Dla mnie też , cieszę się że mogłam na niego liczyc
Wsparcie bliskiej osoby potrafi dodać sił i otuchy
Fajnie masz , i zazdroszczę ci tego , mój niestety mając własną firmę nie daje mi tego czasu zawsze tyle ile bym chciała
nie każda z nas ma to szczęście, by mieć przy sobie wspierających ludzi.
My jasno postawiliśmy sytuację. Rodzina jest dla nas najważniejsza. Kariera nie ucieknie, pieniądze kiedyś się zarobi, a w sumie to i tak nie musimy być milionerami, bo do grobu tego nie zabiorę, a czas spędzony z rodziną ucieka jak piasek przez palce
Bardzo dojrzale postawiliście sprawę. Czasu z bliskimi nie da się cofnąć ani nadrobić to on buduje więź, wspomnienia, poczucie bezpieczeństwa. Kariera może poczekać, a dzieci rosną z dnia na dzień. To piękne, że potraficie świadomie wybrać to, co naprawdę ważne.
Niestety mój mąż jest pracoholikiem i to jego wybór, ja się staram cieszyć z każdej chwili mojego dziecka chcę być przy nim jak najdłużej będę mogła
Pięknie powiedziane, rodzina to prawdziwy skarb, który warto pielęgnować ponad wszystko.
Dobrze, że teraz mamy możliwość zostania z.dzieckiem po narodzinach rok albo dłużej. Babcia mi opowiadała że wracała do pracy po 3 miesiacach. I musiala pracować w.ciazy.
To prawda, teraz sytuacja jest znacznie lepsza i da się więcej czasu poświęcić dziecku na początku. Babcia musiała sporo poświęcić, wracając tak szybko i pracując w ciąży, teraz te możliwości dają większy komfort i spokój, co jest naprawdę ważne dla całej rodziny.
Tak, to jeszcze czasy mojej mamy, po 3 miesiącach kończyło się macierzyńskie. Tylko moja mama brała wtedy wychowawcze, wtedy coś tam dawali pieniędzy na tym wychowawczym, niedużo, ale zawsze coś.
O to super
Moja mama też po 3 miesiącach wróciła do pracy, a ja zostawałam z dziadkami albo sąsiadami. Kiedyś też właśnie jednym dzieckiem zajmowało się pół wioski, bo rodzice musieli wrócić do pracy, niebyli tak dużo urlopu, a też czasy były biedniejsze
Rozumiem, że sytuacja z mężem bywa trudna, zwłaszcza gdy praca staje się całym jego życiem. To wyzwanie dla Was obojga z jednej strony jego wybór i odpowiedzialność, a z drugiej Twoja potrzeba bycia blisko dziecka i tworzenia z nim więzi.
W takich momentach warto pamiętać o sobie, o swoich emocjach i potrzebach by nie zapominać, że też zasługujesz na wsparcie i zrozumienie. Może uda się znaleźć jakieś małe momenty na rozmowy z mężem, żeby on też zauważył, jak ważne jest dla Was to, co tracicie przez nadmiar pracy
Czasem nawet krótka, szczera rozmowa potrafi wiele zmienić. Ważne, żeby nie odkładać siebie na później
Masz absolutną rację ogromnie się zmieniło na korzyść, jeśli chodzi o wsparcie dla mam po porodzie. To, że dziś można zostać z dzieckiem na urlopie macierzyńskim i rodzicielskim przez rok (a nawet dłużej, np. dzieląc się urlopem z partnerem), to naprawdę wielki krok naprzód w porównaniu do czasów naszych mam czy babć.
Ja niestety nie wyobrażam sobie po 3 miesiącach iść do pracy
Niestety czasem się o tym zapomina
No dla mnie to też jest niewyobrażalne
No czasami bywa i tak