Baby blues i depresja poporodowa

Czas po porodzie potrafi być emocjonalnym trzęsieniem ziemi nawet jeśli ciąża była upragniona i długo wyczekiwana. I nie mówi się o tym wystarczająco głośno.

Ja też Wolę brzuch po ciąży niż życie na pokaz. Moje dzieci znają mnie naprawdę, a nie tylko z Insta stories.

Świetnie napisane podpisuję się pod tym choć ja szczerze mówiąc nigdy nie zajmowałam się brzuchami celebrytki o tym jak wyglądają w ciąży i po ciąży bo po prostu mnie to nie interesuje

O matko… co za tekst :unamused: I to jeszcze 6 tygodni po porodzie, kiedy kobieta jest dosłownie na skraju sił fizycznych, emocjonalnych, hormonalnych. Serio, niektórym ludziom zdecydowanie brakuje filtra i empatii. Jakby nie mieli pojęcia, przez co kobieta przechodzi w czasie ciąży i połogu.

1 polubienie

To prawda… To i tak trudny czas, a w samotności czy z dodatkowymi zmartwieniami to już ogromny ciężar. :broken_heart:

2 polubienia

Samotność nie pomaga, na pierwszym macierzyńskim jak przyszła jesień i całe dnie i wieczory spędzałam sama w domu było mi naprawdę ciężko. Mąż wracał wtedy bardzo późno do domu. Bardzo pomogło mi zapisanie się na siłownię. Chodziłam wieczorami na godzinkę z 3-4 razy w tygodniu i to naprawdę bardzo pomagało mi odświeżyć głowę.
Teraz po drugim porodzie w pierwszych dniach miałam takie wahania nastroju, starsza córeczka strasznie robiła na złość więc bardzo mnie to denerwowało i krzyczałam na nią, po czym było mi strasznie z tego powodu przykro i zalewałam się łzami. Teraz widzę że te emocje mi się stabilizują.

Ruch naprawdę potrafi pomóc w trudnych chwilach. Te huśtawki emocjonalne po porodzie to coś zupełnie naturalnego, ważne, że teraz czujesz się lepiej i coraz łatwiej sobie z tym radzisz.

Mialam hustaeke nastrojow w 4 dobie po porodzie… siedzialam i plakalam w szpitalu bo synek mial kiepskie wyniki, bardzo spadl na wadze i nie chcieli nas pezez to wyposcic. Na szczescie opieka psychologa i doradca laktacyjny a takze wszystkie Panie polozne zrobily robote… pomogly w trudnych chwilach i wspieraly, sprawdzaly czy czego nam nie potrzeba co 2/3 h takze zaopiekowana bylam bardzo :slight_smile: i tak pdzetrwalam ten ciezki czas

1 polubienie

Pierwsze tygodnie po porodzie potrafią być ogromnym emocjonalnym rollercoasterem, a do tego dochodzi zmęczenie, samotność i nowe wyzwania z dwójką dzieci. Dobrze, że znalazłaś coś dla siebie

To ogromne szczęście, że trafiłaś na tak wspierający personel w takich chwilach to naprawdę potrafi uratować psychikę i dodać siły, kiedy wszystko wydaje się przytłaczające

1 polubienie

To prawda, początki bywają naprawdę trudne, zwłaszcza gdy trzeba dzielić uwagę między dwoje dzieci i ogarniać wszystko na nowo.

wiele mam może się z tym utożsamić. Macierzyństwo potrafi być piękne, ale i trudne, zwłaszcza gdy brakuje wsparcia czy po prostu zwykłej obecności drugiej osoby w ciągu dnia.

świeżo po porodzie człowiek jest emocjonalnie rozchwiany, a do tego dochodzą stres o dziecko i niepewność.

1 polubienie

Ja dlatego jestem bardzo Wdzięczna, że po porodzie co by się nie działo, to mogłam liczyć na pomoc męża. Najpierw 2 tygodnie był ze mną w domu, a później jak miałam gorsze momenty i dzwoniłam, to też wychodził szybciej z pracy

Wiele mam przechodzi przez ten pierwszy czas po porodzie samotnie i wtedy jest naprawdę trudno. A u Was widzę, że była prawdziwa drużyna! To bardzo budujące i daje siłę na każdy kolejny dzień . Zazdroszczę

1 polubienie

To naprawdę piękne i ważne, że mogłaś liczyć na jego wsparcie. :heart: Taka obecność i zaangażowanie po porodzie daje dużo siły

1 polubienie

Dobrze mieć obok kogoś, kto naprawdę jest.

Dokladnie. Jeszcze do tego zmeczenie, stres, burza hormonalna…

To ogromnie ważne i naprawdę piękne, że miałaś takie wsparcie. Bo choć dużo mówi się o tym, jak kobieta przeżywa połóg i macierzyństwo, to roli partnera w tym czasie nie da się przecenić

Mąż zawsze był dla mnie wsparciem, nie wyobrażam sobie, że w tak ważnym i ciężkim dla mnie czasie mogłoby być inaczej.