Dziękuję Tamara za przywitanie i oczywiście trzymam za Ciebie kciuki 
Pisałam na telefonie i nie dodał mi się cały długi wpis, wiec pisze od nowa.
U mnie w szkole rodzenia położne, może dlatego, że po 50-tce, w ogóle nie słyszały ani o Aniballu ani o Epipro, pomimo, że mieszkam pod Poznaniem! Dodatkowo przychodzą do nas położne z poznańskich szpitali, niestety też w granicy 50 - tki, i tez mało wiedzą, ogólnie to coś słyszały, ale za bardzo to one w to nie wierzą
Po kilku moich zapytaniach o balonik, przestałam dociekać, bo zarówno Panie prowadzące, jak i koleżanki z kursu patrzą na mnie jak na kosmitkę.
Natomiast moje obie ginekolożki (zmieniałam, bo jedna też była w zaawansowanej ciąży), młode dziewczyny wypowiadały się dość dobrze, plus Wasze opinie na forum bardzo zachęciły mnie do ćwiczeń.
Dzisiaj mam równo 35+0 i zaczęłam ćwiczyć. Ogólnie samo zaciskanie i rozluźnianie mięśni na baloniku jest całkiem przyjemne. Żeby go wprowadzić muszę użyć lubrykantu, ale nie jest źle. Udało mi się wypchnąć dwa razy po 20 cm, choć czułam rozpieranie. Za trzecim razem nie skupiłam się na naciśnięciach pompki i niestety przy wypychaniu balonika pękłam
Jak się okazało, nie bardziej niż przy ostrych igraszkach z mężem, ale mocno się przestraszyłam bo pojawiła się krew przy pęknięciu , nie dużo, ale jednak. Ostatecznie wypchnęłam 21 cm, niby1 cm więcej, a niestety zrobił różnicę w napięciu krocza.
Po przeczytaniu kilku stron wstecz, wiem, że moim błędem było nie trzymanie balonika.
Dodatkowo bezpośrednio po ćwiczeniach wydawało mi się, że moje wejście do pochwy jest mega wielkie! Wydawało mi się, że wszystko widać tam w środku, czym zestresowałam się jeszcze bardziej. Teraz co chwila chodzę i oglądam w lusterku kroczę i wydaje mi się, że wróciło do normy. Czekam na męża, aż wróci z pracy i mnie obejrzy i mam nadzieję, że powie, że wygląda to wszystko normalnie 
Poradźcie coś dziewczyny, napiszcie czy też tak miałyście, bo zestresowałam się na maksa i trochę boję się dalszych ćwiczeń, ale wizja pęknięcia lub nacięcia krocza przeraża mnie jeszcze bardziej 
Planuje 2-3 dni przerwy i pilnować się obwodu 16-17cm, bo dzisiaj po prostu przeszarżowałam.
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę szczęśliwych rozwiązań.