja smaku kawy nie znoszę, nawet jej zapachu... mój mąż na szczęście też, bo bym nie przeżyła w pierwszym trymestrze chyba jej parzenia z samego rana, jak to niektórzy mają w zwyczaju
Pytałam swojej ginekolog już na początku ciąży czy mogę pić kawę i powiedziała że tak ale z umiarem i nie mocną, jak usłyszała że pije latte to powiedziała że nie ma problemu, ostrzegła wtedy żeby nie pić zielonej herbaty bo wpływa na rozwój płodu. Piłam jedną rano jednak jak okazało się w 31 tygodniu ciąży że mam ryzyko przedwczesnego porodu przerzuciłam się na Inkę z magnezem. Teraz małą, słabą kawę piję okazjonalnie żeby nie pobudzać perystaltyki jelit.
O zielonej herbacie pierwsze słysze, jednak uczymy się całe życie. Paulinek czyli kawy nigdy nie lubiliscie?
Faktycznie lepiej do picia wody się przekonać. Ja zaczęłam w ciąży bliźniaczej i tylko na zdrowie mi to wyszło. Ja zielonej herbaty i tak nie pije. Lubię roiboos czasem dodaje kawałki imbiru nieraz miód. Ta herbata uspokaja obniża ciśnienie mi pasuje.
O zielonej herbacie wiele się mówi, ale ostatecznie dopuszcza się jej spożycie, ale z umiarem 1-2 filiżanki dziennie i nie dla kobiet które mają niedokrwistość bo może hamować wchłanianie żelaza i kwasu foliowego.
Hmm ja całą ciąże piłam zieloną herbatę i nic się nie stało. Coraz to więcej rzeczy okazuje się, że nie można jeść i pić w ciąży. Niedługo zostanie tylko chleb i woda :)
Niestety, czasami śmieje się sama z siebie że jestem jednym wielkim, chodzącym zakazem. Większości rzeczy nie można, dodatkowo kiedy ma się cukrzycę tak jak w moim przypadku, to już w ogóle. No ale cóż, mimo tych ograniczeń i tsk będę zawsze dobrze wsponinac okres ciąży :)
Mi mąż dziś powiedział żebym zrobiła listę co mogę jeść bo co raz więcej mam zakazów. Dziś miałam zgagę po zjedzeniu pomidora.
We wszystkim trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek .Coraz częściej pojawiają się jakieś "mody" związane z ciążą ,dietą ,porodem itd itd .Wszystko jest dla ludzi ale nie dajmy się zwariować ,trzeba wsłuchać się w własny organizm i wybiórczo stosować te wszystkie nowe i stare zalecenia.
Ja staram się jeść dużo warzyw i nie jeść słodyczy. Ostatnio pije nalogowo koktajle z truskawek gruszek i jarmuzu Staram się dostarczać małemu kwasu foliowego i żelaza i jeść produkty zawierające potas który reguluje ciśnienie krwi bo mam z tym problem. Niestety nieraz zjem loda bo mam ochotę w te upalne dni.
mamameg dokładnie od zawsze... ja nie wypiłam w swoim życiu ani filiżanki prawdziwej czarnej kawy i jakoś funkcjonuję
Ja z kolei bez kawy nie potrafię funkcjonować
klaudia mama to tak jak ja.Ale będąc w ciąży nie ograniczałam sie zbytnio.jadłam wszystko.dużo owoców warzyw soki.
Ja przed ciąża piłam kawę ale jedna. Bez niej daje rade nie jestem od niej uzależniona. Lubiłam też kawkę z ekspresu. No niestety muszę poczekać.
A ja staram się robić brzuszki coś mi nie idzie haha kawy nie pijam nie lubię, ale lody jem litrami taka moja słabość i czekolada
Dominika ja po świeżym pomidorze i ogórku też mam zgage :(
38tc i dalej mnie męczy.
Kawę lubię ale tylko z mlekiem i cukrem. Sypanej samej nie wypije za Chiny :p
Mnie na początku ciąży odrzuciło od kawy a po 20 tc znowu zaczęłam pić jedną słabą z ekspresu. Moja lekarka powiedział że 1-2filizanki słabej kawy nie zaszkodzi.
Na wyniki badań czekałam ok 1 tygodnia, wszystko zależy najwidoczniej od ilości jaką mają do opracowania, bo przecież to nie tylko badanie krwi, ale i USG oraz wywiad, wpływają na całokształt.